Forum › Fantastyka › Star Trek › The Orville - lepszy Star Trek?
Póki co widziałem, niestety, tylko taką petycję:
https://www.change.org/p/hulu-renew-the-orville-season-4
Żadnych oficjalnych komunikatów.
ps. Trzeci sezon ORV vs pierwszy SNW, okiem ekipy TrekYards:
https://www.youtube.com/watch?v=MNSA4jFKLKM
https://decider.com/2022/08/15/seth-macfarlane-the-orville-season-4-interview/?fbclid=IwAR3EjQIYEWR4SSoP9kqAVP8tq9EY6xED-FhxK64689eEVJNZhmUoLLLevzM
Mamy grupy takie jak
SJW Free Star Trek & Orville Discussion
SJW Free Star Trek & Orville Discussion
Wszystko fajnie, ale chyba niewygodnie im w rozkroku, skoro chcą być zarazem apolityczni i dość hałaśliwie anty-SJW.
Tymczasem JP postanowił przypomnieć nam wątek drużby:
https://www.youtube.com/watch?v=_gisrf9ss08
A ktoś inny wcześniejszą scenę z Klydenem i Topą:
Natomiast Nater Tot zrecenzował "Future Unknown" czas jakiś temu:
https://www.youtube.com/watch?v=qDmObS9qMRY
SJW free znaczy wolne od SJW a nie wojujący z SJW raczej. Wolne od bluzgu, nienawiści i wszelakiej dyskryminacji (poza SJW)
Jestem fanem Star Treka od połowy lat 90-tych. Zawsze podobał mi się jasny i optymistyczny pogląd Star Treka na przyszłość, który pokazuje, że ludzkość może być lepsza niż obecnie.
Niestety, Star Trek przybrał bardzo brzydki obrót w ciągu ostatnich kilku lat. Wielu tak zwanych „fanów” wydaje się bardziej dbać o poprawność polityczną i sygnalizowanie cnoty niż opowiadanie zabawnych, zabawnych historii science fiction, które przemawiają do wszystkich i mają złośliwe nastawienie „moja droga lub autostrada” w stosunku do innych fanów, którzy się nie zgadzają z nimi jest dokładnym przeciwieństwem IDIC (Infinite Diversity in Infinite Combinations) filozofii Star Trek, w której pokonaliśmy drobne różnice kulturowe i nauczyliśmy się przyjmować i celebrować nasze różnice. Nadal lubię Star Trek, a ostatnio bardzo podobał mi się najnowszy film Star Trek, Star Trek Beyond, ale jestem zniechęcony kierunkiem, w jakim Star Trek zmierza ostatnio, i tym bardzo brzydkim elementem, który wydaje się przenikać wiele nowoczesny Star Trek.
Kiedy premiera The Orville w 2017 roku była jak powiew świeżego powietrza. Wydawało się, że to powrót do tradycyjnej filozofii IDIC i optymistycznego punktu widzenia Star Treka, w połączeniu z bardzo nowoczesnymi efektami specjalnymi XXI wieku i bardziej trafnymi, prowokującymi do myślenia historiami science-fiction, które odnoszą się do bieżących wydarzeń. Początkowo martwiłem się, że The Orville będzie „Family Guy in space” lub skupi się zbytnio na toaletowym humorze i wulgarnych gagach i prostackich tematach, z którymi Seth MacFarlane ma tendencję do przesadzania.
Szokująco, w ciągu zaledwie kilku pierwszych tygodni 2019 r. Grupy fanów Orville w drugim sezonie serialu zaczynają teraz przypominać rodzaj brzydkiej perspektywy SJW, która nękała Star Trek od 2017 roku. Wielu „fanów” Orville ma teraz wręcz wrogiego, złośliwego i skondensowane nastawienie do każdego, kto się z nimi nie zgadza, i uciekać się do oskarżania innych o bigoterię, jeśli ludzie mają inne podejście do odcinka niż oni (nawet posuwając się tak daleko, by nazywać innych fanów „homofobami” za krytykowanie odcinka, nawet jeśli NIE SĄ nawet gejowskimi postaciami w odcinku! sama w sobie nadal koncentruje się na zabawie i przygodzie, zamiast ciągnąć linię politycznych kontyngentów demograficznych.
Ponieważ wydaje się, że nie widać końca, stworzyłem tę grupę, w której, miejmy nadzieję, będziemy mogli spokojnie przedyskutować nową zawartość Star Trek i Orville. Wreszcie miejsce w Internecie, gdzie po raz pierwszy od początku XXI wieku można powrócić do otwartej, szczerej dyskusji science fiction!
Manifest dość ładny, czytałem w oryginale... ale profilowy mem - konfrontacyjny (IMHO niepotrzebnie).
ps. "Den of Geek" rozmawia z MacFarlane'm:
https://www.denofgeek.com/tv/new-horizons-was-the-orville-seth-macfarlane-always-wanted/
Screen Rant zaś z Penny Johnson Jerald i Markiem Jacksonem:
https://www.youtube.com/watch?v=0yXYyOicScw
Nater Tot:
https://www.youtube.com/watch?v=5FHiiyGg1Do
I Jessie Gender podsumowują trzeci sezon:
https://www.youtube.com/watch?v=xYXPEXj67XM
A tu jeszcze jakiś taki tekścik po polsku mamy:
https://testoria.pl/artykuly/the-orville-czyli-pozytywna-wizja-przyszlosci-juz-na-disney/
E tam niepotrzebnie.
