Załoga mostka był co najmniej znudzona. Taktyczny oparł nogi o swoją konsolę, Shav grał z operacyjnym w karty. Tylko naukowa maltretowała komputer kolejnymi obliczeniami. Nagle na mostek wszedł doktor. -Kapitanie, stan zdrowia załogi spadł o parę procent. Mamy trzy przypadki ospy, pięć poparzeń i jedno poważne zatrucie pokarmowe, chyba próbował krwawego wina albo innego toksycznego świństwa. A propos toksycznych świństw, u mnie za godzinę. Brydż, poker, cokolwiek chcecie.