Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Atlantis
Zelenka - błyskotliwy naukowiec, zgodził się wziąć udział w misji do innej galaktyki, czech, ekspert technologii Pradawnych, szczególnie systemów "Puddle Jumperów", jest szanowany przez McKay (co jest wyjątkowe), szczególnie po tym jak to Zelenki wiedza pozwoliła uwolnić statek z wrót.
zgodzil sie wziac udzial w misjii... - no to sie rozumie samo przez sie, skoro widzimy go w bazie atlantis.
czech - no to istotnie jest bardzo wazna informacja 😛
ekspert... - no to jest jedyna informacja, ktora ma jakies znaczenie.
jest szanowany przez mckaya - no, ale to opisuje postac mmckaya a nie zelenki.
Peter Grodin - inżynier, doradca dr Weir, technik, odpowiedzialny za sterowanie wrót.
ogolnie przedstawiles jakies niewiele znaczace (imo) ogolniki. tak na prawde poza powierzchownymi sprawami, nic o tych postaciach nie wiadomo. podloze psychologiczne (blee, jak ja nie lubie tego wyrazenia ;P) jest nieznane.
konflikty, zwiazki etc. miedzy postaciami nie istnieja. ich interakcje koncza sie na wymiane opinii na temat najblizszej misji i zwiazanych z nia problemow.
PS. postaci cowena i sory czepiac sie nie bede bo sa jak na sga pisane sa dobrze.
Tak powini pójść na Atlantydę i po przejściu od razu panikować i krzyczeć że "chcem do domu"?
A Ty od razu w skrajność, a nie o to chodzi.
Czy było przez te 10 odcinków chociaż jedno ujęcia pani kapitan patrzącej z łezką w kącie oka na zdjęcie męża stojące na jej biurku?
Taki drobiazg wystarczy, by postać nabrała człowieczeństwa i zarazem wiarygodności.
Najlepszą metodą na tęsknotę nie jest rozmyślanie o domu, a robienie coś by tam wrócić.
I oni to robią 24 godziny na dobę? A w czasie wolnym też rozmawiają o powrocie do domu? Nikt nie wziął nawet talii kart, żeby pograć w pokera i przy okazji pogadać o dupach? To w takim razie nie ludzie, tylko jakieś roboty.
Po co pisać dwa takie same posty r_ADM? 😉
zgodzil sie wziac udzial w misjii... - no to sie rozumie samo przez sie, skoro widzimy go w bazie atlantis.
To postanowienie jest odwzorowaniem części jego charakteru która większość załogi Atlantis zapewne posiada. O których to cechach patetycznie mówiła Weir w pomieszczeniu wrót w pilocie: odważny, genialni, są gotowi na poświęcenia...
czech - no to istotnie jest bardzo wazna informacja
Każdy naród ma jakieś cechy. W niemieckiej postaci moglibyśmy oczekiwać dokładności (chociaż oczywiście nie wszyscy niemcy są tacy samy, ale jakaś większość).
ekspert... - no to jest jedyna informacja, ktora ma jakies znaczenie.
Wszystkie informacje mają znaczenie jeśli dostrzeżesz ich sens.
jest szanowany przez mckaya - no, ale to opisuje postac mmckaya a nie zelenki.
To też udowadnia że Zelenka musi być naprawdę dobry skoro taki gość go szanuje.
podloze psychologiczne (blee, jak ja nie lubie tego wyrazenia )
Wydaje mi się że psychikę człowieka można poznać przede wszystkim po czynach, a nie po słowach. Zazwyczaj ci co mówią to tylko mówią.
konflikty, zwiazki etc. miedzy postaciami nie istnieja
Na zawiązanie potrzeba czasu. Dopiero się zapoznają, ale one istnieją. Weir prowadzi prywatną rozmowę z Shepem w odcinku. Piją razem już szampany z kubków, popcorn, oglądają mecze, z Fordem pojechali na przejażdżke. Często drużyna odwiedza rannego swojego członka w szpitalu jak leży... itd itp.
Ponawiam zdanie, psychike można widzieć nie tylko gdy to powiedzą na ekranie wyraźnie, ale także z czynów.
Czy było przez te 10 odcinków chociaż jedno ujęcia pani kapitan patrzącej z łezką w kącie oka na zdjęcie męża stojące na jej biurku?
A skąd wiesz że to mąż? Nie pamiętam by to zostało stwierdzone. To też swojego rodzaju wątek wymagający wyjaśnienia. Co ją łączy z tym człowiekiem. Czy to zwykła znajomość, narzczony, a może właśnie mąż.
Taką łezkę i wyraz tęskonty widzieliśmy w "Home" do tego Siomona.
