O w mordę jeża, tyle lat mnie tu nie było, zerknąłem po zakupieniu TNG na BR do postawienia obok Babylon 5.

Ale widzę że starej ekipy juz chyba tylko Cross i Piotr się ostali w miarę aktywni? Pathfinder i jego archiwum zniknęło czy można gdzieś jeszcze znaleźć? 10 lat kupa czasu no i wiele nowego w świecie ST się nie dzieje.
Ale fajnie, że jeszcze istniejecie.
Raczej jak Enterprise Phase II. Może nie identycznie, ale wzoruje się całkiem mocno.

Mnie zastanawia na ile te wszystkie zmiany są spowodowane przez człowieka, a na ile zbiegają się z tym, że akurat sobie siedzimy na Ziemi w chwili, gdy te zmiany następują.
Zwłaszcza, że w światku SW oficerowie floty raczej przewyższali rangą oficerów sił planetarnych. Z wyjątkami jak Luke (i pewnie stąd ten generał).
Mnie bardziej wkurza co innego - że nikt w świecie SW nie był w stanie wprowadzić do programu robota czegoś na wzór oprogramowania systemu CIWS XX wieku 😀 (do oprogramowania wieżyczek artyleryjskich też) i nie zamontował serwomotorów mogących ustawić niebalistyczną broń w kierunku przeciwnika. Ale ja jestem nastawiony na sci bardziej niż na fi więc trudno 🙁
A teraz pomyślcie, że wojny klonów były w książkach Zahna wspominane wręcz odwrotnie - z klonami i mistrzami klonowania jako tymi złymi, z Jedi/Ciemnymi Jedi po jednej i drugiej stronie barykady. Z klonami pustoszącymi galaktykę i Republiką o włos od upadku... jak sobie to przypomnę, a potem usłyszę "Roger, roger" to mnie szlag trafia.
Lem poruszał i to w wielu. Z najciekawszych sfilmowanych to chyba opowiadanie "Rozprawa" z cyklu o Pirxie (film nosił tytuł "Test pilota Pirxa").
Do książek możesz dorzucić:
- "Fizyka Star Trek",
- adaptacje Obcego (androidy + powiedzmy że SI okrętów),
- dowolna książka Star Wars z klasycznymi bohaterami - R2D2 i C3PO,
- książkowe adaptacje Terminatora (Skynet to AI)
- Diuna (mentaci + AI z Dżihadu Butleriańskiego)
- Zakazana Planeta (i adaptacja)
- Gra Endera (nie wiem czy w filmie była AI, w książce tak)
- adaptacje Knight Ridera (ten gadający samochód)
- Avengers (ekranizacja komiksu) z Ultronem
- The Jetsons (komiksowe adaptacje filmów)
Jeżeli mogą być zekranizowane mangi/komiksy to z bardziej znanych:
- Ghost in the Shell
- Transformers
- Chobits
Mają węgiel, w tym roku zaczęli wydobywać ropę z łupków. Mają metan w rowie Nankai nad którego wydobyciem pracują (chcą uruchomić wydobycie komercyjne w ciągu pięciu lat). Więc znowu nie przesadzaj z tym "w ogóle nie mają".
A reaktory wyłączono ze względu na katastrofę w Fukushimie. Raczej włączą je z powrotem (raz już dwa odpalili, po czym znowu wyłączyli). Kwestia tego kiedy. No, chyba, że wydobycie metanu z dna morza będzie na tyle opłacalne, że reaktory atomowe staną się nie potrzebne.
Ogniwa paliwowe jako napęd już od dawna nie są nowinką ani problemem. Problemem było, i nadal jest, stworzenie sposobów na tanie i bezpieczne przechowywanie wodoru na stacjach paliwowych.
Taka Toyota może przyjmie się w Japonii, gdzie mamy stosunkowo małą powierzchnię i na dodatek łatwiejszy dostęp do energii elektrycznej (atom) niż do paliw kopalnych. Ale nie wyobrażam sobie szybkiego stworzenia europejskiej sieci stacji umożliwiających tankowanie wodoru. A bez tego samochód nie ma prawa bytu.
Generalnie zgodzę się z Ugandem, z tym, że ja wolałbym pójść w AMD i któryś z nowszych układów FX. Przeciętny użyszkodnik nie wykorzysta możliwości współczesnych procesorów. Intel jest szybszy w grach i większości oprogramowania, ale AMD jest tańszy. A różnica w 99% wypadków niezauważalna. A Ty niemal na pewno nie wykorzystasz przewagi prędkości Intela w jednowątkowych obliczeniach. Już lepiej zainwestować z sensowną grafikę która da Ci w grach więcej niż procesor.
Generalnie jeżeli składasz komputer do gier to najpierw wybierasz kartę graficzną której będziesz potrzebował (warto znać specyfikę gry), potem pamięć RAM (16 GB to maks, więcej i tak nie wykorzystasz do domowych zastosowań). A na końcu procesor - dobierasz go tak, żeby był "oczko" wyżej ponad potrzeby karty graficznej żeby jej nie ograniczał. No i żeby spełniał wymagania gry, ale ciężko kupić procesor do desktopa który by nie spełniał wymagań gier.
