Forum › Fantastyka › Star Trek › The Orville - lepszy Star Trek?
Musieli najpierw 3 razy Kaylonow puknąć aby zrozumieli że nie mają szansy.
A, czyli, że w stylu "Doc'a" Smitha rozwiązanie...
robi wrażenie swoją historią.
Robi.
ps. Siennica tym razem się pospieszył... 😉
https://naekranie.pl/recenzje/orville-s03-e09-disney-plus-recenzja-opinie
A ja nie wiem... Rozmach był, ale jakoś to wszystko takie letnie dla mnie. Tzn odcinek niezły ale do top 3 sezonu się nie załapał. Sojusz Moclan i Krillow spodziewany, łącznie ze zgrzytem w postaci ich liderki kobiety. Trochę za szybko to poszło że Kayloni z super duper potęgi od razu spadli do roli chłopców do bicia. Sojusz Unii z nimi to oczywiście czysty VOY Scorpion. W ogóle Kayloni coraz bliżsi Borg - o tej ich zbiorowej świadomości już coś tam mówiono wcześniej ale teraz odgrywa to kluczową rolę. I Isaac oddzielony od niej robi za 7 of 9.
No i myśliwiec w końcu odegrał rolę jak gadaliśmy, tylko raptem pojawiła się ich cała eskadra, to po kiego było zwracać naszą uwagę na ten jeden konkretny egzemplarz.
Śmierć wiadomo czyja - no niby miało być emocjonalnie, ale wygląda na to że sporo fanów serii jej i tak nie lubiło więc efekt osłabiony. I w ogóle już bardzo michasiowata była w tym odcinku. I przed śmiercią mówiła że spotka się z tą zmarłą ukochaną - znaczy że jest religijna i wierzy w życie po śmierci, co niejako kłóci się z wizją ludzkości z ORV.
Jeszcze raz - nie było źle, ale brakowało jakiegoś takiego doszlifowania.
I też uważam że ta maszyna czasu odegra jeszcze jakaś rolę, może ją przywrócić do życia. A może awansowała na jakąś istotę z czystej energii czy cuś takiego.
Rozmach był, ale jakoś to wszystko takie letnie dla mnie.
Szczerze mówiąc mam tak z całym sezonem. Wszystkie odcinki są świetne (nawet TNG chciałoby mieć taki średni poziom), ale świetne w sensie ponadprzeciętnej formalnej poprawności, do efektu WOW każdorazowo trochę brakuje. Jest dobrze, nawet bardzo dobrze, ale niestety bez arcydzieł i w sumie (z drobnymi wyjątkami) zbyt przewidywalnie. Chciałoby się w końcu zobaczyć coś na miarę B5 "The Deconstruction of Falling Stars" i VOY "Year of Hell", o wcześniejszych epizodach DS9 i - ledwo przywołanego - TNG już nie mówiąc, albo choč "Lasting Impressions"...
to po kiego było zwracać naszą uwagę na ten jeden konkretny egzemplarz.
Żebyśmy się potem ucieszyli, widząc ich więcej? 😉
Śmierć wiadomo czyja - no niby miało być emocjonalnie, ale wygląda na to że sporo fanów serii jej i tak nie lubiło więc efekt osłabiony.
Zrobili trochę by sobie sympatię widowni zdążyła zaskarbić i niejeden zachodni fan teraz po niej ponoć płacze*. Ale, fakt, zrobili to na szybko. Zbyt szybko. Choć nie tak na chybcika jak w wypadku Airiam.
* Popatrz np. na te komentarze:
https://www.youtube.com/watch?v=hxHDPLM-eEY
I w ogóle już bardzo michasiowata była w tym odcinku.
Podtrzymuję swoją wcześniejszą hipotezę, że chcieli pokazać Kurtzmanowi jak się prowadzi taką postać i wątek jej odkupienia. I - faktycznie - zrobili to lepiej niż on, mimo wszystko.