I oni to robią 24 godziny na dobę? A w czasie wolnym też rozmawiają o powrocie do domu? Nikt nie wziął nawet talii kart, żeby pograć w pokera i przy okazji pogadać o dupach? To w takim razie nie ludzie, tylko jakieś roboty.
W odcinku Home na ten temat było naprawdę wystarczająco. A nie chcę też by przez 20% odcinków było o ich ubolewaniu ze do domu nie wracają.
2 takie same posty bo serwer laguje ;P
To postanowienie jest odwzorowaniem części jego charakteru która większość załogi Atlantis zapewne posiada.
zapewne, chodzi jednak o to, ze tego w ogole nie widac. w tych postaciach nic nie widac.
Każdy naród ma jakieś cechy.
zakladajac nawet, ze to prawda to mam ocenic jedna postac na podstawie stereotypu jaki panuje na temat czechow ?? czyli co, zelenko to pepik, ktory lubi zjesc knedliczki i zapic to piwem ?! 😛
Wydaje mi się że psychikę człowieka można poznać przede wszystkim po czynach, a nie po słowach. Zazwyczaj ci co mówią to tylko mówią.
ale podloze psychologiczne (blee ;P) to nie tylko to co postacie mowia, ale przede wszystkim jak i dlaczego sie zachowuja w takiej czy innej sytuacji. jak na razie zelenko pokazal sie tylko jako jajoglowy... nic wiecej istotnego o nim powiedziec nie mozna.
Na zawiązanie potrzeba czasu. Dopiero się zapoznają, ale one istnieją. Weir prowadzi prywatną rozmowę z Shepem w odcinku. Piją razem już szampany z kubków, popcorn, oglądają mecze, z Fordem pojechali na przejażdżke. Często drużyna odwiedza rannego swojego członka w szpitalu jak leży... itd itp.
owszem, potrzeba czasu. tylko mamy juz 10 odcinkow a postacie dyskutuja prawie wylacznie na tematy, nazwijmy to biezace.
mowisz o szampanach i popcornach. ten bankiecik w pilocie wygladal tak dretwo jak na spotkaniu biurowym; co z tego, ze zamienili dwa slowa, jak nie mialo to zadnej dalszej konsekwencji. odwiedzanie wspolpracownikow (bo tak sie oni zachowuja) nie swiadczy o powstaniu zwiazkow.
w serialu wlasciwie nie ma 'onscreen chemistry', aktorstwo drewnianie, glowni zli zupelnie nieprzekonywujacy.
Panie r_ADM pokaż mi taki serial, w którym po 10 odcinkach wszystko było jak należy. Nawet w najlepszym serialu B5, nie było tego po 10 odcinkach.
A skąd wiesz że to mąż? Nie pamiętam by to zostało stwierdzone. To też swojego rodzaju wątek wymagający wyjaśnienia. Co ją łączy z tym człowiekiem. Czy to zwykła znajomość, narzczony, a może właśnie mąż.
A widzisz! 🙂
Nawet nie wiadomo, czy pani kapitan jest rozwódką, panną czy inną cholerą. Przypomnij mi, czy w pilocie była choć jedna scena pożegnania z rodziną? W takim pośpiechu wyruszali na tę Atlantydę że producenci nie wiedzieli do czego budują scenografię i nie zdążyli wymyśleć, kim są ich bohaterowie. Mieli na to 10 odcinków po pilocie, ale się nie odważyli, albo nadal nie mają. W sumie nie mają potrzeby, skoro mają tak wierną i mało wymagającą publiczność, która obejrzy wszystko pod danym tytułem.
Panie r_ADM pokaż mi taki serial, w którym po 10 odcinkach wszystko było jak należy. Nawet w najlepszym serialu B5, nie było tego po 10 odcinkach.
Zachłanny, od razu by chciał "Wszystko jak należy"...
Proszę, oto seriale, które po 10 odcinkach są stokroć lepsze (pod względem historyjek, ciągłości, kreacji postaci i aktorstwa) od SGA:
DS9, Lost, Battlestar Galactica (2004), Carnivale, The Dead Zone, Farscape, Dead Like Me, Dark Angel, The Sopranos, Ally McBeal, Picket Fences, Boston Legal...
Niektóre z nich już po Pilocie są lepsze niż SGA po 10 odcinkach.
A o niektórych można też powiedzieć, że po 10 odcinkach wszystko idealnie.
Mam do was pytanie. Co wy chcecie osiągnąć tymi komentarzami?Uwzięliście się nad SGA, i mieszacie go z błotem. Ale jaki to ma mieć cel? I tak SGA nie wycofają z produkcji i tak go ludzie będę oglądać. Chyba że chcecie pokazać najlepszą stronę polaków „Zawiść”. Jak tak to chylę czoła przed wami. Dobrze wam idzie.
