Jednak szkolenie/utrzymanie ( chocby sprzetu ) w skali planetarnej jakies koszty generuje.
By na poziomie planety robic takie rzecy, najpierw trzeba okreslic, ile planet jest w sektorze ( poki co gramy na sektorach ), chyba ze odniesc armie do sektorow.
W stosunku do populacji okreslic liczne ewentualnych zdolnych i chcacych walczyc ( od 10% do nawet 50 czy wiecej ), i ustalic sile bojowa danej rasy, np 1 punkt sily generuje wojska = 1000 klingonow = 1500 ludzi = 5000 ferengi ( 😉 ) i uzyc metody z walk statkow kosmicznych przy zalozeniu slaby statek 10 pkt sily ( kompania ), pare kompanii + batalion to pare slabych + 1 sredni okret itd.
Modyfikatory to :
- wyszkolenie ( ilosc czasu istnienia jednostki x1a )
- wyposazenie ( poziom technologiczny x1a )
- morale ( czynnik okreslany przez GM, na skutek przegranych/wygranych walk i wiadomosci z zewnatrz oraz propagandy )
gdzie "1a" jest wspolczynnikiem finansowania, np oddzial finansowany 1,5 krotonoscia sumy bedzie lepiej wyszkolony i wyposazony.
niby wyglada skomplikowanie, zle uwazam, ze exel zalatwi matematyke za nas ;p