Polecam również. Szczególnie tę serię z 2005 (tzn starych nie znam a chyba sporo tego).
Widziałem tylko kilka odcinków, ale trzymają poziom, fajnie się to ogląda.
Powiedziałbym, że nawet bardzo fajnie. Po pewnym czasie nawet niskobudżetowe efekty specjalne przestają razić.
A co do "sporo tego", to faktycznie sporo. W końcu to najdłużej emitowany serial sf w historii.
Tak, tak Eviva, przegonił nawet Star Trek'a 😛
Ale powiem szczerze, stare odcinki wymagają pewnego zacięcia przy oglądaniu. Dlatego dla rozpoczynających przygodę z Doktorem, polecam nowe serie od 2005 w górę. Szczególnie te epizody, gdzie doktora gra David Tennant. Kapitalnie pasuje do roli Doktora i idealnie łączy angielską flegmę ze zwariowanym poczuciem humoru i dystansem do siebie. A prywatnie bardzo sympatyczny chłopak.
Kończy się! Właśnie że się kończy! (tup, tup!)
Ty tak nie tup bo będzie z ciebie nowy 2Pac 😀