Forum Fantastyka Star Trek The Orville - lepszy Star Trek?

The Orville - lepszy Star Trek?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 391 do 405 (z 561 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Q__
    Uczestnik
    #249109

    Tymczasem Na Ekranie

    Trochę Siennicy zajęło zauważenie, iż Orville to lepszy Star Trek niż najnowsze seriale Star Treka., niemniej - fajnie, że i on to widzi 😉 .

    ps. Recenzje odc. 3x07:
    https://trekmovie.com/2022/07/16/review-the-orville-gets-emotional-in-from-unknown-graves/
    https://www.jammersreviews.com/orville/s3/from-unknown-graves.php
    https://www.youtube.com/watch?v=qIEcbryXa0c - Star Trek Nitpickers
    https://www.youtube.com/watch?v=DQDr8Y8mDIA - Talking The Orville
    https://www.youtube.com/watch?v=UDIQ80IFk_M - Jessie Gender
    https://www.denofgeek.com/tv/the-orville-new-horizons-season-3-episode-7-review/

    I historia pewnej miłości:
    https://www.youtube.com/watch?v=qNvT5vNKxJU

    Dreamweb
    Uczestnik
    #249113

    Jeszcze parę spostrzeżeń na temat poprzedniego odcinka (o podróży w czasie)...

    Czy tylko ja uważam, że ta kanapka przesłana 3 miesiące w przyszłość odegra jakąś rolę w późniejszym odcinku? I pytanie pomocnicze, a raczej problem tak stary, jak wytwory fikcji o podróżach w czasie - skąd ta maszyna "wie", gdzie będzie Orville za te 3 miesiące? Przy tym pierwszym przeniesieniu jej o 10 sekund w przeszłość jeszcze można założyć albo że statek się nie ruszał, albo że, ponieważ urządzenie cały czas działało, to "przyciągnęło" kanapkę we właściwe miejsce w przestrzeni. Ale teraz urządzenie jest zepsute.
    Na logikę kanapka powinna się pojawić w tym miejscu, gdzie Orville był 3 miesiące temu, a więc pewnie w przestrzeni kosmicznej... Z drugiej strony pomyślałem, że gdyby akurat w tym miejscu toczyła się np. jakaś bitwa z Kaylonami i ta kanapka nagle pojawiła się np. w reaktorze ich statku, powodując jego zniszczenie, to... byłby to piękny powrót do początków ORV i pamiętnej sekwoi (gdzie nawet to samo urządzenie było przecież użyte).

    Po drugie, statek na którym jest Lady Deathstrike, o przepraszam, admirał Ozawa, nazywa się California. Nawiązanie do Lower Decks? 🙂 I to na tyle zabawne, że tam klasa California to były mało ważne statki od byle jakich zadań, tu - okręt admiralski.

    I w końcu - ja wiem, że to było potrzebne by opowiedzieć nam historię, która była, ale na logikę to nie Gordon powinien iść spróbować zniszczyć tę maszynkę. Widzimy go, jak podczas bitwy biegnie z mostka korytarzami, najpierw do jednego pomieszczenia po broń, potem do drugiego - tam gdzie maszyna czasu stała... O wiele łatwiej i szybciej byłoby zlecić to komuś, kto był w pobliżu...

    Q__
    Uczestnik
    #249114

    I pytanie pomocnicze, a raczej problem tak stary, jak wytwory fikcji o podróżach w czasie - skąd ta maszyna "wie", gdzie będzie Orville za te 3 miesiące?

    Zauważmy, że urządzenie Aronova zdaje się jakoś sprzęgać z podświadomością użytkowników (przynajmniej czasami - najpierw w wypadku Kelly, potem Gordona), co może sugerować, że stanowi ono w pewnym sensie ogniwo pośrednie między klasycznym (co prawda używanym nietypowo, bo temporalnie) Warpem a wymagającym organicznego pilota slipstreamem (w wydaniu AND). W takim wypadku można założyć, że obiekt "przemieszczany" (cudzysłów, bo pamiętamy, że wchodzi tu w grę efekt Warp) jest tak, by zachować stałą odległość od przesyłającego, w zgodzie z jego niewypowiedzianym życzeniem. Albo - jeszcze prościej, bo wtedy już nawet biologicznego obserwatora-operatora nie trzeba w to mieszać - że chodzi o zachowanie równego dystansu do samego urządzenia.
    Skądinąd: w opisywanej sytuacji mamy, przynajmniej chwilami, dwa bąble Warp naraz - używany do manipulacji czasem i standardowy, służący przemieszczaniu przestrzeni wokół statku. Przydałby się solidny technobełkot wyjaśniający brak interferencji (choć teoretycznie ECV-197, jak długo nie używa napędów STL, stoi w miejscu, to Wszechświat skacze wokół niego).

    statek na którym jest Lady Deathstrike, o przepraszam, admirał Ozawa, nazywa się California. Nawiązanie do Lower Decks? 🙂 I to na tyle zabawne, że tam klasa California to były mało ważne statki od byle jakich zadań, tu - okręt admiralski.

