Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Discovery
Cross said
Mam już kompletnie dość lizania oficerek wszechmocnej Burnham. W ósmym odcinku to już na bogato: admirał floty, Saru, pani prezydent...
Cóż, nie potrafią zrobić z niej postaci, która budziłaby szacunek sama z siebie*, to usiłują to załatwić dając jej taką - afirmacyjną - otoczkę (coś jak ojciec jednego mojego kolegi sprzed lat, który zrobił swojego syna v-prezesem czegoś tam, by ten po pewnym publicznym blamażu odzyskał szacunek na mieście 😉 ).
* Jak, nie przymierzając, wspomniany Saru.
https://www.youtube.com/watch?v=uZX5KBb4JnI
https://www.youtube.com/watch?v=QDN3esLgHiE
Smok Eustachy said
przynajmniej do 2 czerwca jest nie do uratowania
😉
przynajmniej do 2 czerwca jest nie do uratowania
Orlville na pewno nie zawiedzie.
Orlville na pewno nie zawiedzie.
Rzuć okiem do topicu o nim 😉 .
ps. Tu zaś mamy nowe logi DISCO (Culber i Owosekun):
https://www.instagram.com/p/CaAJDgDtMQ4/
https://www.instagram.com/p/CaDD2kRKX69/
https://trekmovie.com/2022/02/16/listen-culber-and-owosekun-plan-their-next-moves-in-new-star-trek-discovery-audio-logs/
I świeże wypowiedzi showrunnerki:
https://trekmovie.com/2022/02/16/star-trek-discovery-showrunner-offers-clues-for-species-10-c/
Pochodzące z:
https://twitter.com/i/spaces/1yoJMWrYYRkKQ
Mam już kompletnie dość lizania oficerek wszechmocnej Burnham.
Spoko, twórcy słyszą te narzekania. I jak poczytasz niżej, wezmą je sobie do serca i będzie jeszcze gorzej.
* Nawiasem: zwróciliście uwagę jak monotonne są ostatnio te ujawniane kardy? Mostek, mostek, mostek i ew. inne pomieszczenia na statku...
W sumie jak wyżej. Oni widzą, że ludzie narzekają, to widać. Bo wciskają te brakujące elementy w odcinki teraz. (załoga, statek) ale robią to tak, że naprawdę chyba lepiej aby tego nie robili. To drażni. Robią to tak, że widz nie ma refleksji nad tym co widzi. Ma połykać materiał, ale nie myśleć nad tym co mu się daje. Bo jak choć na ułamek sekundy przystaniesz, to widzi się, że to co pokazują się nie trzyma kupy. Że to tak nie może się dziać. I to nie tylko na poziomie realności, ale nawet na poziomie literackiego przedstawiania świata.
Wiadomo, że powieść, film, serial musi jakoś widzowi przedstawić to co chce pokazać, czyli np. orientację seksualną bohatera lub jego poglądy (np. polityczne) Musi to zrobić jakoś, bo przecież widz oglądając przygody jakiegoś 30 latka na statku kosmiczny, nie będzie wiedział, że jak miał 5 lat, to ktoś go na ten przykład molestował. Więc musi to zrobić jakoś narracją, retrospekcją, czy rozmową bohaterów. Ale twórcy DSC robią to nie tyle nachalnie, co po prostu wciskają mu to bezmyślnie w widza. W scenach, w którym nie powinno się to zadziać. Niżej opisuję jedną taką scenę na promie. Gdyby ten serial pokazał nam normalnych załogantów, to pewno by nam przedstawił tę różnicę zdań podczas jakiejś sprzeczki w mesie, czy tuż przed odlotem tego promy, co by ich nagle nakrył przełożony. Ale nie tu twórcy poczekali i wcisnęli nam to, gdy te osoby powinny wykazać się profesjonalizmem a nie zachowaniem dzieci z przedszkola...
4x09 Pogoń za kochankiem głównej bohaterki trwa. Federacja ściąga tu nawet posiłki, jakaś komandor z przeszłości, nazwiska której nie pamiętam, bo przecież to serial jednego aktora (bez statku nawet). Ma być logicznym narzędziem, wykonującym rozkazy, a nie kierującym się tylko emocjami jak Michasia... A wyszło jak wyszło.
