Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Wyświetlanie 15 wpisów - od 466 do 480 (z 1,343 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #40460

    Tak jest sir.... - powiedziałem natychmiast dodając - ...porywcza młoda krew... będę pamiętał. Po czym wyprostowałem się salutując i wyszedłem. Przed drzwiami wciąż stały Moon rozmawiąjąc. Zwróciłem się do pierwszej: - Mam dla Ciebie zadanie. Zbierz wszystkich w mesie tak za pół godziny. Chcę coś przekazać i zrobić przegląd. Nie zostało nam zbyt wiele załogi więc powinniśmy wejść do mesy. To rozkaz. - po czym spojrzałem wzrokiem nie znającym sprzeciwu. Gdy już półromulanka odeszła zwróciłem się do komendantki. - Muszę przyznać, jednak przypomina Ciebie. Tylko się z tym kryje. Mówiła Ci co zrobiła? Przejrzałem zapis i wiem, że miała rację. Nic lepszego nie dało się zrobić. Kiedyś jej pogratuluję..... a co zamierzasz zrobić TY?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40479

    - Miała rację jako Klingon. Wasi admirałowie nie lubią narażania swoich podwładnych. Co teraz będę robić? Trochę tu poczekamy, potem wracamy do swego wszechświata.porozmawiałeś jeszcze trochę z Moon kapitan. Po 20 minutach otrzymałeś informacje o tym, że zebranie w mesie jest gotowe.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40482

    Odczekałem jeszcze chwilę po czym ruszyłem do mesy. Odrobinę trudno było się połapać w ukłądzie tak dużego okrętu, ale w końcu byłem na miejscu. Wszedłem równym krokiem ignorując wyraz zdziwienia na twarzy większości załogi. Odwróciłem się do nich i z uśmiechem powiedziałem: - Pogłoski o mojej rzekomej śmierci były cokolwiek przesadzone.... - odczekałem sekundę i kontynuowałem - Witam was ponownie. Gratuluję udanej akcji przy DS9 ale też żal mi tych wszystkich którzy polegli. Całe szczęście, że jesteście jedną z najlepszych załóg w Gwiezdnej FLocie dzięki czemu uszliście cało. Chciałbym podziękować każdemu z was z osobna, ale lista pochwał byłaby zbyt długa na to powitanie. Największe należą się inżynierowi. Wystąp Denevue.... zostaniesz podany do promocji. W tym własnie momencie przejmuję ponownie dowodzenia nad tak wspaniałymi ludźmi jak wy... w oczekiwaniu na remont Taurusa lub otrzymanie nowego okrętu.... a teraz... kolejka dla wszystkich! - zakończyłem i podszedłem do replikatorów.... dale toczyła się już swobodna rozmowa, wymioenianie uwag, omawianie tego co się wydarzyło....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40483

    Kolejka i pochwały troche poprawiły nastrój załogi, która od początku zmniejszyła swój stan o połowę.Nagle zawyły syreny czerwonego alarmu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40486

    - DO jasnej cholery co znowu? - warknął Ch'Rak. Większość załogi zareagowała podobnie. Ja szybko podbiegłem do najbliższego pulpitu by zobaczyć co się dzieje.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40487

    Jedno spojrzenie na ekran pozwoliło ci zrozumieć. Przez korytarz przechodziły jednostki Dominium. Zapewne te, które widziałeś jeszcze na Akirze.- Kapitanie - usłyszałeś z tyłu głos Denevue'a. - Mamy mały problem. Nie możemy znaleźć Scorpusa. Nie było go w trakcie bitwy na Taurusie, teraz też go nie ma.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40488

    Uspokoiłem się szybko starając się nie wypluwać przekleństw ze zbyt dużą częstotliwością. - Masz jakieś zapisy Denevue? - zapytałem krótko w międzyczasie starając się wydobyć od komputera jakieś rozkazy i skontaktować się z admirałem, albo kimkolwiek innym...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40489

    - Wiem, że był na DS9 w czasie ataku, ale na Taurusie się nie pojawił. Najprawdopodobniej był jeszcze na stacji w czasie wybuchu...Admirał kompletnie olał twoja prośbę o pomoc. Gdy połączyłeś sie z operacyjną ta wykrzywiła twarz i warknęła:- Masz problem to tu przyłaź! Nie mam czasu na rozmówki! - i wyłączyła się.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40491