Ja bym poczekał, aż wyjdą gry o których piszesz i wtedy dobierał komputer. Nie sugeruj się sprzętem który był używany na demach etc. - gry są i tak później optymalizowane etc.
A laptopy omijaj. Tak jak Ugand pisał - nie ma laptopów do gier.
Z jednej strony zgodzę się z Coenem - książka jest kiepska. To taki Wiedźmin w wydaniu książkowym skąd miałka fabuła, gumowe potwory (tutaj przeciwnicy) i tekturowi bohaterowie wprost wypływają z każdej stronicy. I im dalej tym gorzej, bo tom pierwszy na tle pozostałych jest literaturą wręcz wybitną.
Z drugiej jednakże książka jest świetnym połykaczem czasu. O ile na trzeźwo i w pokoju nie byłem w stanie jej strawić, o tyle w pociągu czy PKSie Achaja o dziwo się sprawdza. I to na tyle dobrze, że jestem posiadaczem wszystkich 6-ciu tomów, chociaż tylko pierwszego w wersji papierowej, resztę kupowałem jako e-booki. Szkoda drzew na papier.
Jeżeli więc potrzebujecie książki, przy której trzeba wyłączyć proces myślenia, a która pomoże zapomnieć o wleczącym się czasie - polecam. W innym wypadku omijajcie to cudo z daleka.
Ja już jestem po lekturze i bardzo się zawiodłem. Nawet "Dziedzictwo przodków", które uważałem do tej pory za najsłabszą książkę z serii były lepsze.
Ewidentnie autorowi brakowało własnego pomysłu i wykorzystywał to, co już przewinęło się przez uniwersum, wliczając w to gry. Szarzy zamiast czarnych (i działający odwrotnie), telepatyczne zagrożenie. Dzieciak-bohater któremu towarzyszy doświadczony łowca "duch", jeden "szary" snujący się za grupą (coś z gier). Jedyną różnicą jest miejsce akcji.
Ba, jest nawet wielka bestia pod Kremlem, tfu, Wawelem (i też telepatyczna), chociaż jedynie o niej wspominają.
Dla dzisiejszych dzieciaków reboot miałby sens - dostaliby B5 w nowoczesnym opakowaniu. A fabuła była na tyle dobra, że nie powinno być problemów w adaptacji dla nowoczesnego widza. No i dzisiaj można by zrobić sporo rzeczy, których nie dało się w oryginalnej serii ze względu na brak kasy, możliwości technicznych etc.
Ja tam nic do reboota bym nie miał.
Pod Nową Hutą jest sieć schronów przeciwatomowych, miała pomieścić 1/10 mieszkańców: dzieci, kobiety i istotnych z wykształcenia i umiejętności ludzi pracujących. Reszta do wojska albo miała radzić sobie sama.
Zresztą w tamtych czasach większość dużych miast (tych mniejszych też) miała jakieś schrony przeciwatomowe. Nawet w Grudziądzu było parę bunkrów na wypadek wojny 😀
Jakby poszedł wystarczająco wysoko do jakiegoś trybunału jewropejskiego to kto wie. Myśli biurokratów z UE chadzają dziwnymi ścieżkami. A co do "większości ateistów" - o takich się słyszy i czyta. Ale generalnie czyta się i słyszy głównie o księżach pedofilach i pijakach. Więc jakby to... generalnie działania takich księży nie są wyjątkowe wśród kleru 😛
Jakby ktoś był zainteresowany przyjaznym PvP to polecam ten event. W zasadzie bez P2W, różnych super-gadżetów i innych takich.
A można doradzić zmianę okrętu 😀 Jeżeli możesz, to przesiądź się na Supporta (lepszy tank) albo Assaulta (lepszy DPS). Jeżeli nie, to będzie dziwnie i Sławek będzie marudził 😛 :Wyrzuć tactical team. Sprawdź w STO wiki jak robić keybindy i wstaw sobie balans pól pod klawisze WSAD: będzie się aktywował za każdym razem jak wykonasz jakiś manewr. Albo chociaż włóż pod jakiś łatwo klepalny przycisk np. 2 - jest tuż nad W i wystarczy pamiętać, żeby co jakiś czas go klepnąć. Bonus do obrażeń nie jest taki duży, żeby warto zawracać sobie nim głowę. Co z resztą miejsc. Jeżeli chcesz tankować, to warto poświęcić wspólny CD i dać Attack Pattern Beta 1 (lt) i AP: Delta 2 (lt.cmdr). Odpalone na sobie ładnie zdebuffują typka który do Ciebie strzela. Nie tylko dla Ciebie, ale też reszty drużyny. AP:B pomoże, kiedy sama będziesz coś atakować. Na ens. zostaw FAW. Przyda się w połączeniu z AP:B.Jeżeli nie chcesz tankować, tylko jednak pójść w DPS, to dałbym Torpedo Spred 1 / AP:B 1 / FAW 3 (jak Ci się uda znaleźć kogoś kto Ci BOFFa wytrenuje). Jak nie to TS 1 / FAW 2 / AP:B 2).Dlaczego akurat tak? Oba Attack Patterns dają ładnego kopa do obrażeń, chociaż nie wzmacniają samej broni. Są przy tym znacznie trwalsze niż BO (który działa tylko na strzał). No i można łączyć FAW, Torpedo Spread i Attack Pattern Beta. Jak odpalisz FAW i wystrzelisz serię torped to zanim dolecą wszystkie cele w zasięgu będą miały śliczny taktyczny debuff z APB. Zwłaszcza, że używasz DBB więc Ci się to wszystko nie rozlezie po całej mapie i okolicy. Trochę nietypowe i nie daje satysfakcji zdjęcia osłon celu jednym strzałem ale jest bardzo skuteczne. Zwłaszcza, że latasz inżynierem i możesz co jakiś czas (długi niestety) odpalić też Nadion Inversion oraz EPS Transfer i uzyskać napwrawdę zabójczy DPS.Inżynieryjne - zgodzę się z przedmówcami. Za dużo EPt wszelkiej maści. Zdecyduj się na coś i tego się trzymaj. Chcesz tankować - bierze EPtS. Albo EPtE i tankuj w ruchu (jak cię Borg nie trafi, to Ci krzywdy nie zrobi). Chociaż dla krążowników to nie jest dobra opcja. Chociaż krążownik sunący z dwoma EPtE odpalanymi cyklicznie to ciekawy widok :DOsobiście dałbym 2 x EPtS i w ostatniego chorążego ET. Nie masz TT to nie będzie Ci się z niczym gryzło. A chociaż wykorzystasz do czegoś tego trzeciego inżynieryjnego BOFFa. Co do reszty to w sumie chyba zależy czy stawiasz bardziej na leczenie/tankowanie czy na DPS. Jeżeli na tanka, to ustawił bym dwóch BOFFów tak (trzeci ma tylko ET 1):EPtS 1 / RSP 1 / Aux to Damp 2 / Aux to SIF 3EPtS 1 / Extend Shield 1 (dla wspomożenia kogoś z zespołu w trudnej chwili), albo DEM 1 dla małego buffa do broni energetycznej.Jeżeli DPS to:EPtS 1 / Aux to Damp 1 / Aux to SIF 2 / DEM 3EPtS 1 / RSP 1Dlaczego tak? Generalnie latanie z FAW wymaga EPtS bo będziesz ściągać na siebie uwagę każdego w okolicy. Nawet jeżeli eskortowce szybko ją na siebie sciągną to dobrze jest mieć coś, co pozwoli Ci to przeżyć. RSP to wiadomo. Aux to Damp - fajny buff do wytrzymałości kadłuba na kinetyki, przy pomocy Evasives pomaga też na TB. Aux to SIF wiadomo - solidna naprawa i równi miły buff do kadłuba. Różnica między buildem do DPSu i tankowania jest głównie w poziomie obu tych zdolności o obecności DEM 3 - który jest na prawdę solidnym kopem do obrażeń. Ciekawe efekty osiągnęłabyś ładując Single Cannons i CRF 2, ale tak też będzie ok.Naukowcy są ok.Co do ekwipunku to się nie wypowiem. Wygląda ok, wymienił bym może monotanium na konsolę RCS żeby łatwiej bybło manewrować. Ale tylko może. Pewnie zmieniłbym wieżyczki z tyłu na wiązki - zazębiają się w małym stopniu z DBB, poza tym działa na nie FAW jest na plus dla tanka. Konsole taktyczne tylko dla broni energetycznej. Dla jednej torpedy szkoda marnować miejsce na konolę torpedową.Zdolności... nie wiem, może jestem jakiś dziwnym minmaxerem (ale chyba nie), albo mam jeszcze dziwniejsze nawyki. Ale jeżeli już robiłbym jakiś build to po to, żeby wyciągnąć z niego ile się da. Najwyżej później martwiłbym się skąd wziąć respeca. Zlikwidowałbym pkt w Grawitonach i przeniósł do Attack Patterns. Prawdopodobnie skasowałbym Inertial Dampeners. Pkt do Attack Patterns i Power Insulators (chcesz być tankiem - każdy pkt w polach na wagę złota). Skasowałbym wszystkie pkt z driver coil. Jeżeli będziesz używać baterii (a raczej będziesz) to pkt w baterie. Jeżeli nie to albo w weapons training/energy weapons albo w structural integrity (zależy czy bardziej DPS czy tank). Skasowałbym pkt z projectile weapons i subsystem repair i wrzucił w structural integrity i warp core. To samo z weapon performance i auxiliary: do pól, pancerza i warp core. Ogólnie starałbym się uzyskać jak najwięcej pkt (do 9) w zdolnościach zwiększających energie ogólnie, energię w polach oraz wytrzymałość kadłuba. Do tego broń eneretyczna, bonus do obrony i odporność na wysysanie pól. Na końcu baterie i prędkość jak coś zostanie).