    Tak, to wygląda na celowe nawiązanie (i nawet można rzecz tak tłumaczyć, że dano takie miano prestiżowej jednostce dla upamiętnienia tego, co załogi Californii - może Cerritosa, a może pierwszego okrętu klasy, albo obu? - te cztery dekady wcześniej dokonały). Aczkolwiek należy też pamiętać, że jest to nazwa dobrze zakorzeniona w amerykańskiej tradycji:
    https://en.wikipedia.org/wiki/USS_California

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #249115

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f1/USS_California_%28BB-44%29_-_NH_61483.jpg/1280px-USS_California_%28BB-44%29_-_NH_61483.jpg
    To akurat był rzęch.
    Orville ratuje tu tradycja trekowa, ze perygrynacja czasowa musi być

    Q__
    Uczestnik
    #249117

    To akurat był rzęch.

    Pamiętaj, że po BB-44 (i tak bardziej udanym, niż wodowana w 1870 fregata, czy też slup śrubowy) przyszly atomowy CGN-36 i podwodny SSN-781.

    Toudi
    Uczestnik
    #249130

    Czy tylko ja uważam, że ta kanapka przesłana 3 miesiące w przyszłość odegra jakąś rolę w późniejszym odcinku?

    Czyli czekamy na wystrzelenie kanapki w finale tak ja na użycie myśliwca? 😉

    I pytanie pomocnicze, a raczej problem tak stary, jak wytwory fikcji o podróżach w czasie - skąd ta maszyna "wie", gdzie będzie Orville za te 3 miesiące?

    I pytanie jest, czyje 3msc? Orville odbył 400 letnią podróż i się nie pojawiło...

    Q__
    Uczestnik
    #249132

    Czyli czekamy na wystrzelenie kanapki w finale tak ja na użycie myśliwca? 😉

    Noo 😉 . Zwł., że ta kanapka to jak Porthos (numer 1 lub któryś kolejny 😉 ) u Abramsa...

    ps. Materiały zza kulis minionego odcinka i zapowiedź nowego:

    (Jak widać wraca Heveena i planeta moclańskich pań. I - oczywiście - znów chodzi o Topę.)

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #249141

    https://pbs.twimg.com/media/FX-uxFsXEAUeCiz?format=jpg&name=900x900
    Z tego się nie wykręcą

    Q__
    Uczestnik
    #249142

    Znak pochodzi z kultury ortodoksyjnych Żydów (skąd Nimoy, sam mając takie korzenie, przeniósł go do ST), są kryci.

    ps. Wracając jeszcze do zeszłotygodniowego epizodu*. Te przebieranki z niego przywodzą też na myśl końcówkę pierwszego sezonu DSC. A Ed i Gordon dźwigający bagaże pani kapitan przywołują z pamięci scenę z TNG "Haven" gdy Łysy tachał walizę Lwaxany:

    * Który Siennica ledwo co zrecenzował, strasznie narzekając, ale notę dając dość wysoką 😉 :
    https://naekranie.pl/recenzje/orville-s03-e07-recenzja-disney-plus

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #249143

    O wycieli mi komcia w którym opiewam męskie szowinistycznie świnie. Tj już nie opiewam bo nie ma go. Seth, Favreau, Filoni. Co za porażka inkluzywności.

    Q__
    Uczestnik
    #249147

    Jak byś inaczej komcia wystylizował, to pewnie by nie wycięli...

    ps. Tymczasem video zza kulis:

    I trailer trafily na oficjalny kanał:

    Mamy też opis nadciągającego epizodu:

    Midnight Blue – The crew visit Haveena's sanctuary world and embark on a journey that may leave the Union more vulnerable.

    A wszystko to razem odnotowali na TM, wraz z premierą zapowiadanej powieści:
    https://trekmovie.com/2022/07/19/watch-haveena-returns-in-preview-of-the-orville-new-horizons-episode-8-midnight-blue/

    Dreamweb
    Uczestnik
    #249159

    Dzisiejszy odcinek, spoilerowo i tak na szybko.

    Od początku podejrzewałem, że pojawi się Klyden, choć myślałem, że wcześniej... Najpierw sądziłem, że w ogóle będzie częścią tej delegacji z Moclusa pilnującej porządku. Potem, że będzie w tym miejscu, gdzie Topę porwali. A potem, że to on po nawróceniu został tym tajnym kontaktem Heveeny na Moclusie, którego imię wyciągano od Topy torturami (Chain of Command się przypomniał). W zasadzie to ostatnie jest niby nadal możliwe - bo imię owej osoby z ekranu nie padło...