    Cholera.... szkoda mi go.... ale znając go coś wymyslił i znajdzie się na pewno. Teraz nie ma czasu. Postarajcie się nie wchodzić nikomy w drogę, ja lecę do operacyjnego. Mam nadzieję, że to wszystko rozejdzie się po kościach. Dosyć walki jak na jeden dzień. - po tych słowach pobiegłem w stronę mostka....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40492

    Na mostku było naprawdę gorąco. Nie tylko doświadczeni stratedzy wiedzieli, że spotkanie pozostałości tych trzech flot nie miałyby szans z siłami Dominium. Jednak te wcale nie atakowały. Na pewno?Na ekranie pojawił się Vorta.- Jestem Kelan, dowódca wydzielonej części 17 Armii. Żądamy informacji o siłach Klingonów, Kardazjan i Federacji, które naruszyły terytorium Dominium.- Admirał Salok, dowódca XI Floty Federacji Zjednoczonych Planet. Klingoni i Kardazjanie byli częścią sił Sojuszu z równoległego wszechświata, które postanowiło nas najechać. Zaś federacyjne okręty należą do rebelinatów z tego samego wszechświata. Zresztą na mostku przebywa mój podwładny, który przez pewnien czas sprzebywał z rebeliantami brał udział w bitwie, która się tu odbyła. Sądzę, że on lepiej panu wyjaśni. Chorąży?

    Kaleh
    Uczestnik
    #40493

    Wysunąłem się naprzód poprawiając równocześnie mundur i zacząłem swoją wypowiedź. Opisałem dokłądnie przebieg walk we wszechświecie równoległym i drogę jaką przebyliśmy w pogoni za oddziałami Sojuszu. Wyjaśniłem również cele połączonych sił Kardazjan i Klingonów, którzy ruszyli w głąb terytorium kwadrantu Alfa....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40496

    Vorta uważnie wysłuchał całego opowiadania.- Rozumiem. Wiemy o wszechświecie równoległym, jednak do tej pory nie było możliwości przenoszenia większych jednostek. Teraz widocznie ta technologia została opanowana. Sojusz stanowi zagrożenie dla Dominium. W lustrzanej gammie nie ma Dominium i Sojusz nie zna potęgi naszej organizacji. Może więc próbować zaatakować nasze terytoria. Do czasu przybycia posiłków oferujemy pomoc dla Federacji. Wydzielona grupa, powiedzmy 4 krążowniki i ich ochrona może pozostać po tej stronie korytarza, aby pomóc w ewentualnej walce z kolejna falą Sojuszu. Pozostale okręty wycofają się do gammy i pozostaną w poblizu korytarza. Każda kardazjańska i klingońska jednostka będzie od razu niszczona, chyba że przybędzie w asyście okrętów Federacji. Czy Federacja przyjmuje naszą pomoc?Admirał pomyślał przez chwilę.- Tak, przyjmujemy. Nasze uzupełnienia pezybędą w ciągu paru godzin. Wtedy przstapimy do odbudowy naszej placówki w gammie. Dominium w każdej chwili może zacząć reperować swoją tutaj.- Porozumienie zostało zawarte. Za chwilę moje okręty zostana wycofane. Kelan bez odbioru.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40497

    Spojrzałem jeszcze na admirała i stwierdziłem, że zdecydowanie wie co robi... tylko jaka w tym będzie moja rola? - Mam pytanie, sir. A jaka w tym nasza rola?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40500

    - Nasza rola jest prosta. Ustawimy te krążowniki przed korytarzem, nasze siły za nimi. Jak spróbują coś zrobić to będą dobrą strzelnicą. Sternik, ustaw nas za jednym z krążonikow, tak aby całkowicie przypadkowo nasze wyrzutnie dziobowe mierzyły w jego kadłub.

    Kaleh
    Uczestnik
    #40501

    - Sir, proszę o pozwolenie na opuszczenie mostka. Chciałbym być z załogą, ale też dobrze byłoby im przekazać jakieś rozkazy....

Wyświetlanie 15 wpisów - od 466 do 480 (z 1,343 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram