Jam, dla ścisłości, nie, nie widziałem żadnego z tych filmów. Co nie znaczy, że nie kumam analogii 😉
W każdym z tych filmów, czarny charakter zostaje złapany, ale okazuje się, że wizyta w areszcie jest częścią większego planu. Do tego wszystkie filmy które wymieniłem powstały na przestrzeni kilku ostatnich lat.
Teraz dorzućmy jeszcze scenę ze Star Trek:
Nie dość, że scenografia we wszystkich filmach jest podobna, jest jeszcze jedno podobieństwo: ostatecznie osadzony ucieka 😉