Niestety, jak na założycieli Federacji dość rzadko się pojawiali - a Tellaryci jeszcze rzadziej.
a nie wymyślać nowych ras na każdym kroku vide Debubianie i Xindi cz Sulibanie.
No co do Denobulan czy Suliban mogę przyznać rację, zamiast tych drugich mogli dać Tholian np. Faktycznie są znani i nie burzyło by to kanonu. Denobulan lubię, bo mieli ciekawą strukturę społeczną, ale obyło by się bez Phloxa, choć to kolejna moim zdaniem niewykorzystana postać, a przynajmniej potencjał aktorki Johna B. (nie chce przekręcić nazwiska stąd skrót 🙂 )
Xindi będę bronił bo trzeci sezon jest dla mnie najlepszy z Entka. Skąd się wzięli? Może Sulibanie namieszali tak, że nawet agenci z XXIX wieku nie mogli się połapać w tym i ten konflikt nastąpił,a którego nie było w linii czasowej TNG. Naciągane, owszem,a le jakieś wytłumaczenie.
Film Abramsa za to traktował bym nie jako kontynuację znanego uniwersum (wiem wiem, prequel, ale w sensie ciągłości tamtego świata), ale raczej za restart Star Treka w XXI wieku - bez specjalnego przywiązania to TOSa. Wyjścia są dwa, albo się spodoba, albo nie. Jak się spodoba, to jest zielone światło dla kontynuacji tego restartu i odświeżenia formuły w nowej odsłonie serialu. Jak nie, to będzie klapa i Abrams będzie musiał zawisnąć - czasem ryzyko jest konieczne. To widać od dawna, że chodzenie utartymi ścieżkami już nie wystarczało.
Eviva, Ja na przykład nie zabraniam Ci się wypowiadać, choć dyskusja w kilku wątkach doprowadzała mnie do furii i klingońskiej krwistej gorączki, więc może po prostu nie ma sensu już dyskutowanie w innych wątkach (wiemy jakich), przynajmniej dopóki emocje nie opadną. Osobiście cenię dyskusje które zmuszają do myślenia i odpierania argumentów strony o zgoła odmiennym zdaniu. Że nerwy ponoszą i człowieka rozrywa od środka - życie.
Niestety, jak na założycieli Federacji dość rzadko się pojawiali - a Tellaryci jeszcze rzadziej.
Wiem mnie też to boli i zawsze uważałem to za bolączkę treka że nasza galaktyka jest naprawdę przeludniona gdzie nie polecisz nowa rasa, no ale Gene już tak miał. Istny paradoks Entka polega na tym że jedną z lepszych rzeczy jakie zrobił było wskrzeszenie tych ras i to w bardzo dobrym stylu... szkoda ze Coto nie dostał szansy na 5 sezon bo naprawdę Shran na pokładzie Entka by wymiatał no i jak człowiek poczyta Memory Alpha to naprawdę Coto mial jakąś porządną wizję tego serialu.
...Xindi będę bronił bo trzeci sezon jest dla mnie najlepszy z Entka...
Dla mnie ten sezon to był gwóźdź do trumny calego serialu... ach gdyby Coto dostał posadę rok wcześniej.
Czy wątek był na prawdę tak kiepski, nawet jeśli wyrwiemy go z trekowego kontekstu?
Przecież Entek podróżując musiał kogoś spotkać więc nowe razy musiały się pojawić czy się to komuś podoba czy nie. A to że w innych serialach nie ma o nich mowy nie znaczy że są to nie trekowi obcy czy cuś. 🙂
Krusty
W przypadku Farscape to bluźnisz i tyle a LEXX nie jest serialem dla każdego albo się go kocha albo nienawidzi się.
LEXX - nie kocham, nie nienawidzę, po prostu olewam. Nie widze w nim nic, co wywołałoby większe emocje i tyle.
A co do bluźnierstwa - efekty rodem z Muppet Show jakoś mnie nie kręcą, fabuła też marnawa - dlatego wolę ENT. Tak, lubię ten serial i żałuję, że przerwano produkcje, czym podzielił los mego ukochanego TOSu.
Mam jedynie nadzieję, że ST XI otworzy, że tak powiem, wrota do nowego wszechświata.
