Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Griffers
Po piętnastu minutach badania ustalili że eksplozja może być niebezpieczna ale odpady można trzymać na pokładzie okrętu. Jednak topiero po przeróbce i wstępnym oczyszczeniu. W końcu przyszedł kapitan i zaproponował zacziągnąć odpady do jakiegoś słońca i spalić je.
Najbliższy układ był 30 min drogi za kolejnym przekaźnikiem więc nie było problemu aby spalić odpady tymczasem zalega przekaźnika podziękowała za pomoc i wrzuciła na pokład.
Statek najpierw usmarzył odpadki na słońcu. Poinformował kwaterę, i poleciał naprawiać kolejny przekaźnik. Ja natomiast siedziałem w swojej kwaterze głaszcząc kota i pykając fajkę. Tymczasem pies merdał ogonem zajadając sie jakimiś chrupkami w kształcie kostek. Smętne piszczenie konsoli. Chwilkę potem odezwał się komunikator:-Kapitanie odebrałem połączenie z kwatery floty. Do pana sir! -Daj mi do kwatery.-Już przełączyłem. -Nacisnąłem parę przycisków na konsoli. Na ekraniku pojawił się siwiejący meżczyzna w mundurze admirała.-Witaj synku!-Jeśli chce pan mnie tylko obrażać to przełączę na kanał mostkowy.-Jon... Nie poznajesz mnie?-Tata?-Tak. Poczciwy staruszek dostał awans. Chcę się pochwalić i przesyłam pozdrowienia od... komandora Byssa. Nie wiem jakie ty znajomości w strefie znajdujesz ale następnym razem nie chcę słyszec że wpadliście na jakiś okręt. -No to by wyjaśniało pręt na moim fotelu. -Koniec przekazu. -Następne dni od tego wydarzenia nic się nie działo. No może oprucz tego że spotkaliśmy bliźniaczą jednostkę. USS Jagra i jednego Tridenta z załogą kadetów. Dość długo trwało to spotkanie więc umówiliśmy się z chorążym Ewansem na rozmowę, Najtrudniej było w tedy gdy chorązy powiedział że nawet krwawe wino go nie ruszy. Najpierw wyciągnąłem coś lekkiego nalewka śliwkowa.5 minut późneij:-Nie rusza?-Nie. -Wyciągnąłem koniak.10 minut później:-Rusza?-No... tak niewiele. -Tym razem wyciągnąłem słabą wódkę.25 minut później-A ten dupek Kapitan Andrew mówi mi: Przepraszam nie widziałem pana...-Głuboty bibrzesz -W ruch poszła buteleczka jakiegoś różowego ferengijskiego trunku.30 minut później:-A gdybym miał flecik....-To byś wsadził go sobie między nogiiiiiiiiiiiiiiiiiiidolej -Wiem że wyciągałem coś niebieskiego... a może to było zielone?Godzina później (opróżniłem już jedna półkę w schowku):-...ręce muszą chodzić same....iiiiiii pod stołem decydować o rozgryyywceee!!!!!! -Tu trzeba było działać szybko. Wyciągnąłem mój ulubiony napój alkocholowy: dobrą starą whisky...5 minut później:-Wiesz tak jakoś dziwnie...... -Ewans zwalił się na ziemię. Przytuliłem trunek jak starą dobrą przyjaciółkę i powiedziałem:-No powaliliśmy gooooo.... udało siiiiiięęęęę... udałoooo sięęęę nam obu kochanie.......Czas nie określony:Obudziłem się z przemożnym uczuciem trzepania w głowie. Okazało się że jestem w kwaterze.. chyba mojej. W każdym bądź razie kapitan tridenta zwinął manatki i poszedł. Upszątnąłem bałagan schowałem alkochole do schowka... jeeeeezzuuuuu... ta whisky jest naprawdę mocna.... no w każdym bądź razie kiedy wszedłem na mostek okazało się że jesteśmy na miejscu.
