Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Discovery

Star Trek: Discovery

Wyświetlanie 15 wpisów - od 331 do 345 (z 1,020 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Jadorg
    Uczestnik
    #124131

     

     

    Doskonała czy nie, to w porównaniu z Voyagerem dysponuje okrętem-reliktem.

    Zauważyłeś może ile lat dzieli Discovery od Voyagera? 

     

     

     

    Ryzyko zaś nieuzasadnione nazywamy głupotą.

     

    Mhm, a co powiesz na skok w czasie J.L.P w ST Pokolenia? Głupota? Przecież to było ryzyko jak diabli. Mogli nie wrócić, misja mogła się nie powieść itd, itp.

     

    Rozumiem że Twoje wypowiedzi maja prowokować do dyskusji. Jeśli tak, to super. 

    snowman
    Uczestnik
    #124132

    Pewnie, że zauważyłem. Stąd właśnie mój komentarz. 😀 Nikt, kto ma choć trochę oleju w głowie nie podejmuje śmiertelnego ryzyka, jeśli może go uniknąć. Dlatego właśnie ten plan należy uznać za kretyński.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #124133

    Discovery mógł zostać poza zasiegiem Charona. Ale znając pozycję okrętu można wysłać flotę która zniszczy osłony i przejmie Discovery. To jest moim zdaniem zbędne ryzyko.

    Plan Voyagera był ryzykowny bo zakładał przelot przez bardzo skomplikowany obszar przestrzeni. Tutaj wystarczyła regularna, drobna korekta kursu tak by okręt latał w warp po okręgu. Nie ma więc mowy o karkołomnych manewrach. 😉

    snowman
    Uczestnik
    #124134

    Zebranie posiłków zajęłoby dostatecznie wiele czasu, by uniknąć zagrożenia, o którym piszesz, to raz. Nikt nie kazałby im siedzieć nieruchomo w jednym miejscu, to dwa. Ciągłe zaś latanie w kółko, to również ciągły ogromny stres dla kadłuba, tym większy im mniejszy promień okręgu, to trzy.  😉 Ten plan jest durny do bólu.  😀

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #124135

    Kadłuby są z całą pewnością projektowane tak, by radziły sobie w warunkach warpowych. W końcu statki gwiezdne warpują nieustannie. To raz.

    Nie mamy wiedzy na temat tego ile czasu Flota Imperialna potrzebuje by się przegrupować i zaatakować. Mogła znajdować się całkiem niedaleko. Czy jest w tym wszechświecie cenniejszy obiekt wymagający ochrony niż Pałac Imperialny? To dwa.

    Skakanie z miejsca na miejsce to prawdopodobnie bardziej czasochłonny zestaw zadań niż pozostawanie w warp. I mimo wszystko okręt można w tej sytuacji namierzyć. To trzy. 😉

    snowman
    Uczestnik
    #124136

    Współczesne samoloty też nieustannie latają i są projektowane tak, by radziły sobie w trakcie normalnego lotu. Jednak zwykłe zderzenie z ptakiem może doprowadzić do katastrofy. 😉

    Może czasochłonniejszy, a może nie. Z całą jednak pewnością bezpieczniejszy dla okrętu, załogi i życia we wszystkich znanych i nieznanych wszechświatach. 😛

    Okręt pozostający w warp też można namierzyć. Ba, można go namierzyć nawet, gdy jest zamaskowany. 😀

    fluor
    Klucznik
    #124137

    Snowman, chyba za mało wiemy o okrętach w mirrorze, żeby wypowiadać się o ich możliwościach z taką pewnością.

    Piotr
    Klucznik
    #124138

    Czy było gdzieś powiedziane, że okręt w polu warp musi się poruszać? Z tego co pamiętam, były sytuacje, gdy generowano pole warp bez ruchu.

    fluor
    Klucznik
    #124139

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że na początku DS9 - gdy przesuwali stację z orbity Bajor do korytarza - tworzyli statyczne pole warp.

    snowman
    Uczestnik
    #124140
    Czy było gdzieś powiedziane, że okręt w polu warp musi się poruszać? Z tego co pamiętam, były sytuacje, gdy generowano pole warp bez ruchu.

     

    Pamiętaj, że nie rozważamy sytuacji hipotetycznej. Przyjrzyj się raz jeszcze scenie rozmowy Burnham z Discovery, podczas której sugeruje ona Saru, by okręt pozostał w warp. W chwili zamykania kanału komunikacyjnego widać na ekranie, że okręt się porusza. Stąd płynie prosty i oczywisty wniosek - Burnham prosiła, by okręt kontynuował lot warp.

     

    Poniżej jeszcze dwa wyjątki ze Star Trek TNG Technical Manual:

     

    The energy field necessary to propel the USS Enterprise

    is created by the warp field coils and assisted by the specific

    configuration of the starship hull. The coils generate an

    intense, multilayered field that surrounds the starship, and it

    is the manipulation of the shape of this field that produces the

    propulsive effect through and beyond the speed of light, c.

     

    The propulsive effect is achieved by a number of factors

    working in concert. First, the field formation is controllable in

    a fore-to-aft direction. As the plasma injectors fire sequentially,

    the warp field layers build according to the pulse

    frequency in the plasma, and press upon each other as

    previously discussed. The cumulative field layer forces

    reduce the apparent mass of the vehicle and impart the

    required velocities. The critical transition point occurs when

    the spacecraft appears to an outside observer to be traveling

    faster than c. As the warp field energy reaches 1000 millicochranes,

    the ship appears driven across the c boundary in

    less than Planck time, 1.3 x 1043 sec, warp physics insuring

    that the ship will never be precisely at c. The three forward

    coils of each nacelle operate with a slight frequency offset to

    reinforce the field ahead of the Bussard ramscoop and envelop

    the Saucer Module. This helps create the field asymmetry

    required to drive the ship forward.

     

    Silniki warp konstruowane są w taki sposób, by powodować naturalne/samoczynne przemieszczanie się okrętu za pomocą zmian w geometrii pól warp. Próba sztucznego wstrzymywania tego procesu doprowadziłaby zapewne do powstania ogromnych naprężeń w kadłubie okrętu a w konsekwencji do jego zniszczenia.

     

    Czy możliwym jest stworzenie statycznego bąbla warp? Pewnie, że tak. 🙂 Przecież taki właśnie bąbel stworzył przypadkiem Wesley podczas eksperymentów Kosinskiego i tym sposobem uwięził swoją matkę w alternatywnym wszechświecie. Myślę, że podobne pomysły możemy zatem wyeliminować. Swoją drogą, gdyby statyczny bąbel warp uniemożliwiał abordaż czy inne formy ataku, to byłaby to technologia znacznie efektywniejsza niż mechanizm maskujący. Coś jakby... aż strach wypowiadać te słowa... Deus Ex Machina? W takim jednak razie scenarzyści okazaliby się jeszcze mniej kompetentni niż w obecnej sytuacji...

    Slawek
    Moderator
    #124141

    Czy naprawdę zasada działania fikcyjnego silnika/stateczku ma aż takie znaczenie? I to w serii, która nigdy nie była szczególnie konsekwentna, jeśli chodzi o swą pseudo-naukę i naginała wszelkie zasady na potrzeby poszczególnych odcinków, nawet w obrębie jednego serialu?

     

     

    A powoływanie się na VOY jako 'rzetelne' źródło technobełkotu jest przekomiczne, nawet jak na prowokację.

    snowman
    Uczestnik
    #124145
    Tak sobie myślę, że czas już najwyższy, by poruszyć kolejny idiotyzm zaserwowany przez scenarzystów.

     

    Fragment rozmowy Burnham z Discovery

    BURNHAM: He's one of them. He's Terran. He used us and the Discovery to jump here, to his own universe. It was his plan all along.

    SARU: That's impossible. Surely, we would have sensed something. I would have.

     

    Fragment gadki motywacyjnej Saru

    SARU: It is well known that my species has the ability to sense the coming of death. I do not sense it today.

     

    Gościu, chwilę wcześniej sam przyznałeś, że Twój radar ostrzegawczy niewart jest nawet funta kłaków.  😛

    fluor
    Klucznik
    #124142

    Gościu, chwilę wcześniej sam przyznałeś, że Twój radar ostrzegawczy niewart jest nawet funta kłaków.  😛

    Ale wielokrotnie ostrzegał go przed Burnham 😉

    snowman
    Uczestnik
    #124143

    Ano właśnie, ano właśnie. I znów się pomylił. 😀 Kolejna Deus Ex Machina, którą bawili się scenarzyści wybuchła im w dłoniach. 😛

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #124146

    Sławek, czasem miło jest się porozwodzić na temat działania fikcyjnego napędu. I słowo jeszcze w temacie. Trzymałbym się tezy, że tworzenie bąbla warp, czy pozostawanie w warpowym polu to sytuacje rzadkie i awaryjne. Dlatego jednak wolę myslec, że Discovery podróżował w nadswietlnej.

    Co do Saru. Może fakt pochodzenia Lorci z MU powodował,że Kelpianin nie wyczuwał zagrożenia?

    Mnie jednak zadziwiło coś zupełnie innego. Mianowicie Landry. W obu wszechświatach jest wredną suczą. Początkowo sądziłem, że to nasza Landry, a ta zabita przez Rippera trafiła do nas z Lorcą. Ale najwyraźniej nie.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 331 do 345 (z 1,020 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram