Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Griffers
- Kwaterę myślałem że roboty nie potrzebują odpoczynku ale jak chcesz możesz zająć kwaterę 73 na pokładzie 8 - powiedział Klingon uprzednio sprawdzając coś w konsoli przy fotelu kapitańskim - połączenie możesz nawiązać z kwatery, a zresztą już lecimy w kierunku waszej granicy.
-Aye! -Powiedziałem, po czym skierowałem się w stronę wyznaczonej kwatery."Stworzenie nie żyje (prawdopodobnie), rdzeń komputerowy okrętu T'Maw zhakowany (prawdopodobnie), tricoder zarejestrował dane z krwi i zachowanie istoty. Wygląd nieustalony. Inteligentne (kradzież promu, przeprogramowanie rdzenia komputera T'Maw), wrogo nastawione, proponowane ustanowienie w skali Richtera: brak, za mało informacji. Pełny raport złożę po przybyciu"Po czym usiadłem na pryczy i czekałem na przylot.
Podróż do federacyjnej granicy trwała 14 godzin.Kiedy dolecieliście zostałeś wezwany na mostek.Na miejscu zauważyłeś na głównym ekranie okręt klasy Galaxy a także 2 Akiry.W momencie kiedy zbliżałeś się do kapitana federacyjne okręty otworzyły ogień a na Klingońskim okręcie zawył alarm a potężne działa Klingońskiego pancernika plunęły energią.- Co to ma znaczyć - krzyknął kapitan widząc ciebie, zanim jednak zdążyłeś odpowiedzieć osłony zawiodły a torpeda wyrwała dziurę ścianie mostka tak że wyższość załogi mostka została wysłana w przestrzeń a na okręcie zabrzmiała informacja o ewakuacji.Na mostku pozostał tylko ciężko ranny pierwszy oficer i rozcięty przez pole siłowe taktyczny któremu nikt już nie mógł pomóc.
-Niemożliw.... -Złapałem klingona. Sprawdziłem puls... logiczne było to że chcieli pozbyć się świadków... ale flota? Przecież nie może. Nacisnąłem komunikator. -Halo? Jest tam kto? -Wziąłem pierwszego i dobrnąłem z nim do drzwi. Spróbowałem je otworzyć.
Klingon żył jego serca pompowały krew bez zarzutu.Drzwi otworzyły się bez problemu mogłeś iść w prawo lub w lewo, z lewej słyszałeś brzęczenie pola siłowego.Na twoje próby kontaktu nikt nie odpowiedział ale wnioskując z dźwięku wydawanego przez komunikator byłeś w zasięgu po prostu nikt nie chciał odpowiedzieć.
-Proszę o odpowiedź, taki incydent może wywołać wojnę! -Pobiegłem w prawo, chciałem dotrzeć do jakichś kapsuł, albo przynajmniej nieosłoniętej dziury w kadłubie.
Po drodze nie znalazłeś nic co wyglądało by jak kapsuła ratunkowa.Ale po 20 metrach korytarz był zablokowany przez pole siłowe za którym była tylko czerń kosmosu.Kiedy zbliżałeś się do pola siłowego w polu widzenia pojawił się na chwilę B'rel, po czym okrętem targnęła eksplozja a światła zgasły.
Zastanowiłem się. -Do federacyjnych jednostek. Proszę o transport.
Twoja prośba została wysłuchana, po chwili stałeś w przesypowni na Galaxy z 10 karabinami fazerowymi skierowanymi w twoim kierunku.Kiedy jeden z oficerów przeskanował cię trikorderem zostałeś przetransportowany do jakiegoś pomieszczenia gdzie bezceremonialnie zostałeś wyłączony.USS FierroWsparcie było kilka minut od was kiedy nagle operacyjny zameldował - Kapitanie Excelsior uruchomił silniki i wszedł w warp leci z warp 2.
-Że niby co?! Przechwycić sukinsyna na bezpiecznym zasięgu. Jazda, jazda, jazda!
- Tak jest sir kurs pościgowy - powiedział sternik a obraz na głównym ekranie się zmienił.Po chwili sternik powiedział - Kapitanie T'mew przyśpieszył do warp 9 nie dogonimy go.
-Psia krew! Wysłać wiadomość do Timeriona, wiejemy z tego pokręconego miejsca. Czy ten Excelsior pierwotnie osiągał warp 9?
- Nie sir według specyfikacji jego max to 8.6 po za tym poleciał bez jednej gondoli. -Kiedy rozmawialiście dogonił was Sovereing a po chwili z głośników rozbrzmiał męski głos - Wyjdźcie z warp i przygotujcie się do abordażu macie 30 sec albo zostaniecie zniszczeni.
-Że co?! Według praw i dyrektyw federac....-Timerion ładuje przednie banki i wyrzutnie... rozkazy? -Zdjąć osłony... wyjść z warp. Nadać sygnał o poddaniu okrętu. -Odrzekłem przegrany.
Kiedy tylko opuściliście osłony okrętem wstrząsnęło - Kapitanie straciliśmy gondole to był czysty strzał żadnych ofiar - powiedział operacyjny a po chwili rozpłynął się w promieniu transportera.Zdążyłeś jeszcze zobaczyć zdziwienie na twarzy naukowej po czym objął cię promień transportera a po chwili pojawiłeś się w areszcie na pokładzie Timeriona w sąsiednich celach znajdowali się pozostali załoganci.