Kiedy wszedłeś na mostek załoga kończyła zaopatrywanie 4 przekaźnika i już mieliście ruszać w drogę kiedy konsola operacyjna zapiszczała a operacyjny powiedział - Kapitanie odbieram wezwanie pomocy z systemu Mikusińskiego od USS Graveyard klasy Akira daje na głośnik i usłyszałeś znużony głos jakiegoś oficera GF - Tutaj USS Graveyard obcy opanowali ponad połowę okrętu dłużej się nie utrzymamy na pokładach od 1 do 3 ciągle trwają walki potrzebujemy po... - nagle w tle usłyszeliście strzały z fazeruw jakieś krzyki i przekaz się urwał.
-Czerwony alarm. Kurs system Mikusińskiego warp 8! Maszynownia czy uda wam się zwiększyć naszą prędkość? Panie Coling alarm dla ochrony. Beta mamy informacje o tym systemie i okręcie. -Coling włączył interkom i zaczął wołac:-Wszystkie ręce: stacje bojowe! Powtarzam: Wszystkie ręce: stacje bojowe! -Na okręcie zaczęły się przygotowania do walki, a wycie alarmu i głos alarmowy jeszcze bardziej pognębiały sytuację kryzysową. Tymczasem Sanara odpowiedział:-Z przyjemnością coś zrobię.
- Mam informacje o systemie jest nie zamieszkały ale federacja rozważa jego kolonizację są tam 2 planety godne uwagi jedna klasy M i druga klasy O.4 planeta czyli klasa M jest niemal w całości pokryta dżunglą nie wykryto tam żadnych inteligentnych form życia największymi zwierzęciem jest coś na kształt naszego słonia tylko że nie ma kłów ani trąby.2 Planeta czyli klasy O jest w 99% pokryta oceanami a pod powierzchnią wykryto bogate złożą Rodinnium .Po za tym w układzie są jeszcze 2 planety klasy D nic godnego uwagi za to mam jedną ciekawą informację na temat USS Graveyard według danych GF powinni być przy DS9. - Kiedy PO skończył meldować sternik powiedział - ;lecimy z warp 8.8 kapitanie u celu będziemy za 30min.
-Przy DS9? Czy można zobaczyć czy ta wiadomość naprawde została wysłana przez Graveyard? Sprawdzić transpordery i skontaktować się z DS9. Zachowajmy ostrożność, To może być zasadzka.
- To ewidentnie wiadomości z USS Graveyard pasmo nosi ich sygnaturę a DS 9 twierdzi że wyruszyli na patrol i od 2h nie odpowiadają. - poinformował cię Beta po 10 min.
-Nadal zochowujemy ostrożność. Przygotować się do wyjścia z warp. Pełna gotowość torped i fazerów.
Kiedy wyszliście z warp waszym oczom ukazała się Akira okręt dryfował obracając się dookoła własnej osi wszystkie światła na okręcie były pogaszone a gondole martwe migały jedynie sygnalizatory nad rufowym hangarem.
-Wywołać. Skład drużyny ratunkowej: Pan doktor, Ja, oficerowie ochrony, nie przerywać alarmu.
- Brak odpowiedzi, ochrona melduje że czekają w sali transportera a doktor jest w drodze.
-Jeśli coś się stanie proszę nas przesyłać spowrotem na Fierro. -Po paru minutach wszyscy byliśmy w sali transportera. Pięciu oficerów ochrony z fazerami typ 2 i jeden z typem 3.-Mostek.-Jest. Mogę przesyłać.-Energia. -Później zobaczyłem tylko błysk niebieskiego światła. Pojawiłem się na zdezelowanym mostku oficerowie wyciągnęli fazery, doktor tricoder, ja też wyciągnąłem fazer.
Mostek był pusty i ciemny migały tylko czerwone światła awaryjne i świeciło się kilka konsoli doktor natychmiast podszedł do jednej a po chwili powiedział - Czujniki wewnętrzne nie działają rdzeń warp jest wyłączony okręt działa na zasilaniu awaryjnym w pobliżu nie ma żadnych form życia.
