Forum Fantastyka Star Trek Star Trek XII

Star Trek XII

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 256 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #112013

    https://www.youtube.com/watch?v=Hq9uXOWOqaQ

    Łiii... mają pasy, a to ciekawe.

    NOWY KLINGON! Prawie jak Hellboy.

    Dołączona grafika

    I to g****o z g********i aktorami ma byc trekiem? Za takie cos powinno sie karac...

    Dalek
    Uczestnik
    #112039

    Pacz, a to pieniądze zagłosowały za tym, że nowy trek tak wygląda.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #112053

    A mówcie co chcecie, ale w tej scenie czuć ten fajny klimat oryginalnych części filmowych.

    Odnośnie sceny Kirk vs Harrison. Niestety ale Jim wypada bardzo blado przy niezwykłym Harrisonie. Jak szczyl.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #112057

    A mówcie co chcecie, ale w tej scenie czuć ten fajny klimat oryginalnych części filmowych.

    Masz rację! Jak nic - Return of the Jedi.

    #112058

    Ten klingon mógłby byc kosmita z filmu "Mój własny wróg" a nie klingonem..

    I. Thorne
    Uczestnik
    #112059

    A mówcie co chcecie, ale w tej scenie czuć ten fajny klimat oryginalnych części filmowych.

    Masz rację! Jak nic - Return of the Jedi.

    Nie rozumiem tej sceny, dlaczego oni pilotuja recznie? Co kompy sterujące im wysiadły? Przecież na automatyce nawet by ich nie drasneło. A gdyby komputer przewidział, że nie uda sie to bym im nie pozwolił wlecieć...

    Barusz
    Uczestnik
    #112060

    Zazwyczaj pilotowali promy ręcznie gdy potrzebna była precyzja. Choćby Ro w przedostatnim odcinku TNG, Kim i Chakotay w odcinku Voya w alternatywnej rzeczywistości, w której załoga zniknęła itd. Skąd pomysł, że automat jest precyzyjniejszy? Pewnie po prostu nie jest 😉 Promy nie maja czujników po bokach, by unikać zderzeń.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #112064

    A gdyby komputer przewidział, że nie uda sie to bym im nie pozwolił wlecieć...

    No, właśnie. Może po prostu komputer leciałby zbyt bezpiecznie i nie pozwalałby na odważne manewrowanie.

    Airbus vs Boeing 😀

    The D
    Uczestnik
    #112111

    Zazwyczaj pilotowali promy ręcznie gdy potrzebna była precyzja.

    Ba, w TNG "Booby Trap" wręcz ich ciarki przechodzą na myśl o oddaniu manewrowania Entkiem automatowi. Może to przez złe wspomnienia z M5 (TOS "The Ultimate Computer")?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #112127

    Dobra, a ktoś zwrócił uwagę na muzykę w tle? Klingońskie motywy?

    Romek 63
    Uczestnik
    #112128

    Odnośnie sceny Kirk vs Harrison. Niestety ale Jim wypada bardzo blado przy niezwykłym Harrisonie. Jak szczyl.

    Niestety odniosłem to samo wrażenie 😐

    Match
    Uczestnik
    #112129

    No sorry, róznica klas Cumberbatch - Pine jest nie do przeskoczenia :rotfl:

    Barusz
    Uczestnik
    #112130

    @ The D - Nie, no, zwyczaj był taki, że promy były na autopilocie, by nie być gołosłownym, choćby na początku DS9: Chimera, DS9: Heart of the Stone, TNG: Parallels i 10 000 innych. Wtedy, gdy potrzebowali precyzji, wtedy przechodzili na ręczne. Całe statki też mogły lecieć na automatycznym (VOY: One), ale to robili rzadko.@ Aktorstwo - A ja się wyłamię 😉 C jest przekombinowany, podnosi paluszek i mówi coś napuszonym tonem, P zachowuje się jak nastolatek miotany emocjami, tak jak powinien.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #112131

    Mi się właśnie C wydaje dość ascetyczny, pewny siebie i pełny wiary w to co mówi. I sorry ale kapitan okrętu gwiezdnego nie powinien zachowywać się jak nastolatek. A puszy sie przy nim i daje wręcz sobą manipulować. Mam wrażenie, że w tej krótkiej scenie to Harrison kontroluje sytuacje, pomimo aresztu.

    swgs1994
    Uczestnik
Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 256 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram