Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Discovery
Fakt, puszczenie Mudda wolno (jeśli w jego sytuacji można mówić o wolności!) to bezsens jednak cały odcinek naprawdę świetny. Coraz bardziej lubię Michael, bo Asha polubiłam od pierwszego kadru 😉
Naszła mnie refleksja odnośnie wszelkich narzekań na STD. Patrząc na niemal 200 postów w tym temacie i wielkie ożywienie na forum jeszcze na długo przed rozpoczęciem zdjęć do Discovery, myślę, że nie jest to do końca tak chybiony serial. Może w zamyśle twórców miał być on taki kontrowersyjny? Wyglądający na niedopracowany? Nie wiem. Miło jednak patrzeć, że forum znowu wygląda tak:

Gdyby Discovery był po prostu dobry, tak jak The Orville na przykład to na pewno nie wzbudzałby tylu emocji. Ileż można byłoby komentować, że wszystko się wszystkim podoba?
Naszła mnie refleksja odnośnie wszelkich narzekań na STD. Patrząc na niemal 200 postów w tym temacie i wielkie ożywienie na forum jeszcze na długo przed rozpoczęciem zdjęć do Discovery, myślę, że nie jest to do końca tak chybiony serial. Może w zamyśle twórców miał być on taki kontrowersyjny? Wyglądający na niedopracowany?
Za niedopracowany można by uznać Twój komentarz. STD jest natomiast dziurawy niczym łowicka koronka. 😛
Dziękuję za uznanie, Snowman 🙂 Zawsze to miło pisać "niedopracowane komentarze". Abstrahując od wymiany uprzejmości, jeśli coś jest złe/niespełniające oczekiwań/niekompletne, to zawsze wzbudza więcej emocji, co generuje większe zainteresowanie, a o to przecież twórcom chodzi. CBS to nie organizacja charytatywna. A przy okazji Forum notuje ożywienie.
Przyjmując Twój tok rozumowania producenci alkoholu powinni co jakiś czas dolewać metanolu do swoich produktów. Fora internetowe z pewnością doświadczyłyby ożywienia, w przeciwieństwie do spragnionych konsumentów. 😛
Nie posuwałabym się tak daleko w podążaniu za moim tokiem rozumowania i budowaniem tego typu analogii i też Ci na to nie pozwolę. Zawsze walczysz o brak nadinterpretacji w swoich komentarzach.
Proponuję wrócić do komentowania (czyt. punktowania) wszystkich błędów STD.
Moja analogia dowodzi niedorzeczności Twojej hipotezy poprzez sprowadzenie jej do absurdu i dlatego została silnie przerysowana. Wiesz... żeby pobudzić ruch na forum. 😉
Snowman, wiesz ile osób obchodzi z czego wynikają te hipotezy? Zgadnij. Podpowiem, że to okrągła liczba.
Wiemy, że chcesz mieć rację, ale to jak usilnie dążysz do pokazania, że ją masz, a ktoś inny się myli, niezależnie od kontekstu, sprawiło, że jesteś po prostu męczący. Pomijając już nawet oczywisty fakt, że nie to jest celem dyskusji, przez to nikt tej racji Ci nie przyzna, nawet jeśli ją będziesz miał. Więc wyświadcz nam przysługę, przyznaj ją sobie sam i skończ ten offtop.
Nie okrągła tylko jajowata sądząc po Twoim tonie. 😛 Ja skończyłem o godzinie 22:07.
Snowman, wiesz ile osób obchodzi z czego wynikają te hipotezy? Zgadnij. Podpowiem, że to okrągła liczba.
Wiemy, że chcesz mieć rację, ale to jak usilnie dążysz do pokazania, że ją masz, a ktoś inny się myli, niezależnie od kontekstu, sprawiło, że jesteś po prostu męczący. Pomijając już nawet oczywisty fakt, że nie to jest celem dyskusji, przez to nikt tej racji Ci nie przyzna, nawet jeśli ją będziesz miał. Więc wyświadcz nam przysługę, przyznaj ją sobie sam i skończ ten offtop.
Śledzę wątek praktycznie od początku i wiele razy miałem ochotę przekazać swoje spostrzeżenia, wrażenia i te pozytywne i negatywne. Widząc co się dzieje w tym wątku i jak to "Kolega" wszystkich wokół punktuje - szczerze aż mi się odechciało dyskusji..
Szczerze Ci powiem SNOWMAN że udało Ci się usilnie obrzydzić mi STD choć z odcinka na odcinek starałem się być i cierpliwy i wyszukać coś dla siebie. Swoją krytyką której "dobry smak" zakończył się już dawno, obrzydziłeś mi (i sądzę że nie tylko) zarówno DSC jak i samego siebie... gratuluje.
Zapewne nie omieszkasz skomentować i zacytować mojej wypowiedzi... przecież ostatnie słowo musi należeć do Ciebie...
Wątpliwość 3.
Zapomnijmy na chwilę o wcześniejszych wątpliwościach i zadajmy sobie proste pytanie.Skąd u diabła Burnham wiedziała, że w kapitańskiej kajucie znajdzie na stole kulki z ciemną materią? No skąd? A przecież innej broni ze sobą nie miała. Ani fazera, ani noża... Czyżby pierwotnie zamierzała popełnić samobójstwo uderzając głową w ścianę albo połykając własny język???
Michael nie tyle szukała kajuty kapitańskiej co Mudda i jeśli mnie pamięć nie myli, bo oglądałam tylko raz i kilka dni temu, wiedziała, że ma te kulki. Znajdując Mudda, kulki były pod ręką.
Co do wymyślnych sposobów na samobójstwo.... aż boję się spytać, dla których służb pracujesz.
Michael nie tyle szukała kajuty kapitańskiej co Mudda i jeśli mnie pamięć nie myli, bo oglądałam tylko raz i kilka dni temu, wiedziała, że ma te kulki. Znajdując Mudda, kulki były pod ręką.
W rzeczy samej, w rzeczy samej. Nijak jednak nie mogła być pewna, że będzie mogła mu te kulki odebrać. A już pomarzyć jedynie mogła o tym, że Mudd poda jej te kulki na srebrnej tacy...
Przewagą Mudda było zmyślne urządzenie i pętla czasowa ale w bezpośredniej konfrontacji z wyszkolonym oficerem Gwiezdnej Floty szanse miałby raczej niewielkie. Michael miała nad nim przewagę. Improwizowała. Być może liczyła się z koniecznością ataku, w czasie którego mogła zginąć. Chciała tego. Kulki tylko podsunęły jej pomysł jak go zrealizować. Gdyby nie one pewnie rzuciłaby się na Mudda i została zastrzelona względnie zanihilowana za pomocą kulki. O to jej przecież chodziło.
Ale nie mogła mieć tej pewności, że zginie, Mudd mógł ją jakoś obezwładnić, zakończyć pętlę czasowa i oddać Discovery razem z Burnham. I dupa. Jej plan się nie powiódł.
Ale i tak w ogóle nie rozumiem planu Mudda. Mógł przecież bardzo łatwo dostac się na pokład, w pobliżu czekałby zakamuflowany klingonski okręt. I już. Bez żadnego ryzyka.
