Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Griffers
-Aye sir. Kurs baza gwiezdna 514. 112 na 22, obróciliśmy się we właściwym kierunku.-Transportowiec melduje gotowość.-Przygotować się do skoku.-Silniki impulsowe wyłączone, warp na Pana znak sir. -Odpowiedziałem.-Warp 4, wykonać.-Aye sir. Start. -Transportowiec i nasz okręt zniknęły w jasnym błysku światła. Przynajmniej tak to musiało wyglądać z zewnątrz. Na ekranie efekt był mniej porażający. Gwiazdy zabłysnęły, świsnęło i już pędziliśmy świetlistym tunelem. -Planowany czas lotu... 48 godzin 12 minut sir.-No i tak to się zaczęło. Nie było to jakoś ekscytujące. To raz skręcasz przed jakimś układem, to znów napotykasz jakiś okręt. W sumie jedyną ciekawą rzeczą w ciągu tych dwóch dni było opróżnienie butelki Kali-fal przeze Terga i mnie. No i okazało się że ta cała Kora to dziewczyna, Terga oczywiście. I wreszcie:-Baza 514 sir. Wychodzimy... -Zakomunikowałem
Kiedy wyszliście wszystkim miny zrzedły ponieważ zamiast wielkiej bazy w kształcie grzyba zobaczyliście pole szczątków i krążące miedzy nimi 2 Akiry i Obertha.Nawet kapitana zatkało ale szybko się zreflektował i kazał wywołać jedną z Akir.Na ekranie szybko pojawił się człowiek w randze kapitana i szybko poinformował was że baza została zniszczona przed 2 godzinami a teraz szukają ocalałych.Po rozmowie kapitan rozkazał poszukiwać ocalałych a ciebie wezwał do swojego gabinetu.- Chorąży właśnie otrzymałem te rozkazy od kapitana Tomkinsa - powiedział wręczając ci padd - masz się zgłosić niezwłocznie na pokład USS Biko i przejąc dowodzenie, gratuluje. - szybkie spojrzenie na padd powiedziało ci że Biko to Oberth krążący między szczątkami.
-Aye sir. Dziękuję sir. -Wyszedłem z gabinetu i udałem się do hali transportera. Spojrzałem czy mam też zabrać resztę mojej poprzedniej załogi.
Szybkie spojrzenie na konsolę powiedziało ci że nikogo z twojej byłej załogi nie ma na pokładzie Sabre.Albo zginęli razem z tysiącami innych istot w bazie gwiezdnej albo jeszcze nie dotarli.Po chwili byłeś w małym transporterze Obertha o dziwo nikt na ciebie nie czekał.Droga na mostek była krótka, na miejscu zobaczyłeś swoich podwładnych z Fierro najwyraźniej nie dość że nie zginęli w bazie to jeszcze dotarli przed tobą.
Co malowało się na ich twarzach? Och, mieszanina uczuć. Gniew, przygnębienie, strach, zazdrość.... Wpisałem kody dowódcze i mruknąłem:-Przykro mi ale minie wam jeszcze trochę czasu zanim się mnie pozbędziecie. Jeśli nikt nie ma nic przeciwko, przeskanujmy każdy śmieć w tym systemie i zobaczmy co się stało.
- Z całym szacunkiem sir - poderwał się Coling pełniący najwyraźniej obowiązki kapitana - Wiemy dokładnie co się tutaj wydarzyło, Baza została została zaatakowana i zniszczona atak był bardzo gwałtowny nie zdążyli wysłać wezwania o pomoc.Wszystkie dane są w komputerze, teraz poszukujemy rozbitków jak na razie znaleźliśmy jedną Andoriankę EMH właśnie ją leczy.
-Więc szukajmy dalej... -Chyba że ci na górze zdecydują inaczej. -Mruknąłem z niesmakiem, spoglądając na wyniki, o których wspominał Coling -EMH?! A gdzie doktor?!
- Prawdopodobnie gdzieś w drodze sir - odpowiedział taktyczny po czym podszedł to stanowiska operacyjnego.Danymi okazała się być czarna skrzynka bazy mogłeś obejrzeć zapis całej bitwy.Szybko znalazłeś właściwy odnośnik i zobaczyłeś na ekranie stanowiska naukowego nagranie z czujników wizualnych bazy.Dokoła bazy kłębiły się dziesiątki tysięcy małych okrętów które widziałeś już w innych raportach.Okręty krążyły dookoła zasypując co chwila bazę i broniące jej okręty huraganowym ogniem.Szybko dowiedziałeś się że razem z bazą zostały zniszczone 11 okrętów, 2 New Orleansy, Steamrunner, Intrpid, 2 Nebule, 4 transportowce i Maruder Ferengi który akurat dokował i zaczął bronić stacji.Cała bitwa trwał nieco ponad godzinę niestety obcy zakłócali łączność przez co nie można było wezwać pomocy.Na panelu komputera mogłeś zobaczyć koniec tej między gwiezdnej fortecy Federacji.Jeszcze gorzej było kiedy sprawdziłeś bilans ofiar który przekraczał 100.000Nie dane ci było dłużej przeglądać dane ponieważ przyszła informacja z USS Thunderchild aby przesłać na ich pokład znalezionych rozbitków a także nowe rozkazy, które mówiły że macie się skierować do najbliższego przekaźnika pod przestrzennego i ewakuować załogę.
-Wysłać rozbitków. Sir... z całym szacunkiem, okręt klasy Oberth nie jest okrętem liniowym sir. Wprowadzić koordynaty.
Podróż z warp 5 trwała 30min, na miejscu znaleźliście zwykły przekaźnik podprzestrzenny.
-Tu chorąży Griffers z USS Fie... Biko. Mamy rozkaz ewakuować przekaźnik. Ilu was tam jest? Przygotujcie transport. Coś ciekawego na radarze? -Ta cała różowa tapicerka... ble. Jedak... Oberthy znane były ze swoich czujników, jedynych w swoim rodzaju. Pomimo stu lat na karku ich zasięg i dokładność dorównywały tym z ledwie 30 letniego Galaxy. Jednak reszta... szkoda gadać. -Macie jakieś dane do przewiezienia?
Po chwili na ekranie pojawił się Tellaryta z nitami chorążego - Ciesze się że jesteście już myślałem że o nas zapomniano, za 20 min będziemy gotowi chorąży Jenk zgrywa właśnie protokoły łączności.
-Spieszcie się. Nie wiadomo czy nam się czasem na głowę niebo nie zwali. -Cichcem odpukałem w podłokietnik. -Bez odbioru.5 minut:-Kto teraz ma psią wachtę?-Ty Shavosk.-Ja? Za co?-Za to że jesteś najmłodszy stopniem.-Nie marudź. I tak masz trzy wachty wolnego.11 minut:-Ciekawe co oni robili?-A co można do diabła robić w przekaźniku? Egzystowali.-Przymknij się.15 minut:-Aghhhr.... Kopiują tam całą bazę danych federacji?!-Cicho być!
Po nie całych 20min z pokładu przekaźnika nadszedł sygnał - Jesteśmy gotowi 2 do przesłania.