I przed śmiercią mówiła że spotka się z tą zmarłą ukochaną - znaczy że jest religijna i wierzy w życie po śmierci, co niejako kłóci się z wizją ludzkości z ORV.
Zaraz tam religijna... Pamiętasz jak Picard (ateista w sumie wojujący) filozofował w "Where Silence Has Lease"?
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=2778&page=8#msg270440
Światopogląd Charly może być podobny - wtedy jej ostatnie słowa wyrażały raczej nadzieję, niż wiarę religijnego typu.
A może awansowała na jakąś istotę z czystej energii czy cuś takiego.
Że niby jakaś kwantowa magia zadziałała? 🙂
Choć najzabawniej by było gdyby wprowadzili teraz - jako drogę do jej wskrzeszenia... stametsową grzybnię (pokazaną sensowniej niż w DISCO; ciemna materia itd.), w końcu jest to patent (+/-) naukowy, nie - serialowy, każdy ma prawo po niego sięgnąć... Hehe...
ps. Ciekawe co szykują na finał? Obstawiam, że - wbrew modzie - coś kameralnego w stylu TNG "Family" (choć - ze względu na Burke i rodzinkę Gordona - z możliwym gwaltowniejszym temporalnym aktem). Inna sprawa, że nie byliby z tym do końca pierwsi - vide FAR "Homecoming".
ps. Tradycyjny komplet anglojęzycznych recenzji (tym razem epizodu 3x09, rzecz jasna):
https://trekmovie.com/2022/07/29/review-the-orville-pulls-out-all-the-stops-in-domino/
https://www.jammersreviews.com/orville/s3/domino.php
https://www.youtube.com/watch?v=Dv9IVodnIKs - Star Trek Nitpickers
https://www.youtube.com/watch?v=eFZ6Ep8qxTA - Talking The Orville
https://www.youtube.com/watch?v=nQJtYjcU0X4 - Jessie Gender
https://www.denofgeek.com/tv/the-orville-new-horizons-season-3-episode-9-review-domino/
Ribbentrop-Molotow był tylko w naszych napisach czy w ogóle? A kto był pierwszą ofiarą Ribentropa-Molotowa? My.
2. Mam nadzieję ze rozumieja z podobnie jak Favreau że śmierć to śmierć i wskrzeszenia nie służą dobrze widowisku. Video IG 11, Brzeszczot i ten gościu co zapomniałem jak miał na imię.
2. Na paradoksy fabularne zwrócę uwagę jak wroce z wakacji bo tu marzne.
3. Mnie nic nie brakuje do WOW
3 Siennica w exatazie
Ribbentrop-Molotow był tylko w naszych napisach czy w ogóle?
W ogóle. I jest to drugie nawiązanie do tego paktu, pierwsze, niebezpośrednie, pojawiło się w "Sympathy for the Devil".
Mam nadzieję ze rozumieja z podobnie jak Favreau że śmierć to śmierć i wskrzeszenia nie służą dobrze widowisku
Czyli, że będzie jak ponoć ma być z Hemmerem? 😉
Mnie nic nie brakuje do WOW
Ale mówisz o WOW fanowsko-widzowsko-popcornowym? Bo mnie chodzi raczej o takie, jakie np. dzieła Lema potrafią wywołać...
Siennica w exatazie
Wiem, linkowałem 😉 .
