Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Atlantis
Twierdzicie że nie mam argumentów. Ale do was żadne nie docierają. Wyskoczyliście na SGA, zmieszali go błotem. Czepiacie się że odcinki są wtórne, bzdura na całego. Piszecie że jeden odcinek na dziesięć był fajny. To są z waszej strony czyste żarty. A oto moje argumenty. SGA miało się dziać w naszej galaktyce. Atlantis miał być kręcony po zakończeniu SG-1. Wiadomo jak się stało, kanał Scifi chciał SG-1 i SGA razem. Więc trze było coś zmienić w SGA. I tak SGA zostało umieszczone w innej galaktyce. Co do bohaterów. Aktorzy muszą się dotrzeć, inaczej sprawa wygląda z bohaterami. Prawda na razie postacie nie zostały rozwinięte. Najbardziej nie rozwinięte postacie to:
Dr. Elizabeth Weir – moim zdaniem aktorka nie daje się do tej roli, nie dosyć że źle gra, to jest postać nie jest rozwijana przez scenarzystów.
Porucznik Ford – ma ogromny potencjał aktorski, ale znowu scenarzyści nie dają mu szansy.
Co do oceny odcinków to zapraszam na forum
http://forum.gwrota.com/index.php?showforum=57
Nic nie szkodzi ze jest to moje forum i o SG. Są też złe uwagi na temat Stargate.
SGA jest pod ogromną presją SG-1. Każdy go porównuje do SG-1. SGA, ma wady ale nie takie jakie piszecie.
Jak każdego fana Stargate przyciąga mnie dyskusja związana z tą tematyką wszędzie, więc nie można było ominąć forum starszego brata serialu SG czyli ST. Pada podczas tej dyskusji wiele zarzutów które mam zamiar teraz odeprzeć.
Może zacznijmy od rzeczy pojęciowych czym jest Atlantis. Jest to serial w zupełnie nowym środowisku umieszczonym w świecie Stargate, który to świat wcześniej był tworzony przez SG1. Czym jeszcze jest? Jest serialem scf-fi i według mnie bliższym scf-fi niż to było w przypadku SG-1.
Na samym początku dyskusji padła wypowiedź że faną treka nie spodoba się ten serial ponieważ będzie za bardzo "entekowaty". Odczuwam w wielu wypowiedziach rozczarowanie z perspektywy fana Star Treka serialem Enterprise. Wierzcie, że u mnie jako fana Stargate takie rozczarowania serialem Atlantis nie czuję. Co więcej mogę powiedzieć że Atlantis jest lepszy od sezonu siódmego, jeśli nawet nie ósmego SG1, sądząc po pierwszych dziesięciu odcinkach. Więc nie ma tu mowy o „entekowaniu”.
Gdyby nie zmieniono mundurów i rekwizytów zarzucano by znowu, że to kalka SG-1 (i to jeszcze prosto w oczy) krytykując, że Atlantis niczym nowym się nie popisał, że to jest ten sam serial, ta sama baza tylko inni ludzie. Tymczasem zmieniono mundury i rekwizyty na bardziej scf-fi i okazuje się, że zawsze taki krok można wytłumaczyć opłatami licencyjnymi.
Zarzut o brak liniowości i jedno-odcinkowość wydarzeń. Według mnie liniowość jest na bardzo dobrym poziomie w tym serialu. Owszem nie jest taka jak w np. serialu 24 godziny jednak i tak poziom jest w sam raz by móc wystawić ocenę pozytywną jako całości. Wątkami serialu przez jakiś czas był schwytany Wraith "Steve", eksploracja odkrytego miasta i niosące z tym miastem zagrożenia, próby utrzymania silnych niezależnych rządów przez Weir i szukanie powrotu do domu itd. itp. - nie będę tu przecież streszczał serialu i wymieniał wątków, bo każdy kto chciał to oglądał.