2 takie same posty bo serwer laguje
A, to przepraszam 🙄
chodzi jednak o to, ze tego w ogole nie widac. w tych postaciach nic nie widac.
Cóż, ja widzę po ich zachowaniu, reakcjach na sytuacje i mimce.
zakladajac nawet, ze to prawda to mam ocenic jedna postac na podstawie stereotypu jaki panuje na temat czechow ?? czyli co, zelenko to pepik, ktory lubi zjesc knedliczki i zapic to piwem ?!
Nie :roll:, jednak możesz się tego spodziewać. Innym argumentem jest to że jednak narodowość dużo mówi i przyporządkowuje do danego społeczeństwa. Tak jak dla nas dużo mówi czego jesteśmy fanami. Trekerzy, gaterzy :>
ale podloze psychologiczne (blee ) to nie tylko to co postacie mowia, ale przede wszystkim jak i dlaczego sie zachowuja w takiej czy innej sytuacji.
No to tak powiedziałem, że po czynach.
jak na razie zelenko pokazal sie tylko jako jajoglowy... nic wiecej istotnego o nim powiedziec nie mozna
Nic? Popatrz na jego zachowanie podczas tego "kryzysu" z odcinka 1x04 i na zachowanie tego drugiego naukowca co niby wszystkimi dowodzi. Różnice charakterów widać od razu.
tylko mamy juz 10 odcinkow a postacie dyskutuja prawie wylacznie na tematy, nazwijmy to biezace
Ale jednak dyskutują :]
ten bankiecik w pilocie wygladal tak dretwo jak na spotkaniu biurowym
Nie było aż tak drętwo. Zresztą są w nowym niezbadanym świecie i jeszcze teraz przybył lud Teyli to trudno tak całkowicie się rozluźnić.
co z tego, ze zamienili dwa slowa, jak nie mialo to zadnej dalszej konsekwencji.
Zostało powiedziane na głos by ludzie usłyszeli że Weir nie płacze za domem. (mówię teraz o jej rozmowie z Sheppardem)
odwiedzanie wspolpracownikow (bo tak sie oni zachowuja) nie swiadczy o powstaniu zwiazkow
Nie? Więc spotykanie się nie służbowo (bo to było takie spotkanie) z nawiązaniem jeszcze rozmowy do książki jest zapisane jako konieczność w regulaminie szefa w pracy.
Nawet nie wiadomo, czy pani kapitan jest rozwódką, panną czy inną cholerą.
Jest to według mnie celowy zabieg by nie skupiać się na fakcie kim jest ta osoba
(quote)"Przypomnij mi, czy w pilocie była choć jedna scena pożegnania z rodziną?"
Była, gdy tak Weir mówiła z kasety do Simona. Do Atlantis prace trwały od początku siódmego sezonu SG-1, pracował nad tym Brad Wright. Nie było żadnego więc pośpiechu.
(quote)"W sumie nie mają potrzeby, skoro mają tak wierną i mało wymagającą publiczność, która obejrzy wszystko pod danym tytułem."
Nie podobają mi się takie oskarżenia. Z całym szacunkiem, ale ja "Trek'a" po prostu nie oglądam. Widziałem może z parę odcinków i film i po powiem to tak że "nie zachęciło mnie to do dalszego oglądania". I fakt że Trek stał się tak duży nie przypisuję faktowi że publiczność jest tępa, a temu że ta publiczność i ci fani widzą coś w tym serialu co ma wartość. Szanujmy więc siebie nawzajem!
PS: Poddaje się, próbowałem naprawić te 'quote' nie mogłem się dopatrzeć błędu :huh:
Mod: Tagi się zgadzają, ale skrypt nie chce wyświetlać cytatów, jeżeli jest ich więcej niż 10 w poście (tak to przynajmniej wygląda). Dodałem prowizorkę pod koniec posta, ale i tak działa niebo lepiej niż poprzednio.
Mam do was pytanie. Co wy chcecie osiągnąć tymi komentarzami?
Przedstawiamy w nich argumenty na poparcie naszych opinii (zadziwiająco zbieżnych, dziwnym zbiegiem okoliczności).
A Ty, co chcesz osiągnąć komentarzami takimi, jak poniższy?
Uwzięliście się nad SGA, i mieszacie go z błotem. Ale jaki to ma mieć cel? I tak SGA nie wycofają z produkcji i tak go ludzie będę oglądać. Chyba że chcecie pokazać najlepszą stronę polaków „Zawiść”. Jak tak to chylę czoła przed wami. Dobrze wam idzie.
Dobrze Ci idzie rozśmieszanie 🙂
Wiesz co, szkoda mojego czasu. Na polemizowanie z tobą. 😆 😀 ❗ :[
SGTSokar: tu juz wchodzi zasada de gustibus, bo patrzymy na to samo, a widzimy cos zupelnie innego. Dla mnie to co ty wymieniles, w zakres "character development" w ogole sie nie lapie. Wszystkie te popcorny i szampany to dla mnie puste gesty zupelnie niczym nie poparte i nic nie znaczace.Sokar:chcialbym zobaczyc choc jeden twoj post, ktory chociaz od biedy moznaby nazwac polemika.
Wiesz co, szkoda mojego czasu. Na polemizowanie z tobą. 😆 😀 ❗ :[
[post="20465"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Olaboga, jednym zdaniem wysłał mnie do doopy... ;(
Mod: Już dosyć, końćzymy offtopic. ;> Następne posty nie związane z tematem będą kasowane.
Moga byc SPOILERY
No i obejrzalem 1x11. Chcialbym powiedziec, ze cos sie zmienilo, ale coz; nie tym razem. Odcinek mozna krotko strescic: Rutyna. Postacie stoja w miejscu, fabula mizerna, dialogi, poza jednym zartem shepparda, ktory wywolal zakrzywienie moich ust ;), ponizej krytyki.
Ten odcinek to doskonale poparcie dla teorii, ze sga jest serialem przewidywalnym. Oczywiscie dobrzy zwyciezaja i oczywscie robia to w ostatniej sekundzie.
Szczerze mowiac, to bardzo jestem ciekaw w czym niektorzy z was, widza potencjal tego serialu. Watpie, zeby serial zszedl z toru na ktorym jest, tym bardziej, ze ogladalnosc duza, a studio, zainteresowane jest wlasciwie tylko tym.
No i obejrzalem 1x11. Chcialbym powiedziec, ze cos sie zmienilo, ale coz; nie tym razem. Odcinek mozna krotko strescic: Rutyna. Postacie stoja w miejscu, fabula mizerna, dialogi, poza jednym zartem shepparda, ktory wywolal zakrzywienie moich ust ;), ponizej krytyki.
No i kolejny raz się z tobą nie zgodzę. Pokaż mi taki serial, w którym nie przewidzisz końca?
Nawet w twoim ukochanym serialu DS9, można było przewidzieć koniec. Wiadomo że główny bohater nie zginie, więc można przewidzieć koniec. O jakiej mówisz rutynie? O takiej że ktoś na kogoś napada, a on się broni? Tam samo jest w Star Treku.
Ten odcinek to doskonale poparcie dla teorii, ze sga jest serialem przewidywalnym. Oczywiscie dobrzy zwyciezaja i oczywscie robia to w ostatniej sekundzie.
Na szczęście tylko ty masz taką opinię. Jeszcze raz napiszę że seria Star Trek też była przewidywalna.
Szczerze mowiac, to bardzo jestem ciekaw w czym niektorzy z was, widza potencjal tego serialu.
A widzisz, widzom się podoba SGA, i ma nadzieje ze tobie kiedyś też się spodoba.
ps. Mała uwaga dla fanów Star Trek. To że porównuję błędy z SGA do Treka. To nie oznacza że gardzę tą serią. Ja kocham Star Treka. Wszystkie serie. Nawet Enteka. Oczywiście najlepsza seria dla mnie jest TNG.
Nawet w twoim ukochanym serialu DS9, można było przewidzieć koniec. Wiadomo że główny bohater nie zginie, więc można przewidzieć koniec.
Powiedz to Jadzii Dax.
Pokaż mi taki serial, w którym nie przewidzisz końca?
DS9, Farscape, LEXX, Babylon5,
Zreszta tu nawet nie chodzi o to, ze dobrzy zwycieza a o to, ze odcinek nie wzbudzil we mnie zadnych emocji. ani przez chwile serce nie zabilo mi szybciej, ani na sekunde nie wzbudzono we mnie watpliwosci, ze cos moze pojsc nie tak.
O jakiej mówisz rutynie? O takiej że ktoś na kogoś napada, a on się broni?
nie, mowie o tym, ze sga nadal jest cienkm serialem.
Na szczęście tylko ty masz taką opinię. Jeszcze raz napiszę że seria Star Trek też była przewidywalna.
jak to tylko ja ?? a Skrypek, Gosiek, Gwynbleidd.
Nie bardzo tez rozumiem, dlaczego ciagle bronisz sga wytykajac rzekome bledy w treku. to nie jest watek o treku.
A widzisz, widzom się podoba SGA
no i co z tego, ze sie podoba ?? czy to znaczy, ze serial jest dobry ?? zreszta nie, nie odpowiadaj, i tak wiem co powiesz...