Z plusów odcinka, Discovery ma maskowanie, pokazali jak się maskuje.
Z minusów odcinka, Discovery ma maskowanie, już nawet jak go pokazują, to go nie widzimy. 🙂 [Choć w sumie szpetny jest to może jednak tylko plus nie minus tu dać?]
Pamiętacie jeszcze jak narzekałem to serial tylko Michasi, reszta załogi nawet za tło nie robi? No to w poprzednim odcinku już nam jakiegoś załoganta pokazali, to w tym już jej nie było? Kim ona w ogóle była ktoś jeszcze pamięta? No ale teraz mieliśmy więcej załogantów pokazanych, robili jakieś dziwne miny do kamer - zniszczenie galaktyki ich bawi? I się wadzili. No bo nie ma lepszego momentu na sprzeczkę o to czy misja ma sens i czy druga strona jest dobra czy zła, jak się pilotuje prom wojowniczego kapitana Saru, jak wszystko słyszy. No awruk jego mać.
Widzę, że twórcy wzięli sobie do serca narzekania widzów i podtarli sobie nimi tyłek. Zamiast dać nam normalnych załogantów, myślących, robiących cokolwiek, dają mam debili, co ledwo wykonują rozkazy i głośno krzyczą, aby ktoś ich zauważył. To chyba już wolę serial jednego aktora. Czy aż tak ciężko dziś stworzyć myślących i sprawiających wrażenie istnienia załogantów drugiego planu? Załogantów, którzy sprawiają wrażenie, że są potrzebni? Załogantów, których potem można wyciągać w razie potrzeby? Wydaje mi się, że poprzednie seriale z tego świata nie miały takiego problemu. Bez urazy, ale Morn (DS9) był lepiej wykreowany niż postacie w DSC.
Uwaga, dalej spoilery co do finału odcinka.
Booker i Tarka stworzyli broń, polecieli do DMA, Discovery za nimi. Pobawili się w kotką i myszkę. Otwarcie broni do statku Federacji Michasia uznała za gest miłości. Prawie zniszczenie DSC uznała, za błąd. Komandor wyłącznik bezpieczeństwa tu zawiódł i nie zadziałał - no szok. I Michasia zapukała do Booka z promu - choć ta sarkastyczna propozycja z ekranu by to zrobić w samym kombinezonie, to chyba taki śmiech przez łzy - awruk, twórcy mają widzów za takich idiotów, że jak myślą, że powiedzą to na ekranie w formie żartu, to widz pomyśli, że prom jest naprawdę sensowniejszy. Szkoda, że moich tekstów nie przeczytają, ale awruk NIE. To nadal jest tak samo głupie i wasza próba obrócenia tego w żart z niby puszczeniem oczka do widza tylko pogarsza sprawę. Oczywiście Michasia przekonuje swojego kochanka do wycofania się z odpalenia bomby. Hurra.
No a potem Tarka odpala bombę, DMA zostaje zniszczone, razem z parsekiem (pewno kulą o takiej średnicy) zniszczony. Bateryjki nie ma. I pojawia się nowe DMA w tym samym miejscu. THE END.
A jeszcze jakaś brednia, że pierwszy kontakt został nawiązany - yyyy?
No ale powiem wam, że w całym odcinku był jeden śmieszny tekst. Jak Stamets, pyta się Michasi czy zadowoli jaką jakakolwiek inna odpowiedź niż tak. No ta linia była zabawna.
To chyba wszystko, męczy ten serial niemiłosiernie. Te 4 odcinki jeszcze wytrzyma. Ale jak czytam, dostał 5 sezon. Nie wiem czy znajdę w sobie siły na niego. Dobrze, że co najmniej rok poczekamy. Może zapomnę, jak źle mi się oglądało. 😃 Tak jak po 1, 2 i 3 sezonie. 🙂
Ale nie tu twórcy poczekali i wcisnęli nam to, gdy te osoby powinny wykazać się profesjonalizmem a nie zachowaniem dzieci z przedszkola...
Może też czytali Lema, z którego zawołanie z lubością cytujesz, doszli do opisu cywilizacji Opaków, i uznali, że kompetencja oficerów GF też jaśniej błyśnie, gdy będzie obecna przez nieobecność 😉 😉 😉 .*
jakaś komandor z przeszłości, nazwiska której nie pamiętam
Nhan, nawet łatwo ją zapamiętałem, bo pierwsza od dawna Barzanka (szkoda, że bez wyjaśnienia skąd w XXIII wieku w GF, ale niby darowanemu koniowi...).
w poprzednim odcinku już nam jakiegoś załoganta pokazali, to w tym już jej nie było? Kim ona w ogóle była ktoś jeszcze pamięta?
Owosekun, ją znów zapamiętałem dzięki "New Edenowi" i komiksowi** pokazującemu jej himalaistyczne pasje. Choć trudno ją poznać teraz. Bardzo schudła, czy coś?
No bo nie ma lepszego momentu na sprzeczkę o to czy misja ma sens i czy druga strona jest dobra czy zła, jak się pilotuje prom wojowniczego kapitana Saru, jak wszystko słyszy.
Może myśleli, że wciąż jest tchórzem, bo ostatnie lata przespali snem zimowym (cykl życia taki), i może nawet nie wiedzą, że o ~ 900 lat w przyszłość trafili? A nie, to Rhys i Bryce, Ziemianie, którzy byli z nami cały czas... 😉 😉 😉 *
4 odcinki jeszcze wytrzyma.
Nie, w tym sezonie już tylko dwa.
* Tak, nawet już nie mam siły bawić się w adwokata diabła bardziej serio, już tylko śmiech zostaje...
** Zatytułowanemu "Captain Saru" (po co innego spod znaku DISCO tak chętnie bym sięgnął? 😉 ):
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=4121&page=1#msg334091
ps. Tradycyjne recenzje:
https://treknews.net/2022/02/17/review-star-trek-discovery-409-rubicon/
https://trekmovie.com/2022/02/17/star-trek-discovery-fights-its-way-across-in-rubicon/
https://blog.trekcore.com/2022/02/star-trek-discovery-review-rubicon/
https://www.tor.com/2022/02/17/expected-utility-star-trek-discoverys-rubicon/
https://www.jammersreviews.com/st-dsc/s4/rubicon.php
https://kneelbeforeblog.co.uk/tv/star-trek-discovery-rubicon/
Ale nie tu twórcy poczekali i wcisnęli nam to, gdy te osoby powinny wykazać się profesjonalizmem a nie zachowaniem dzieci z przedszkola...
A ja przy tej scenie na promie (i wcześniejszych komentarzach Rhysa jeszcze na mostku) miałem podobne uczucie "przebicia czwartej ściany" co tydzień temu, gdy Tarka pytał Owosekun kim ona jest. Bo teraz z kolei jak Rhys zaczął się wykłócać to było prawie jakby aktor powiedział: mam dość siedzenia cicho, chcę powiedzieć swoje zdanie. 🙂 Myślałem że to pójdzie gdzieś dalej, ale nie poszło, choć kto wie, może w przyszłych odcinkach jeszcze pójdzie i zostanie nowym Eddingtonem. 🙂 Ale jak na razie to szybko go utemperowali Saru z Culberem, czyli ci bardziej eksponowani załoganci - też znamienne, jakby przypomnieli mu gdzie jego miejsce. 🙂
A tak poza tym to było jak przewidziałem - Tarka z Bookiem pokłóceni, Michasia Booka przekonała, czyli trochę zieeew generalnie... Tylko nie rozumiem dlaczego ich po tym wszystkim nie aresztowali, tylko na końcu był komentarz Michasi że Book przestał odpowiadać na jej telefony. 🙂 Po tym jak Tarka zniszczył tę anomalię to już absolutnie trzeba było chociaż spróbować ich złapać, a może i zniszczyć ten ich statek jak Nhan chciała...
Saru z Culberem, czyli ci bardziej eksponowani załoganci
Eksponowani, i w tradycji GF,-którą-znamy-i-kochamy*.
* Potraktowanie przez doktorka DOT-a uznajmy za jednorazowy wyskok typu "shut up, Wesley!" 😉 .
Po tym jak Tarka zniszczył tę anomalię to już absolutnie trzeba było chociaż spróbować ich złapać, a może i zniszczyć ten ich statek jak Nhan chciała...
Cóż, Zachodniacy już na etapie poprzedniego odcinka pytali gdzie jest Sekcja 31, kiedy (wyjątkowo) jest potrzebna.
Swoją drogą: Burnham zmuszona sama złapać Booka, by Sekcyjni go nie dopadli, albo agenci sprzątający go jej sprzed nosa (i - powiedzmy - wywożący w nieznanym kierunku, bo po co go zaraz uśmiercać) zanim zdążyła z nim pogadać, albo nawet - Michaśka sama wydająca ukochanego S31, bo świadoma stawki... Tyle pięknych, dramatycznych, scenariuszy - w większości wypadków podszytych dylematami etycznymi - można stworzyć, a rozegrali to jak rozegrali...
Tylko nie rozumiem dlaczego ich po tym wszystkim nie aresztowali
Bo w KurtzmanTreku nie aresztują - Mudd, Jurati, Zareh...
Jednak - ganiąc coś im w końcu, dla odmiany, pochwalmy:
ps. Tymczasem Daniel Tessier podgonił z recenzjami:
http://danieltessier.blogspot.com/2022/02/trek-review-dis-4-6-stormy-weather.html
http://danieltessier.blogspot.com/2022/02/trek-review-dsi-4-7-but-to-connect.html
http://danieltessier.blogspot.com/2022/02/trek-review-dis-4-8-all-in.html
Q jak tak rzuciłem okiem na jedną recenzję, to widzę, że narzekają na to samo co ja....
Że na to samo, to się nie dziwię, bo niedoróbki bardzo widoczne, że narzekają - bardziej, bo dotąd DISCO, na nic się nie oglądając, głaskali... 😉
ps. Wracając do fabuły... Mam narastające wrażenie, że Tarka inspirowany jest Sirocem z HF i Soranem (na którym prawdopodobnie twórcy Hidden Frontier również swojego villaina w jakimś stopniu wzorowali). Cechy lorcowate również u niego widać...
Czytam wasze wpisy.
Dla mnie ten sezon jest fatalny. Póki co obejrzałem 7 odcinków. 6 odcinek to jakiś naukowy bełkot. Sama fabuła ma tyle luk, nawet durszlak ma ich mniej. Ta poprawność polityczna, czy trzeba na siłę wciskać tyle retardów? Nelix ma swoją odpowiedniczkę, jest nim ta wiecznie pieprząca ruda. Kolejna parka, Adira i Tril. Czy koniecznie trzeba wciskać podobne temu postacie? Czy trzeba iść w tym kierunku. Gdzie męska linia? Oded Fehr który gra admirała przypomina postać przed erą poprawności politycznej.
Dla mnie ten sezon wygląda tak. Grupa ludzi zachowująca się jak dzieciaki, szybkie bełkotliwe gadki rozwiązujące każdy problem.
Byłem zadowolony z 6 sezonu The Expanse. Aż prosi się o kolejny. To co widzę z ST:D, serio oni chcą kolejny sezon? Nie wiem co jest gorsze, poprawność polityczna tego serialu czy poprawność polityczna w drugim sezonie wiedźmina.
Czy koniecznie trzeba wciskać podobne temu postacie? Czy trzeba iść w tym kierunku.
I tak, i nie (czyli: zależy o co pytasz). Tak, bo Trek zawsze lubił różnorodność i fetyszyzowaną dziś reprezentację. Nie, bo oficer GF może mieć dowolną płeć, orientację, przynależność etniczną/gatunkową, itd. ale powinien - jak to oficer - być twardy i kompetentny, czyli posiadać pewne cechy wpisujące się w stereotyp męskości, do którego się odwołujesz...
Grupa ludzi zachowująca się jak dzieciaki
To prawda. Chcieli położyć nacisk na emocje, co mogło być odświeżające dla mózgowego ST, niestety zwykle pokazywali te emocje w sposób infantylny (może poza - paradoksalnie - konfliktem Burnham-Book, bo egzaltacji było tu sporo, i zwroty fabularne naiwne, ale wzajemne zostawianie sobie furtki - i nieprzekładanie konfliktu idei na konflikt osobisty - wypadło dość dojrzale).
Byłem zadowolony z 6 sezonu The Expanse. Aż prosi się o kolejny.