I teraz pojawiają się zarzuty o wtórność, brak pomysłów, naśladatorstwo. Nie wiem dokładnie jak to jest w Star Trek'u, ale czy każdy serial ST nie kręci się wokół statku i jego załogi? W SG serial kręci się wokół wrót i drużyny. Dlatego nie tworzy się odrębnie nowego serialu ponieważ jakiś związek z danym fandomem musi być. W jednym są to statki w drugim wrota. Wspólną częścią są ludzie i możliwe zjawiska fizyczno-fantastyczne które mogą zachodzić w świecie. Co do tych zjawisk i wydarzeń ponownie czytałem tu zarzuty. To było w jakimś tam serialu (którego tytuł pierwszy raz słyszę), w odcinku takim, sezonu takiego, o tytule takim. Pewnie! Jeśli znamy każdy odcinek, film, książkę, obraz, komiks na świecie to wątpię by coś jeszcze człowieka zaskoczyło.
Odnośnie artykułu w Pathfinderz’e. Autor stwierdza, że twórcy postanowili „wysłać ekipę i jakoś to będzie”. Następnie zauważa, że jednak osią serialu jest pragnienie powrotu do domu (przez obronę Atlantydy przed Wraith do czasu odnalezienia ZPM’ów które zasilą wrota) – co oznacza że jakiś plan jednak jest. Potem stwierdza, że to pragnienie nie istnieje w świadomości bohaterów, by się w kolejnym zdaniu okazało że jednak istnieje tylko że jest źle grane. Osobiście nie obwiniałbym gry aktorskiej, tylko w przekonaniu że za bardzo sama ekipa nie rwie się do domu. Widzieliśmy ich niby powrót i odczucia w tej sprawie w odcinku „Home”.
Taki błędny dobór słów w artykule. Obcy nie mówią w naszym ojczystym języku. Chyba że ojczysty to angielski.
Odnośnie zgody naszych nowych przewodników. Czy oni się zgodzili? Sytuacja jest bardziej skomplikowana. Ich planeta została zniszczona przez Wraith po przybyciu ludzi którzy mają urządzenia Pradawnych i ci Wraith na pewno by ludowi Teyli nie odpuścili więc schronili się na Atlantydzie w zamian za rolę przewodnika. Na dodatek dochodzi tu problem że to zapewne przez naszego Terminatora i jego wdarcie do starożytnego miasta Wraith przylecieli, więc to przez Tauri lud Teyli stracił dom, o czym mówił raz Ford małemu chłopcu.
Co odcinek nowy obcy, nowa planeta? Nie zgadzam się! W trzecim odcinku mamy poznawanie Atlantydy i jej tajemnic. W czwartym powrót na planetę z pierwszego odcinka (by sprawdzić bazę Wraith). W piątym mamy głębsze poznanie ludu Teyli i schwytanie „Stev’a”. Dalej odkrycie ZPM na innej planecie (dziwne gdyby je odkryli na Atlantydzie i czujniki nie wykryły tego). Dalej próby znalezienia leku na Wraith, dalej rasa Genii, dalej próba powrót do domu, i dalej Atlantyda opanowana przez nowego wroga. Nie widzę w tym historii typu „co tydzień nowa planeta i nowy obcy” a typu „co tydzień nowe wydarzenia wnoszące coś do wątków”.
Twierdzisz że poznawanie technologii ogranicza się do poznawania maszyn latających i problemów zasilania. Ja mówię, że problemy fizyczne ludzi ograniczają się do ciągłego chodzenia, a gdzie korzystanie z ubikacji! Mogę chyba zapewnić że ekipa cały czas pracuje nad różnymi istotnymi aspektami technologii w bazie, a takim istotnym aspektem teraz jest właśnie zasilanie potrzebne do uruchomienia tarcz bądź do otworzenia tunelu na Ziemie. Jeśli to się uda przyśle się więcej jajogłowych zrobi zmianę i będzie można badać broń i czy Atlantyda może wystartować znowu.
