Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Armin
Stara taktyka walki w pobliżu większych jednostek nie miała sensu w przypadku New Orleansa bo był on o wiele większy niż Defianty czy Polarisy.Czas płynął nieubłaganie, coraz większe zdenerwowanie ogarniało załogę. Sojusz miał przewage 3:1 w statkach. Nie uspokajały was myśli, że to tylko demonstracja. Jeśli demonstracja ma 200 statków tro ile leci teraz na Trill? Tysiąc? Dwa tysiące?- Będą u nas za 10 minut.
I tak wiedziałem, że ta taktyka się przyda...- Moon... skontaktuj się z którymś z okrętów aby stworzyć małą wspierającą się grupę. Nie chcę lecieć frontalnie niby jakiś harcownik...
- No wiesz, należymy niby do 2 skrzydła niszczycieli, ale i tak zapewne rozsypiemy się w kawałki po ataku. Mam na czujnikach 2 inne New Orleansy. Może z nimi zrobimy grupkę?Nie czekając na odpowiedź Pierwsza wysłała krótkie wiadomości do Chyenne i Cheerokee. Po chwili nadeszły odpowiedzi, że się zgadzają.- Kapitanie, mamy 2 Mirandy w pobliżu. Może zapewnimy im osłonę i damy postrzelać z wyrzutni? Mają ich całkiem sporo...Do kontaktu 4 minuty.
- Potwierdź. Niech maleństwa się przykleją do nas. Pozostaje nam więc czekać....
191 śladów warp zaczęło zbliżać się do waszych pozycji.Wreszcie wyszły z warp i podzieliły się na 2 wielkie skrzydła. Systemy potwierdziły obedność 191 statków.USS Apanachi osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneUSS Cheerokee osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneUSS Chyenne osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneMiranda 1 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneMiranda 2 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneK'Vort 1 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneK'Vort 2 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneK'Vort 3 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneK'Vort 4 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneK'Tin'Ga osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneKeldon 1 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneKeldon 2 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneKeldon 3 osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowaneTonga osłony 100%, wszystkie wyrzutnie przeładowane
- Utrzymujemy szyk... ogień na moją komendę... po rozkazie ataku wybieramy najbliższy cel i ognia ze wszystkiego co mamy. Dobrze by było pozbywać się przeciwnika po każdorazowym wystrzale naszej małej grupy... przekażcie reszcie...
# New Orleansy jednocześnie otworzyły ogień do 2 Keldonów. Jednocześnie Mirandy ostrzelały te same cele. Tyle torped na pewno zniszczyłyby te 2 okręty, ale przeszły przez nie jak przez duchy. Keldony i K'Vorty otworzyły ogień. Ich torpedy nakierowały się na Cheerokee. Uderzyły w osłony i rozpłynęły się.- Cholera. To hologramy! - wrzasnął naukowy, gdy jeden z K'Vortów otrzymał kilka trafień z fazerów i zniknął.W tej samej chwili Tonga i K'T'Inga, które znajdowały się z boku formacji podeszły na minimalną odległość. Torpedy uderzyły w Chyenne, mocno nadwyreżając jej osłony. Potem Tonga uderzyła w nią. Eksplozja zniszczyła oba okręty, a fala uderzeniowa i kawałki obu statków trafiły w osłony obliskich jednostekUSS Apanachi osłony 95%, przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylna przeładowanaUSS Cheerokee osłony 97%, przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylna przeładowanaUSS Chyenne zniszczonyMiranda 1 osłony 81%, przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylna przeładowanaMiranda 2 osłony 84%, przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylna przeładowanaK'Vort 1 hologramK'Vort 2 hologramK'Vort 3 hologram zlikwidowanyK'Vort 4 hologramK'Tin'Ga osłony 100%, wyrzutnie przeładują się za 2 turyKeldon 1 hologramKeldon 2 hologramKeldon 3 hologramTonga zniszczona
- Przekażcie na wszystkie okręty z naszej małej grupy... niech uważnie skanują cele. Jeżeli jest jakieś podejrzenie że nie są prawdziwe uderzamy w co innego. Najlepiej byłoby sprząc sensory... podobnie jak sterowanie ogniem... teraz musimy im dowalić...
- Po kiego? To K'T'Inga jest prawdziwa! - krzyknął Scorpus strzelając w nią czym się dało.Niestety wszystkie statki grupy przeładowywały swe przednie wyrzutnie. Fazery trafiały w klingoński statek, ale ten na pełnej prędkości wleciał w chmurę szczątków i uderzył w jedną z Mirand. Po chwili z obu statków pozostała tylko chmura gorązcych kawałków pancerza.W tej samej chwili wszystkie pozostałe statki zamigotały i zniknęły.
- Swoją drogą skąd wiedziałeś? - spytałem Scorpius przeglądając napływające raporty. Wszystko było w normie poza oczywiście zniszczonym New Orleansem. Połączyłem się zaraz z Denevuem: - Rozkazy, spróbujcie ściągnąć jeśli zostali rozbitków po Orleansie...
- Bo ona odpaliła torpedy, które trafiły w Chyenne.- Przykro mi kapitanie, ale nie ma nikogo do ratowania.Tymczasem bitwa jak nagle się zaczęła tak samo szybko sie zakończyła. Z prawie 200 statków prawdziwymi okazało się 26. Niestety 24 federacyjne statki zostały zniszczone, w większości wypadków przez staranowanie. Więc informacje rebeliantów z lusrzanego wszechświata były prawdziwe - to była tylko demonstracja.
- Eeeeh... do diabła z taką taktyką... widać że lustrzani Klingonie imają się już podstępnych metod jakimi zawsze gardzili. Moon... wyślij prośbę o nowe rozkazy... zakończmy tą wojnę rozwalmy ich portal i zasłużmy sobie w końcu na odpoczynek...
- Na razie mamy czekać na żółtym alarmie przez 6 godzin na ewentualny atak Sojuszu. Potem mamy dostać jakieś zadanie.
- Cacy... - skwitowałem to antycznym słowem. - Dobra, mamy więc czas na chwilę odpoczynku. Ale nie ma nic bardziej mylnego.. nie oznacza to lenistwa. Przeładować broń... włączyć czujniki dalekiego zasięgu... ja się wezmę za raport...
W zgrupowaniu były 2 Novy. Zostały więc wysłane na misję zwiadowczą. Gdy po 2 godzinach wróciły poinformowały o braku aktywności wroga w obszarze pobliskich kilku lat świetlnych. Jednocześnie stacje nasłuchowe nie wykryły żadnego nowego zgrupowania.Po 6 godzinach otrzymaliście, jak kilka innych statków, rozkaz lotu w punkt będący wspólną granicą Tzenkethi, Unii i Federacji. Ostatnio instniejąca tam mała stacja przestała przesyłac raporty. Lot w tamto miejsce miał potrwać 3 godziny.