Mają być filmy (czyli kontynuacja w stylu Treka, B5, FSC - bardziej tych ostatnich, bo filmy TV).
J. Lane o epizodzie 9x09:
https://fanfilmfactor.com/2022/02/21/st-discoverys-rubicon-was-the-perfect-episode-with-one-major-flaw-predictability-editorial-review/
Oraz ujawnione kadry z odcinka 4x10:
https://trekmovie.com/2022/02/21/preview-star-trek-discovery-episode-410-with-new-photos-plus-trailer-and-clip/
https://blog.trekcore.com/2022/02/new-star-trek-discovery-photos-the-galactic-barrier/
https://treknews.net/2022/02/22/preview-star-trek-discovery-410-galactic-barrier/
Wraz z trailerem:
https://intl.startrek.com/videos/preview-star-trek-discovery-season-four-episode-ten
I ujawnioną sceną:
Tudzież opisem:
The Galactic Barrier — Captain Burnham and her crew must go where few have gone before: beyond the Galactic Barrier. Meanwhile, Book learns the truth of what drives Ruon Tarka.
Written by Anne Cofell Saunders.
Directed by Deborah Kampmeier.
ps. Toudi myliłem się, a raczej IMDB mnie w błąd wprowadziło, będzie więcej epizodów, niż napisałem.
Siennica:
Oba odcinki są kwintesencją problemu tego serialu: Burnham.
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-discovery-sezon-4-odcinki-8-i-9-recenzja
Biedna Michaśka, czy ktokolwiek ją jeszcze lubi? Chyba zostanę jej fanem, by choć jednego miała 😉 .
ps. Fan-hipoteza, czy przeciek kontrolowany? 😉
https://trekmovie.com/2022/02/22/star-trek-discovery-theory-the-dma-is-linked-to-star-trek-voyager/
4x10
Odcinek miał zaskakująca dużo pozytywnych scen, znaczy przyjemnie się oglądających. Co jeszcze bardziej ciekawe, dotyczyły one scen męskich.
No ale zacznę od minusów. Bo drażnią i nie chce o nich gadać.
- czołówka po 15 minutach odcinka. Po kij puszczać czołówkę w połowie odcinka?
- nadal twórcy udają udawać, że DSC ma załogę. Rozkazy, które kiedyś kapitan wydawał bez osobowo - jak wybór kursu, czy rozpoczęcie konwersacji, tu padają rozkazy ze wskazaniem nazwiska osoby, która ma je wykonać. To takie sztuczne tworzenie tej załogi. W starych serialach wiedzieliśmy, że Uhura jest od łączności, Worf od bezpieczeństwa, Paris siedzi za sterami itd. itp. nikt nie musiał nam w 4 sezonie mówić, za co kto odpowiada. Tu muszą, bo poza Michasią (doktorem, głównym inżynierem) ten statek nie ma załogi, tylko statystów, którzy nie wiedzą co robią...
- przejście przez barierę, niby ważna rzecz, dla dramaturgi dali bohaterom 6 sekund zapasu zamiast 1. No ogólnie Zief.
- DMA żeruje szybciej, i szybciej przeniosło się na nowe miejscu żerowania, dziwnym trafem za 72 godziny zniszczy Ziemię i Volcan... No co za zbieg okoliczności, co za dramaturgia.
To tyle minusów. Pora na pozytywy, które ratują ten odcinek.
Męska obsada. Naprawdę, faceci ciągną ten serial do przodu:
Hiro Kanagawa - gościnny występ tylko, za to naprawdę podobało mi się jak tłumaczył innym dowcip, którego nadal nie zrozumieli.
Oded Fehr - czyli admirał Charles Vance, ostoja spokoju, wydaje się być naprawdę odpowiednią osobą na tym stanowisku.
David Cronenberg - Kovich, kiedy się pojawia, ekran jest jego.
No i na końcu Shawn Doyle - Tarka. Po dzisiejszym odcinku pełnym retrospekcji. Jego retrospekcji, poczułem lekką sympatię do niego. A przynajmniej nie jest już takim tylko szalonym naukowcem, za jakiego go pokazywali wcześniej. Mogli by to pokazać wcześniej.
No to tyle plusów. Serial jest tak słaby, że nawet te kilka scen naprawdę poprawia jego odbiór.
