Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Armin
- Wykonać - powiedziałem rozpierając się w fotelu.... Moon sprawnie wprowadziła okręt na właściwy kurs. Każdy wykonywał swoje zadania prawidłowo. Tak to miało być....
W trakcie lotu nie wydarzyło sie nic szczególnego. Operacyjny próbował co pewnien czas wywoływać stację, ale ta uparcie milczała.Wreszcie 4 okręty wyskoczyły z warp. Powoli zbliżały się do stacji.
- Na ekran... - zażądałem równocześnie spoglądając na podręczny panel taktyczny...
Na ekranie pokazała się stacja. Standartowa wersja nasłuchowa, przetwarzająca sygnały z automatycznych czujników. Z racji bliskości niebzpiecznej granicy była uzbrojona w kilka mocnych banków fazerów. Miała też do swej dyspozycji zmodyfikowanego Obertha w razie problemów.Jedno było widoczne na pierwszy rzut oka. Nie było widać śladów zniszczeń. Oberrtha też nie.
- Nic nie ma, ale... Chyba mam Obertha. Jest oddalony od stacji o około 0,5 roku świetlnego wzdłuż granicy.- Wywołuje, ale nie odpowiada.- Mam informację od USS Melbourne. Wraz z Taniną lecą sprawdzić Obertha. My mamy sprawdzić stację.W jasnym błysku zniknęły dwa statki. Obok stacji pozostał Apanachi i Sabre.
- Ok.... zbliżamy się... tylko ostrożnie. Sverrir skanuj dokładnie i na bieżąco. Thompson... wezwij grupę ochrony do przesyłowni. Niech będą gotowi w razie czego. Denevue! Jeżeli coś się zacznie dziać bądź gotów na całą naprzód...
Skany w dalszym ciągu nie wykazywały obecności innych jednostek oprócz Obertha i 4 federacyjnych.Stacja miała opuszczone osłony i wyglądała normalnie.- Oddział ochrony gotowy. Kto będzie nim dowodził?
Szybko wywołałem odpowiedniego człowieka. Kadet I klasy Smirnovs wydawał się odpowiednim kandydatem. Nawet miał niejakie doświadczenie bojowe.-Kapitan do Smirnovsa. Weź wydziel małą grupę z oddziału ochrony. Tak ze 4 osoby i sprawdźcie wnętrze stacji. Przy każdej nieprawidłowości bądź zagrożeniu zwiewajcie. Chcę was całych. Dowódca do Maszynowni. Denevue... jeżeli wykryjesz jakąkolwiek próbę odpalenia osłon stacji ściągaj grupę wypadową...
Czterech kadetów teleportowało się na pusty korytarz w okolicy centrum operacyjnego stacji. Był normalnie oświetlony, a powietrze było czyste i świerze. To znaczyło, że systemy normalnie działały.- Mam namiary na 12 naszych. - jeden z kadetów sprawdził teren trikorderem8 jest w kajutach, 2 w ambulatorium, 1 w maszynowni, a ostatni tuz przed nami w centrum.- Nie wykrywam śladów zadnych wirusów, bakterii, toksyn... Wszystko jest w porządku.- Poza tym, że nie ma oznak zycia od tej dwunastki? rzeczywiście wszystko w normie...
- Tu mostek. Sprawdźcie to... weźcie najbliższy obiekt i zobaczcie co się stało.... - zakończyłem połączenie i spojrzałem po mostku - Jakieś sugestie? - zapytałem, jednakże odpowiedziała mi cisza. Wzruszyłem ramionami. Byli tak samo zaskoczeni jak ja...
Dwóch kadetów ostrożnie weszło do centrum. Trikorder wyraźnie wskazywał miejsce pobytu załoganta. Siedział przy konosli naukowej. Gdy podeszli do siedzącego bliżej ich oczom ukazał sie straszny widok. Zamiast zdrowego, młodego podporucznika ujrzeli wysuszona mumię, która wyglądała jakby miała kilkadziesiąt lat.
Kadet szybko przesłał zapis na mostek i już po chwili nawet ja mogłem podziwiać dzieło czegoś co jedynie mogło być efektem działania jakiejś broni temporalnej. Sverrir widocznie miał podobne podejrzenie gdyż wyraźnie usłyszałem jego westchnienie a następnie ściszony głos: - W życiu nie myślałem, że zobaczę coś takiego. - Spojrzałem jeszcze raz na nieciekawy widok i zawyrokowałem - Spadajcie stamtąd... dla pewności prześlijcie się do ambulatorium razem z naszą... ofiarą (starałem się nie powiedzieć mumią). Armin do Denevuea... prześlij naszą grupę razem ze znajdującym się obok ciałem do ambulatirum... i obejmij je kwarantanną na czas badań jakie przeprowadzi AHM (w dalszym ciągu brakowało nam żywego doktora)... ale nie dłużej niż 2 h. Spisali się więc nie powód ich więzić. Wystarczy się upewnić czy nic nie przyniosą...
Kadeci oraz ciało zostali przeniesieni bezpośrednio do ambulatorium. Tam AHM zlecił sanitariuszowi badania żywych, a sam zajął się martwym.- Hmmm... Interesujące. W ciele nie ma ani mililitra wody. Została całkowicie usunięta. Nie wykrywam żadnych ran. Obcych substancji też nie. Cząsteczek chronitonowych też nie ma. A może to...Sprawdzał ciało na różne sposoby, ale nic więcej nie znalazł. Kadeci też nie byli skażeni.- Kapitanie, zwiad jest czysty. Stacja też. Sugeruję wysłanie kilku drużyn, żeby dokładnie ją przemietli. Doprowadzenie stacji do używalności też byłby wskazane w obecnej sytuacji na granicy.
- Zgadzam się AHM... dziękuję. - Odpowiedziałem i zwróciłem się następnie do Thompsona. Wybierz dwie drużyny i ruszcie na pełen zwiad. Moon... prześliją tą samą informację na pozostałe okręty naszej grupy. Niech wydzielą po dwie drużyny ochrony. Wspólne działanie dobrze im zrobi...