    Przewidywaliśmy MoclExit jeszcze na Phoenixie chyba, no i stał się (raczej) faktem. Czyli militarne osłabienie Unii. I teraz tym bardziej podejrzewam, że pójdą tą drogą, że w walce z Kaylonami kluczowa okaże się ta naukowczyni z poprzedniego odcinka i jej odkrycia.

    A może teraz dojdzie do sojuszu Moclus-Krill? Takie dwa zacofane środowiska pasują do siebie. 🙂

    No i mieliśmy sygnały powstawania kolejnej pary: Bortus + Kelly... Co mi się trochę skojarzyło z Worfem i Troi. 🙂 I miało to w sumie sens, ale do momentu powrotu Klydena... Myślałem, że będziemy mieli taki dziwny trójkąt Bortus-Kelly-jej były maż Mercer. A tu się okazuje, że jeżeli już, to czworokąt, bo jeszcze Klyden ma w tym wszystkim rolę.

    Aha, no i Dolly Parton... Śpiewający hologram, który wie, że jest hologramem i pełni funkcję wujka (cioci) dobra rada... ORV miało skręcać w stronę DS9, to i swojego Vica Fontaine mają. 🙂

    Q__
    Uczestnik
    #249162

    Najpierw sądziłem, że w ogóle będzie częścią tej delegacji z Moclusa pilnującej porządku. Potem, że będzie w tym miejscu, gdzie Topę porwali. A potem, że to on po nawróceniu został tym tajnym kontaktem Heveeny na Moclusie, którego imię wyciągano od Topy torturami

    Same, mówiąc z angielska 😉 .

    w walce z Kaylonami kluczowa okaże się ta naukowczyni z poprzedniego odcinka i jej odkrycia.

    Prawdopodobne. Przy czym oby za bardzo tego nie schrzanili, bo wizja tego, jak emo-Kayloni pełni poczucia winy, zalewając się łzami (w metaforycznym sensie) przepraszają cały Wszechświat za swoje winy, i podczas gdy Krille z Moclanami chcą ich teraz - bezbronnych - szlachtować, Unia tuli ich do piersi proponując członkostwo, wydaje mi się ciut kiczowata (acz dobra realizacja może tu sporo zmienić). Ciekawszy byłby wariant, w którym u rodaków Isaaca tworzą się - wraz z emocjonalnością - b. różne światopoglądy i dochodzi tam do wewnętrznego konfliktu między entuzjastycznymi ludobójcami a zwolennikami koegzystencji. (Wariant czarny byłby taki, że danie Kaylonom emocji spowoduje tylko to, że - w przeważającej masie - zaczną dyszeć nienawiścią. Gorącą, zamiast zimnej, niby-racjonalnej.)

    A może teraz dojdzie do sojuszu Moclus-Krill? Takie dwa zacofane środowiska pasują do siebie. 🙂

    Zachodni fani od dawna to obstawiają. Choć - pamiętajmy - Krillami rządzi teraz kobieta, a to dla Moclan może być problemem....

    No i mieliśmy sygnały powstawania kolejnej pary: Bortus + Kelly... Co mi się trochę skojarzyło z Worfem i Troi.

    Tak, kojarzy się w ten sposób. Choć korzeni tego wątku można też chyba szukać w sytuacjach gdy walczyli ramię w ramię o wydostanie się z regoriańskiego obozu koncentracyjnego dla Giliaców, i potem broniąc Sanctuary przed jego rodakami (była wtedy między nimi jakaś taka parowata 😉 dynamika*). Przy czym: to otwiera pytanie, czy Bortus nie jest nawet nie bi, a krypto-hetero (w Klydenie mogła go, w takim wypadku, pociągać represjonowana kobiecość).

    * Cokolwiek w stylu AND, gdzie podobnie pokazywano Bekę i Tyra.

    Aha, no i Dolly Parton... Śpiewający hologram, który wie, że jest hologramem i pełni funkcję wujka (cioci) dobra rada...

    https://www.tvfanatic.com/gallery/dolly-parton-the-orville-new-horizons-s3e8/
    Kto by pomyślał, że kiedykolwiek zobaczymy ją w czymkolwiek podobnym do ST... (Rihanna, jako znana Trekerka, będzie następna?)

    ps. Cofając się na chwilę tematycznie o tydzień 😉 - audio drama "I Kaylon":
    https://www.youtube.com/watch?v=d7WT4L-9gxo

    Oraz świeże wypowiedzi Penny Johnson Jerald:
    https://www.youtube.com/watch?v=DhmZXRXRzTo
    I Marka Jacksona:
    https://www.youtube.com/watch?v=OFfxL9nt-y8

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #249166

    Ustalmy najpierw jak Bortus znosi jajka. A dopiero potem romanse.

    Q__
    Uczestnik
    #249167

    Nie redukuj uczuć do fizjologii rozrodu. (Inna sprawa, że doprecyzowanie wiadomych kwestii by się przydało.)

Wyświetlanie 15 wpisów - od 391 do 405 (z 561 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram