Wszystko szło dobrze ale po 15 minutach okrętem zatrzęsło a na konsoli wyświetliła się informacja że silniki przestały działać a okręt stanął w miejscu.
Podszedłem cicho do konsoli. Czyżby wysiadł generator? Jeśli to silniki... nic nie zdziałam. Zostałem sam z tym czymś... i fazerem, nadającym się tylko jako granat. Psia krew!USS Fierro-Kapitanie! Okręt stanął!-Co? Ile zostało?-Z jakieś 20 minut. -Możemy teraz coś wysłać? Prom?
USS T'mewUszkodzenie nie było poważne wysiadł przekaźnik 2 pokłady wyżej.USS Fierro- Żaden prom który posiadamy nie wytrzyma ciśnienia wewnątrz atmosfery.
Nacisnąłem komunikator. -Fierro? Tu Beta, przyślijcie mi skrzynkę z narzędziami, fazer i baterię do fazera. Ani słowa, -Mówiłem bardzo cicho wręcz przyciskając go do ust
Działający fazer wziąłem w rękę, pozostałe dwa uczepiłem do paska razem ze skrzynką. Wszedłem do kanału... nagle w głowie rozbłysła mi myśl. "Skoro ta istota jest inteligentna... to może wyrwała kabelki?"
Kiedy doszedłeś do uszkodzonego przekaźnika okazał się że wyłączył się ze starości.Po szybkiej naprawie okręt szarpnął i ponownie ruszył w górę.Kiedy chciałeś wracać usłyszałeś dźwięk człapania olbrzymich łap dobiegający zza zakrętu tunelu.
Może trzeba uruchomić pierwszą pułapkę? Uruchomiłem fazer, położyłem go tuż przy zakręcie. Jako wabika użyłem latarki ze skrzynki. Po czym zwiałem.20...15...10..
Wyświetlanie 15 wpisów - od 436 do 450 (z 713 w sumie)