Po chwili na linię wrócił pokój teleportera.- Mostek, słyszycie mnie? Powtarzam. Komunikator jest normalny i nie ma z nim żadnych problemów.- Kapitanie, mamy prblem. Łącznośc podprzestrzenna nie działa. Zwykła chodzi.- Czy ja wiem? - podrapał się po głowie naukowy. - Niby coś tam miałem, ale te istoty żyły w pobliżu skupisk energii jak burze jonowe czy korona śłońca. Tutaj w okolicy dawno nie było takich fenomenów. I nie atakowały ludzi bo nie musiały. Ale pewnie z braku energii mogą przerzucić się na nas.