Wraith się łatwo pokonuje. Oczywiście bardzo łatwo było złapać „Steve’a”, a także głupi Sheppard uciekał w odcinku pilotowym przez setkami budzącymi się Wraith, przecież tak łatwo jest ich załatwić. Jedna kulka w łeb i wszyscy leżą.
Co do podobno niedopracowania postaci Weir itd. Każda z nich ma swoją historię, zachowania i charakter. Ta wiedza będzie z czasem rozwijana. Dziwne byłoby gdybyśmy na starcie otrzymali dokładny życiorys każdego z bohaterów.
Co do bohaterów drugoplanowych. To nazwisk nie pamiętam, ale mamy dowódcę Genii, córkę ojca z razy Genii który zginął, naukowca z Czech, technik, ten od bezpieczeństwa pojawiał się nie raz, ojciec tych dzieci z rodu Teyli. Jak na 10 odcinków to całkiem spora liczba postaci.
Dla mnie Atlantis ma ogromny potencjał i te 10 odcinków to udowodniły poprzez wciągający wątek i świeżość serialu.
Pozdrawiam fanów Treka 🙂
Hehhh. No to uzyje pewnego argumentu ktory mial tu nie trafic. Serial jak twierdzicie wywodzi sie w prostej lini od filmupelnometrazowego. Pomysl na wykorzystanie motywu wrot zostal wlasnie stamtad zaczerpniety. A ja sie pytam gdzie w pelnometrazowce widzicie wiecej niz jedne wrota? Gdzie jest powiedziane ze wrota laczyly wiecej niz dwa swiaty (Ziemie i planete Ra)? Czy w pelnometrazowce wystepuje inna niz ludzie i Ra rasa? A do rozpuku mnie rozsmieszyly kwestie ze plk. O"Neill nie pali w serialu bo zrozumial ze to szkodzi zdrowiu. Jackson i O"Neill to podstawa filmu. Bardziej nawet Jackson a jak sobie przypominam to juz w SG-1 akcja poszla na wojsko. A jeszcze trekowe slowo. W filmografii treka pierwsze byly seriale a filmy stanowia pewne klamry w historii ktora jest liniowa - obejmuje ponad dwa wieki historii tego swiata. (jesli sie myle prosze o poprawienie forumowiczow). W SG-1 i SGA rozmienia sie na drobne pomysl Emmericha i Cassara.
SGA jest pod ogromną presją SG-1. Każdy go porównuje do SG-1. SGA, ma wady ale nie takie jakie piszecie.
[post="20382"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Ja go nie porównuję do SG1, bom SG1 nie ogladał i mi się zbytnio nie chce zaczynać, skoro twierdzisz, że jeszcze gorsze ma początki od Atlantisa.
Porównuję SGA do kilkunastu innych seriali i wypada kiepsko - na samym końcu obok Entka.
Dla GWYNBLEIDDW filmie kinowy tego nie było, było to powiedziane w SG-1 1x01. Ale twój post mnie rozbawił. Już nie macie się czego przyczepić :[ Dla SkrypekPoczytaj sobie dobrze co napisałem, i nie pisz głupot :[ Ps. Do jakich seriali go porównujesz? To czy wam się podoba SGA, czy się nie podoba, i tak będzie 8 sezonów. A po SGA nowy serial w świecie Stargate 😉
Sokar chlopie. Jezeli jakis serial nawiazuje tematem do filmu pelnometrazowego to przyzwoitoscia tworcow serialu jest nie robic wody z mozgu widzom. Mowisz to bylo powiedziane w epizodzie 1X01 SG-1. Czyli to znaczy ze serial w niczym nie nawizuje do filmu. Po co wiec jest uzywana nazwa Star Gate??? Uwazasz ze to blahostka??? Ze czepiam sie braku wiecej niz jednych wrot i innych ras w filmie. To nie jest czepialstwo a przyklad pojscia na latwizne przez tworcow filmu. Zamiast pokombinowac z pociagnieciem filmowej historii pomysleli sobie "dorzucamy kilka wrot i niech sie kreci". Brak takiego szczegolu jak palenie O'Neilla to kolejna kpina w widzow kinowego filmu. To wlasnie taki brak waznych detali w scenariuszu serialowym go po prostu kladzie. A co do ostatniej kwestii - niech sobie tworcy kreca ile wlezie. Byle zeby troche pomysleli o konstruowaniu swiata.