Rzecz w tym, że efekty rodem z MuppetShow stworzone przez Hansona przydają Farscape-owi smaczku. Zresztą gdyby był taki zły nie dostałby tylu nagród. Co dziwne żaden z treków nie dostał nigdy jakiejkolwiek nagrody filmowej. Jeśli chodzi o Farscape. Bardzo mi się podoba postać pilota oraz żywego okrętu. Jedno mnie tylko zastanawia. Co taki okręt je. Jakoś w żadnym odcinku nie było o tym mowy. Z drugiej strony postacie stworzone przez Hansona mają więcej życia i autentyczności niż piankowe potworki z TOS-a. Ale wiadomo - jakie czasy taka technika. Tak samo jest z wyposażeniem mostka w TOS, ENT i w XI. O dziwo w ENT mostek miał bardziej nowoczesny wygląd niż w TOS-ie więc w XI muszą się dostosować. Nie może być już mnogości kolorowych światełek kontrolnych i przycisków jak kontakty na ścianach. W końcu to technika XXIII wieku, a komputery i ekrany plazmowe mamy już teraz. Co do ST XI nie ma co dyskutować dopóki się tego nie obejrzy, bo inaczej dyskusja sprowadza się do rozważań typu: wpływ zorzy polarnej na rozmażanie mrówek w dżungli amazońskiej.
O dziwo w ENT mostek miał bardziej nowoczesny wygląd niż w TOS-ie więc w XI muszą się dostosować. Nie może być już mnogości kolorowych światełek kontrolnych i przycisków jak kontakty na ścianach.
Lepiej bym tego nie ujął, chylę czoło.
Wyobrażacie sobie, siedzicie sobie w kinie, a na ekranie wyskakuje statek kosmiczny (Enterpeise) na parę. zgon.
A starzy Inkwizytorzy są w niebo wzięci bo nie łamie kanonu. Bo to jest tak a propos, jakby tą dyskusję odebrała osoba
nie zaznajomiona z Trekiem.
Czy wątek był na prawdę tak kiepski, nawet jeśli wyrwiemy go z trekowego kontekstu?
Dobre pytanie... gdybym potrafił wyrwać go z kontekstu to kilka pomysłów mieli fajnych jak sami Xindi tylko znów z drugiej strony kto testuje prototyp broni na pierwotnym celu, wątek miłosny też jakiś naciągany no i zakończenie z nazisatmi do dziś wywołuje u mnie ból brzucha jak i cała ta wojna temporalna.
Przecież Entek podróżując musiał kogoś spotkać więc nowe razy musiały się pojawić czy się to komuś podoba czy nie. A to że w innych serialach nie ma o nich mowy nie znaczy że są to nie trekowi obcy czy cuś. 🙂
Wolałbym jednak żeby to były spotkania ze starymi znajomymi ewentualnie z bardziej ciekawymi rasami.
A starzy Inkwizytorzy są w niebo wzięci bo nie łamie kanonu. Bo to jest tak a propos, jakby tą dyskusję odebrała osoba
nie zaznajomiona z Trekiem.
Jęsli to zrobią ze stylem ala BSG to nic nie będę miał do tego...
A co do bluźnierstwa - efekty rodem z Muppet Show jakoś mnie nie kręcą, fabuła też marnawa - dlatego wolę ENT
Czy dwie postacie 'kukielkowe' (bo tyle ich bylo) sprawily, ze charakteryzacje reszty postaci i efekty CGI, ktore jednak byly czesto lepsze od charakteryzacji i CGI np. z Trekow podsumowujesz jako 'rodem z Muppet Show'?
Co do fabuly, wiem ze Entka ogladasz na AXN, a Farscape gdzie widzialas? Chodzi mi o to czy byly napisy czy lektor?
A co do bluźnierstwa - efekty rodem z Muppet Show jakoś mnie nie kręcą, fabuła też marnawa - dlatego wolę ENT
Czy dwie postacie 'kukielkowe' (bo tyle ich bylo) sprawily, ze charakteryzacje reszty postaci i efekty CGI, ktore jednak byly czesto lepsze od charakteryzacji i CGI np. z Trekow podsumowujesz jako 'rodem z Muppet Show'?
Co do fabuly, wiem ze Entka ogladasz na AXN, a Farscape gdzie widzialas? Chodzi mi o to czy byly napisy czy lektor?
Nie tylko twórcy treka powinni się uczyć jak tworzyć nowe rasy... ale także jak wprowadzać erotyzm, wątki miłosne i jak tworzyć ciekawe charaktery jak Scorpius(Silk może mu buty czyścić), John(Archer korepetycje z taktyki, pomysłowości, charyzmy, tekstów itd.) Chiana(hej Hoshi Sato tak się buduje drugi plan).
Nie tylko twórcy treka powinni się uczyć jak tworzyć nowe rasy... ale także jak wprowadzać erotyzm, wątki miłosne i jak tworzyć ciekawe charaktery jak Scorpius(Silk może mu buty czyścić), John(Archer korepetycje z taktyki, pomysłowości, charyzmy, tekstów itd.) Chiana(hej Hoshi Sato tak się buduje drugi plan).
