@ The D - Nie, no, zwyczaj był taki, że promy były na autopilocie, by nie być gołosłownym, choćby na początku DS9: Chimera, DS9: Heart of the Stone, TNG: Parallels i 10 000 innych. Wtedy, gdy potrzebowali precyzji, wtedy przechodzili na ręczne. Całe statki też mogły lecieć na automatycznym (VOY: One), ale to robili rzadko.@ Aktorstwo - A ja się wyłamię 😉 C jest przekombinowany, podnosi paluszek i mówi coś napuszonym tonem, P zachowuje się jak nastolatek miotany emocjami, tak jak powinien.