odcinki są wtórne, bzdura na całego. Piszecie że jeden odcinek na dziesięć był fajny. To są z waszej strony czyste żarty
Dla mnie odcinki są wtórne w tym sensie, że wykorzystują stare pomysły w sposób przewidywalny i niezbyt ciekawy. Tak było choćby z 38 minutes czy też z Home i Suspicion. Pewnie, ze trudno wymyślić coś zupełnie nowego i odkrywczego, ale powtórki też można robić ciekawie i z głową. A tutaj się tak nie dzieje. Jeden na dziesięć? Aż tak źle nie było, chociaż wg mnie było to 3/10, więc też nie najlepiej. Te dobre i ciekawe odcinki, które wg mnie rozwijają akcje, wnosząc coś nowego do serialu i dają szansę na rozwój bohaterów i na budowanie ich wizerunku to: Poisoning the well, Underground oraz The storm. Reszta to średniaki, ale raczej słabe średniaki i odcinki całkiem słabe - przynajmniej dla mnie.
ie spodoba się ten serial ponieważ będzie za bardzo "entekowaty"
W moim pojęciu "entkowatość" to stawianie przede wszystkim na akcję, brak psychologicznego rozwoju postaci i spora przewidywalność ich działań. I z tego punktu widzenia spora część odcinków Atlantisa entkuje. Nie wszystkie oczywiście, ale większość.
Liniowość i ciągłość akcji - na razie były faktycznie 2 wątki, które doczekały się kontynuacji, właśnie 'Steve', którego szybko się pozbyto, żeby nie komplikować sobie zbytnio życia przy tworzeniu kolejnych scenariuszy (a szkoda) i Genii - ten wątek na razie trwa, i dobrze, gdyż jest całkiem ciekawy, a odcinki z Genii to jedne z najlepszych w serialu. O co mam żal do twórców serialu - choćby właśnie o szybkie ucięcie wątku Steve'a - można było to ciekawie rozwinąć. A co do reszty epizodów to wg mnie są to typowe standalone'y.
Odnśnie mojego tekstu w Pathfinderze - już rozwijam i tłumaczę ewentualne niejasności. Co do tego, ze twórcy postanowili wysłać ekipę i jakoś to będzie - takie odnoszę wrażenie. Dla mnie nie mieli oni zbyt wielu pomysłow, co się ma dziać po przybyciu drużyny na miejsce, żadnego spójnego planu, ot - tu odcinek, tam odcinek i jakoś się to powinno w całość ułożyć. Sęk w tym, że nie do końca się układa.
Osią serialu jest pragnienie powrotu do domu - jest, a przynajmniej powinno być. Tymczasem bohaterowie nie mają świadmości "odcięcia" od swojego świata, zachowują się jakby nie mieli w perspektywie utraty wszystkiego co mieli i czym byli do tej pory. Zachowują się jakby przeszli nad tym do porządku dziennego - dla mnie to jest niewiarygodne psychologicznie. Każda istosta przywiązuje się do domu i utraciwszy go dąży do powrotu lub choćby do odbudowy jego namiastki w nowym miejscu. Ja czegos takiego w Atlantisie nie dostrzegam.