ps. Dość ciekawa dyskusja a propos tego, co w swojej recenzji mówił JP:
https://www.quora.com/Is-Seth-McFarlane-the-new-Roddenberry
I laurka dla Charly (oraz jej odtwórczyni):
https://www.youtube.com/watch?v=rX9N1bCh_R8
Porównajmy wątki temporalne w ORV i PIC (mówiłem, że to pokazanie Kurtzmanowi jego miejsca w szeregu epigonów G.R.? 😉 ):
https://www.youtube.com/watch?v=G58QfvUDngY
Zobaczmy jak przejawiła się w praktyce michaśkowatość Burke (jw.):
https://www.youtube.com/watch?v=OwCbPN-R39I
I posłuchajmy jak bohaterowie The Orville po TNG-owsku mówią "Acknowledged!":
https://www.youtube.com/watch?v=x-Wxfez4Uqg
ps. Przy czym muszę przyznać, że jeśli za punkt odniesienia dla tytułowego serialu przyjąć, nie np. dzieła rodzimego Mistrza, a to co w czasie narodzin jego (ORV, nie S.L. 😉 ) przodka, TOS-u, amerykańscy fani uznawali za złoty standard tamtejszej SF, łatwiej będzie uznać że obecne odcinki są WOW a nawet SuperWOW 😉 :
http://www.locusmag.com/oldSFAwards/Db/AsfAT1966.html
(Widać bowiem na w/w liście arcydzieła gatunku i z obecnego punktu widzenia, ale widać też opowiastki awanturnicze i naiwne.)
Czemu w kosmosie i atmosferze używają tych samych myśliwców?
Widać ten model też jest endo/egzoatmosferyczny (jak Hammerheads z SAAB, nie przymierzając)...
Nater Tot o ORV:
https://www.youtube.com/watch?v=5Qg762lxwWM
https://www.youtube.com/watch?v=6Jl8QT6dHqk
Także próbując przewidzieć przyszłość:
https://www.youtube.com/watch?v=kKny51YzF6U
Tymczasem recenzja nasza.
Popatrzmy jeszcze jak ORV czerpie (umiejętnie) z SW:
https://www.youtube.com/watch?v=DfFuz5GvUiE
(S.E. chyba możesz uznać, że dostałeś swój starwarsowy odcinek 😉 .)
Nie mogę. Tylko konsekwentne nakręcenie sekłeli mnie zadowoli.
Cóż...
Tu zaś mamy zwiastun finału sezonu wraz z analizą:
https://www.youtube.com/watch?v=7Pvr4cJR894
Coś a la wizyta na Risie (znów z jakimś miłosnym patoczynnikiem w powietrzu), i zejście się trzech par (w tym ślub, plenerowy, jak w finale HF; i to Seth oglądał?)? A do tego widok prehistorycznej Ziemi(?) rodem z "All Good Things..." i mundury galowe (znów białe, jak w INS*). I jeszcze dzieciaki Claire w oknie, trochę jak Kira i Jake.
* Czasem widzę oczami duszy naszych bohaterów w uniformach w stylu FC, to wzmocni ów efekt 😉 .
I zapis rozmowy Winters z MacFarlane'm:
https://www.youtube.com/shorts/ZY3zP7y878s
Widzę, że faktycznie finał może być nieco stonowany.
znów z jakimś miłosnym patoczynnikiem w powietrzu
Ale on nie powinien działać na Isaaca. 🙂 Myślę, że tu jednak o co innego chodzi. Może rozstał się (znowu) z doktorką i szuka odskoczni. 🙂 A ta scena na końcu to właśnie moment rozstania.
Może rozstał się (znowu) z doktorką i szuka odskoczni. 🙂
Obstawiam coś innego - że był tak blisko tylko z nią, więc, pewnie jak się oświadczył, czy coś, spytała czy jest pewien tej decyzji, skoro nie ma skali porównawczej, zatem - zrozumiawszy literalnie - postanowił tę skalę mieć... Ale i tak skończy u jej boku...
ps. Tymczasem video zza kulis trafiło na oficjalny kanał YT:
Wraz z zapowiedzią ostatniego odcinka:
Mamy też opis w/w:
Future Unknown– A celebration is underway aboard the ship on the season three finale of “The Orville: New Horizons”.
https://trekmovie.com/2022/08/02/watch-time-goes-by-in-preview-of-the-orville-new-horizons-season-finale-future-unknown/