A to było?
https://collider.com/the-orville-more-than-star-trek-homage/?utm_source=CL-FB-P&utm_medium=Social-Distribution&fs=e&s=cl&fbclid=IwAR0v6X_ceu-8GwsZHy4vTczIUgF6suOrYdyLc0KuHLH6MWkbIfcU-GryXc0
To jeszcze i to dorzućmy:
https://screenrant.com/orville-season-3-star-trek-android-trope-reverse/
https://screenrant.com/orville-season-3-new-horizons-name-meaning/
https://screenrant.com/orville-season-3-star-trek-q-continuum/
https://screenrant.com/the-orville-just-succeeded-where-picard-season-2-failed/
https://screenrant.com/orville-season-3-isaac-android-marriage-data-star-trek/
E tam niepotrzebnie.
Jak się zarzuca innym, że podziały wprowadzają, to po co samemu dzielić, i to już na starcie?
O renewie:
Czy poruszony tu problem nie przypomina wiadomego moclańskiego obyczaju:
https://www.hrw.org/report/2017/07/25/i-want-be-nature-made-me/medically-unnecessary-surgeries-intersex-children-us
A historia np. tej osoby nie ma punktów wspólnych z życiorysem Heveeny?
https://en.wikipedia.org/wiki/Hida_Viloria
(O czym wspominam gwoli unaocznienia, że Seth i spółka zdołali wsadzić do swojej alegorii więcej realnych problemów, niż tylko mizoginia, transseksualizm i agresywny konserwatyzm.)
ps. Tu zaś mamy featurette zza kulis trzeciego sezonu:
https://www.youtube.com/watch?v=XHjvEi8XGk0
Krótkie omówienie.
Ja się muszę wziąć za dokończenie wywodu.
JP duma, który odcinek trzeciego sezonu był najlepszy...
https://www.youtube.com/watch?v=4OaxrwER4RY
Tu, natomiast, mamy nowe promo tegoż sezonu, powstałe z okazji umieszczenia go na Disney+:
W dwu kopiach:
https://www.youtube.com/watch?v=eMCvmdhWyxw
Nater Tot o tym jak Hulu uratowało ORV:
https://www.youtube.com/watch?v=QlVEMgbhYRM
Wzięło mnie na powtórki i zrobiłem sobie rewatch odcinka "Shadow Realms", fabularnie najsłabszego w sezonie, i bodaj w całej serii. W zasadzie nie bardzo jest o czym pisać (i nawet nie dziwię się, że TM odpuściła sobie recenzowanie go) - ot, prosty, choć dość klimatyczny, wtórny horrorek (z doklejonym morałem by nie lekceważyć starych podań, i późnoDS9owskim pytaniem o cenę eksploracji jako naczelnej idei), który równie dobrze mógłby robić za podobny forgottable zapychacz w TNG (późnym lub b. wczesnym), VOY czy ENT (choć tej ostatniej serii dodatkowe osłabienie niepotrzebne 😉 ), a także wczesnym B5 i późnej AND, ale... oglądało się całkiem miło - oto co może klimat klasycznego ST, umiejętnie budowane napięcie, przytomnie stosowane CGI, i aktorstwo dodające psychologicznej wiarygodności bohaterom (admirał, Claire, trochę i Isaac) nie tylko wpakowanym w sztampową, mało prawdopodobna - nawet na standardy +/- ST - historyjkę, ale i przyzwoicie, choć pretekstowo, poprowadzony miłosny trójkąt*. Duża tu zasługa Jamesa Reada osadzonego we - w sumie niewdzięcznej - roli, ale potrafiącego nasycić ją odcieniami, wycisnąć maksimum z polebkowego scenariusza.
* W którym doszukałbym się odległego pokrewieństwa do historii solaryjskich Krisa i Harey.
ps. Skoro o doktor Finn wspomniałem... Chwalą ją:
https://tvovermind.com/dr-finn-best-character-orville/
https://gizmodo.com/the-orvilles-dr-claire-finn-is-the-shows-secret-badass-1831815082/
https://www.geekgirlauthority.com/dr-claire-finn-the-orville-penny-johnson-jerald/
Robert Meyer Burnett z lamusa 😉 - chwali ORV, ale woli by było sobą, nie - automatyczną powtórką z TNG (z czym trudno się nie zgodzić):
https://www.tiktok.com/@postgeeksingularity/video/7090890427657637162
I jeszcze jego - nawet starsza - rozmowa z Davidem A. Goodmanem:
https://www.youtube.com/watch?v=RAjwwsk0UW4
E tam Shadow Realms fajoski z poczuciem obcości bazy.
Tymczsem mnie ktoś tłumoczy:
https://tekdeeps.com/goodbye-orville-dragon-eustachy-blog
Co to w ogóle jest?