Poznawanie technologii - tak, wg mnie ogranicza się do poznawania maszyn latających i problemów zasilania. Moim zdaniem mając do dyspozycji takie miejsce jak Zaginione Miasto pełne technologii i urządzeń pradawnych można było nieco więcej tejże technologii pokazać, włączyć ją chociaż trochę w codzienne życie ekipy Atlantis lub zrobić jakis ciekawy odcinek z urządzeniami pradawnych - ciekawszy niż osobista zbroja w Hide and seek.
Upiory czyli Wraiths - jak na rasę, która ma byc najgroźniejsza we wszechświecie i kogos, kto sprowadził zagłade na pradawnych są dla mnie zbyt słabi w konfrontacji z ludźmi. Jasne, że można twierdzić, że są zadufani i pewni siebie, gdyż od wieków nikt im się nie przeciwstawiał lub, że to tylko strażnicy śpiących. Ale po pierwszym spotkaniu, w którym przegrali lub mieli kłopoty powinni zmienić nieco swoje nastawienie do ludzi, a nie dalej pakować im się pod lufy z dziecięcą naiwnością. A że Sheppard uciekał - tu przewaga była w liczbie a nie w sile i sprycie poszczególnych jednostek. Jak mówi przysłowie: I Herkules dupa tam gdzie wrogów kupa. 😉
@SGTokar - w jednym punkcie z pewnością się zgadzmy - Atlantis ma swoj potencjał, i miejmy nadzieję, że zostanie on odpowiednio wykorzystany. Różni nas to, że ja na razie tego potencjału nie zauważyłam w odcinkach, które mialiśmy okazję zobaczyć i uważam, ze go tam nie było, ale jeszcze czekam, że może się to zmieni... ;>
@Sokar - możesz przestać zwracać się do nas w liczbie mnogiej i zacząć dyskutować z konkretnymi osobami i ich argumentami? Bo na razie czytasz np. post Gwynnbleida i w odpowiedzi na niego piszesz "wy się czepiacie". Nie wy a konkretne osoby, nie musisz uogólniać. No chyba, że to element jakiejś spiskowej teorii dziejów. 😆
Twierdzicie że nie mam argumentów. Ale do was żadne nie docierają.
poki co, zadne argumenty do nas nie docieraja, bo jeszcze ani jednego nie przedstawiles.
Czepiacie się że odcinki są wtórne, bzdura na całego.
wypisalem ci liste odcinkow i z czego zrzynaja. wiecej nie mam zamiaru robic...
A oto moje argumenty. SGA miało się dziać w naszej galaktyce. Atlantis miał być kręcony po zakończeniu SG-1. Wiadomo jak się stało, kanał Scifi chciał SG-1 i SGA razem. Więc trze było coś zmienić w SGA. I tak SGA zostało umieszczone w innej galaktyce.
a co mnie obchodzi dlaczego sga jest rozgrywane tam czy gdzie indziej ?? malo mnie interesuja powody... oceniam, to co widzialem bez wzgledu na tlumaczenia autorow.
po czym stwierdzasz, ze aktor grajacy forda ma olbrzymi potencjal aktorski ?? po tych kilkunastu linijkach, ktore powiedzial ?? na razie aktor nie mial sie czym popisac, w zadnym odcinku nie mial nic interesujacego do zagrania, dlatego zupelnie nie wiem skad sie bierze twoja ocena.
SGA jest pod ogromną presją SG-1.
sga jest pod presja dobrych seriali scifi, nie sg1.
Gdyby nie zmieniono mundurów i rekwizytów zarzucano by znowu, że to kalka SG-1 (i to jeszcze prosto w oczy) krytykując, że Atlantis niczym nowym się nie popisał, że to jest ten sam serial, ta sama baza tylko inni ludzie. Tymczasem zmieniono mundury i rekwizyty na bardziej scf-fi i okazuje się, że zawsze taki krok można wytłumaczyć opłatami licencyjnymi.
ale to nie mundury i nie rekwizyty swiadcza o pomyslowosci i oryginalnosci serialu.
przeciez nikt nie ma pretensji, ze uzywaja tych potworkow p90 ;).
