Podszedłem do replikatora i gdy już miałem coś powiedzieć zasyczał. -No cóż przynajmiej kot nie jest głodny no nie? -Kot zamiauczał zeskoczył z łóżka i poszedł za mną do mesy. Jak się dowiedziałem w mesie są trzy zmiany. Jeden Ferengii, jeden człowiek i jeden Bolianin.-A to co? Mam panu ugotować zupę z tego kocura? -Zapytał ferengii.-Nie. Poproszę o kawę i jajko sadzone. Acha i mleko dla kota.-Już się robi. -Powiedział z przekąsem ferengii.