- Tak, Panie. - Operacyjny wysłał informacje i zaczęło się.Wygladało to jak zmasowana inwazja. Z hangarów transportowców wystartowały pękate lądowniki i promy. Jeden z nich odbił od grupy i rozpoczął sprowadzanie asteroidy, umieszczonej przez poprzednią misję badawcą na orbicie. Po ustawieniu jej na orbicie geostacjonarnej nad wyspą, zaczął przyłączac do niej zaczątek windy orbitalnej.Tymczasem reszta statków zbliżała się do wyspy. Po kolei ładowały na pustym polu, a ładowniki rozkładały się jak kwiaty, towarząc prowizoryczne budynki. Z promów wyładowywano prefabrykaty, a maszyny budowlane zaczęły szykować fundamenty pod stałe budowle.