Nie wiem dokładnie jak to jest w Star Trek'u, ale czy każdy serial ST nie kręci się wokół statku i jego załogi?
nie !
a poza tym, niech sie kreci wokol zalogi, ale wtedy postacie musza byc swietnie pisane, co w przypadku sga miejsca niestety nie ma.
Co do bohaterów drugoplanowych. To nazwisk nie pamiętam, ale mamy dowódcę Genii, córkę ojca z razy Genii który zginął, naukowca z Czech, technik, ten od bezpieczeństwa pojawiał się nie raz, ojciec tych dzieci z rodu Teyli. Jak na 10 odcinków to całkiem spora liczba postaci.
no i co wiesz, o dowodcy genii, corce, naukowcu z czech, techniku tym od bezpieczenstwa, ojcu tych dzieci z rodu teyli poza tym ze sa ????
prosilbym w formie imie i myslnikami co na ich temat wiesz.
Pisałem długie posta ale przestał pisać, jak przeczytałem wasze wypowiedzi. A gdzie w Star Treku jest to coś. Czego SGA brak. TNG nie miał żadnego wspólnego celu, latali sobie od x do y. DS9, miał? Otóż nie miał pojawiła się wojna z Dominium, ale w którym sezonie? VOY miał coś? Ah, miał chcieli wrócić do domu, a jak mieli okazje wróci to nie korzystali. Zaraz ktoś mi tu napisze że bohaterowi się rozwiali. Prawda, ale po ilu sezonach. Więc zostawicie w spokoju SGA. Eh… :[ ❗
Sokar: nie wiem ile masz lat, ale zachowujesz sie jak gowniarz. mialem nawet cos napisac na temat ds9, ale po co, i tak nie zrozumiesz.
Sokar: nie wiem ile masz lat, ale zachowujesz sie jak gowniarz.
mialem nawet cos napisac na temat ds9, ale po co, i tak nie zrozumiesz.
[post="20394"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Mam ponad 25 lat. Ja się zachowuje jak gówniarz? Wolne żart! Już mi ręce opadaj jak czytam wasze posty. I uwierz mi nie tylko mnie. Zaorz stonkę http://www.killatlantis.com
Co chciałeś mi napisać na temat DS9? Sory ale DS9 to była porażka na całego. Jedyne fajnie treki to TOS i TNG. Fajnie się czujesz jak czytasz takie posty, że ktoś miesza z błotem twój serial? SGTokar napisał porządne argumenty, ale jak widzę, dla ciebie to za mało. Mało ważne jest dla mnie że ci się SGA nie podoba. Ważne że jutro będzie dostępny nowy odcinek. (1x11 HDTV)
---
Mod: Panowie osobiste wycieczki proszę sobie przenieść na priv. I nie odbiegajmy zbytnio od tematu - DS9 ma swój topic w dziale Star Trek. No chyba, że to będzie porównanie DS9 z Atlantisem, to wtedy przymkne oko... 😉
ja jak ktos zarzuca mojemu ulubionemu serialowi to czy tamto to ide na wojne na slowa (przykladem niech bedzie, dyskusja z KANE'em na pogfowej liscie glownej). traktuje to jako rozrywke intelektualna.z toba jednak takiej dyskusji przeprowadzic sie nie da. nie przedstawiasz argumentow, operujesz emocjami, nie potrafisz zachowac nawet minimalnego dystansu do adwersarza. zachowujesz sie tak, jakby atakujac sga atakowalbym ciebie i cala twoja rodzine do trzeciego pokolenia wstecz, wlacznie.chetnie tez podyskutowalbym na temat ds9, nie mam jednak zamiaru robic tego z toba bo zachowujesz sie jak przedszkolak, ktoremu ktos powiedzial, ze jego zamek z piasku jest be.
A ja sie pytam gdzie w pelnometrazowce widzicie wiecej niz jedne wrota?
Pierwszy był film Stargate - stworzył świat Stargate!
Drugi był serial SG-1 - rozwinął świat Stargate (w tym wprowadził wiele wrót)
Trzeci jest Atlantis - I śmieszne byłoby gdyby nagle Jackson z O'Neill'em odkryli że wrota ziemskie i na Abydos (których zresztą nie ma) są jedyne.
Czyli to znaczy ze serial w niczym nie nawizuje do filmu. Po co wiec jest uzywana nazwa Star Gate???
I swoją drogą Atlantis jest raczej kontynuacją SG1 niż pierwszego filmu kinowego. Zresztą to widać po osi czasu. Acha! I Stargate pisze się razem 😉
Brak takiego szczegolu jak palenie O'Neilla to kolejna kpina w widzow kinowego filmu
A przypadkiem nie rzucił gdy Skara się zakrztusił dymem mówiąc coś takiego jak: "masz rację, to nie dobre"
A co do reszty epizodów to wg mnie są to tpowe standalone'y.
Pozstał główny wątek: powrotu do domu, obrony Atlantydy i jej odkrywania.
Tymczasem bohaterowie nie mają świadmości "odcięcia" od swojego świata, zachowują się jakby nie mieli w perspektywie utraty wszystkiego co mieli i czym byli do tej pory.
No mam nadzieje ze są na tyle twardzi że nie będą płakać za domem. Zgłosili się do misji dobrowolnie i wiedzieli że mogą tam utknąć. Więc zamiast rozmyślać jak to miło byłoby wrócić do domu niech tej drogi powrotu szukają.
Moim zdaniem mając do dyspozycji takie miejsce jak Zaginione Miasto pełne technologii i urządzeń pradawnych można było nieco więcej tejże technologii pokazać,
Znam zdanie i też bym chętnie zobaczył super giga broń. (chociaż co nieco technologi widzieliśmy jak raz użył osłony MacKey na sobie i nie mógł jeść). Jednak powtarzam istotny jest teraz kontakt z Ziemią.
w jednym punkcie z pewnością się zgadzmy - Atlantis ma swoj potencjał, i miejmy nadzieję, że zostanie on odpowiednio wykorzystany. Różni nas to, że ja na razie tego potencjału nie zauważyłam w odcinkach, które mialiśmy okazję zobaczyć i uważam, ze go tam nie było, ale jeszcze czekam, że może się to zmieni...
I to mnie cieszy 🙂
ale to nie mundury i nie rekwizyty swiadcza o pomyslowosci i oryginalnosci serialu.
przeciez nikt nie ma pretensji, ze uzywaja tych potworkow p90
mają 🙂 to cytat z początku tematu
Owszem. Ale musza zmienic mundury i rekwizyty poniewaz oplaty licencyjne by ich zabily...
prosilbym w formie imie i myslnikami co na ich temat wiesz.
Aaaaaa
Zelenka - błyskotliwy naukowiec, zgodził się wziąć udział w misji do innej galaktyki, czech, ekspert technologii Pradawnych, szczególnie systemów "Puddle Jumperów", jest szanowany przez McKay (co jest wyjątkowe), szczególnie po tym jak to Zelenki wiedza pozwoliła uwolnić statek z wrót.
Cowen - przywódca ludu Genii, dla pozoru prowadząc w imieniu jego ludu uczuciwy handel. Za wszelką cenę chce uwolnić swój lud od Wraith. Jest jednak nieufny i woli robić wszystko sam. Potrafi wykorzystywać pewne wydarzanie przedstawiając je jako zło pomijając oczywiste fakty (oskarżył Teyle o zabójstwo jego człowieka).
Sora - należy do ludu Genii, pracowała wraz z ojcem przy opracowywaniu misji która miała pogrążyć Wraith, całkowicie oddana sprawie przyjęła ideologie Cowen'a. Obwniła swoją dawną znajomą - Teyle o śmierć ojca. Dlatego zapewne zaciągnęła się do specjalistycznego treningu wojskowego by go pomścić. Jednak w odcinku "The Storm" widzimy jak ma wątpliwości i mimo prób tłumaczeń co zaszło ze strony Dr Weir ona ją ucisza nie chcą usłyszeć prawdy.
Peter Grodin - inżynier, doradca dr Weir, technik, odpowiedzialny za sterowanie wrót.
Sierżant Bates - ochotnik w misji Atlantis, .... aaaa , nie chce mi sie tyle pisac: tu masz opisy postaci: http://atlantyda.info/in2.php?id=postsga
Sorki za lenistwo :>
No mam nadzieje ze są na tyle twardzi że nie będą płakać za domem. Zgłosili się do misji dobrowolnie i wiedzieli że mogą tam utknąć. Więc zamiast rozmyślać jak to miło byłoby wrócić do domu niech tej drogi powrotu szukają.
To są ludzie, a nie Vulkanie! Oni powinni tęsknić za domem i go wspominać. W dobrym serialu przynajmniej by tak było, ale w SGA ludzie na razie są tylko figurkami z tektury bez osobowości.
Każdy ma chwile zwątpienia i słabości. Dlatego Entek 4x03 był wybitnie dobry jak na entka, bo zamiast kolejnej akcji ratunkowej w końcu pokazał Archera od drugiej strony. Serial, w którym występują same stereotypowe pustaki jest serialem marnym i dziecinnym.
Sierżant Bates - ochotnik w misji Atlantis,
Niewolników tam nie ma, więc po co to pisać? To już się zawiera w słowie "Sierżant" 😛
Czego SGA brak. TNG nie miał żadnego wspólnego celu, latali sobie od x do y. DS9, miał?
Och nie. DS9 nie miał żadnego celu. Siedzieli na tej stacji i patrzyli jak się tunel ładnie otwiera.
Otóż nie miał pojawiła się wojna z Dominium, ale w którym sezonie?
No własnie nie wiem w którym, bo pojawiała się dosyć rzadko, gdyż przeplatała się z kilkunastoma innymi wątkami, których nie raczyłeś zauważyć. W sumie nie dziwię się - w konfliktach na płaszczyźnie psychologicznej czy społecznej nie ma efektów specjalnych, więc można je przeoczyć.
Tak powini pójść na Atlantydę i po przejściu od razu panikować i krzyczeć że "chcem do domu"? W odcinku "Home" jak dla mnie było całkowicie wytłumaczone ich stan "pragnienia domu". Bądź co bądź pewnie przed odjazdem trochę o tym czy jechać czy nie myślał każdy członek ekspedycji.
W pierwszym odcinku Weir mówiła w prywatnej wiadomości do "Narima" że jej charakter jest już taki że nie odrzuca propozycji tak wielkiego wyzwania poznania Pradawnych. W odcinku "Home" podtrzymała ten pogląd odpowiadając na takie pytanie Shepparda.
Shep' natomiast człowiek nie mający do roboty i zbyt wielu znajomych na Antarktydzie robi to co do niego należy i nie chce za bardzo tego zmieniać.
MacKay przejawia trochę paniki jednak usprawiedliwia swoje postanowienie nie odchodzenia tym że jest zbyt cenny dla programu, ma za dużą wiedzę i dlatego że jest cenny pozostanie. Mimo że jak widzieliśmy w "Hide and Seek" przejawia podświadomy strach przed tym wszystkim.... itd . itp.
Najlepszą metodą na tęsknotę nie jest rozmyślanie o domu, a robienie coś by tam wrócić.
Niewolników tam nie ma, więc po co to pisać? To już się zawiera w słowie "Sierżant"
Ja się zastanwiam po co wogóle pisze powyższe fakty bo wszystko jest dla mnie oczywiste, jednak niektórzy pewnych rzeczy nie dostrzegają, więc pisze...