Kilka odcinków Farscape widziałem i zgodzę, się, dlaczego nie, że wspomniane przez Ciebie wątki są ciekawe i fajnie skonstruowane. I dlatego tak lubię Entka, bo przynajmniej dawał namiastkę i to sporą podobnej wizji serialu sci-fi. O Hoshi mam żal do scenarzystów, bo postać mogła być ciekawa, co było widać chociaż po odcinku "In a mirror, darkly" ale cóż, została telefonistką błękitnej linii. Szkoda. Wątek miłosny Tripa i T'Pol też nie był taki oczywisty, w stu procentach trudno było przewidzieć jak się zakończy, a na pewno był burzliwy. Archer. Archer w moim przekonaniu rozwinął się między pierwszym, a ostatnim sezonem. Z ideowca i odkrywcy w człowieka zdolnego zrobić wszystko, by ratować Ziemię. Można było posunąć się dalej pisząc scenariusze, ale jeśli to był szok dla trekowego świata, to jeszcze większe zmiany mogły być powodem masowych zgonów wśród fanów...
Piotr
Czy dwie postacie 'kukielkowe' (bo tyle ich bylo) sprawily, ze charakteryzacje reszty postaci i efekty CGI, ktore jednak byly czesto lepsze od charakteryzacji i CGI np. z Trekow podsumowujesz jako 'rodem z Muppet Show'?
Co do fabuly, wiem ze Entka ogladasz na AXN, a Farscape gdzie widzialas? Chodzi mi o to czy byly napisy czy lektor?
Też na AXN i właśnie jestem świeżo po odcinkach z dalszej serii - zraziły mnie głównie pierwsze.
Co do efektów, to razi mnie nie tyle Pan Ślimak, co facet, któremu plastelina zwisa z twarzy- ale ostatcznie, przywykłam do Scotta Bakuli, którego organicznie nie znosiłam, to może i do tego przywyknę.
Jednnym słowem, trzeba mi przylgnąć do telewizora.Nie jest to tak złe, jak myślałam! Może zraziłam się do tego zbyt pospiesznie? Mimo wszystko nadal wole ENT, ale dajcie mi trochę czasu. Poogladam jeszcze i może zmienię zdanie.
Nie mówcie tylko, proszę, że nie umiem przyznac się do błędu! - jeśli moja ocena była mylna, od razu to powiem.
Lo'Rel
Można było posunąć się dalej pisząc scenariusze, ale jeśli to był szok dla trekowego świata, to jeszcze większe zmiany mogły być powodem masowych zgonów wśród fanów...
Bez przesady, ENT łamał kanon, podejrzewam jednak, że nie aż tak, jak Abrams, który już na wstępie powsadzał do swego filmu kilka kwiatków tak uroczych, że opadła mi szczęka. Ciekawe tylko, co dalej.
O Hoshi mam żal do scenarzystów, bo postać mogła być ciekawa, co było widać chociaż po odcinku "In a mirror, darkly" ale cóż, została telefonistką błękitnej linii. Szkoda.
In a mirror, darkly byl pozno, za pozno, by cos pokazywac. Poza tym to byla inna Hoshi. Ale wystarczy sobie przypomniec, czemu Archer ja wzial do zalogi na poczatku serialu - bo byla utalentowana lingwistka. Niestety talent (i cala reszta osobowosci) gdzies sie szybko zgubil.
Wątek miłosny Tripa i T'Pol też nie był taki oczywisty, w stu procentach trudno było przewidzieć jak się zakończy, a na pewno był burzliwy.
Ponownie - Farscape. Tam to byl romans. 😉 W DS9 tez pare dobrych bylo. Nawet Voy mial niezly.
Archer w moim przekonaniu rozwinął się między pierwszym, a ostatnim sezonem. Z ideowca i odkrywcy w człowieka zdolnego zrobić wszystko, by ratować Ziemię. Można było posunąć się dalej pisząc scenariusze, ale jeśli to był szok dla trekowego świata, to jeszcze większe zmiany mogły być powodem masowych zgonów wśród fanów...
Szok moze w stosunku do TNG czy Voya, ale przy DS9 to takie przelomowe nie bylo. Wystarczy przypomniec sobie, co 'laczylo' Sisko i Eddingtona czy jakie decyzje podjal Sisko w In the Pale Moonlight i okaze sie, ze Ent tak bardzo szokujacy nie byl.
Jednnym słowem, trzeba mi przylgnąć do telewizora.Nie jest to tak złe, jak myślałam! Może zraziłam się do tego zbyt pospiesznie? Mimo wszystko nadal wole ENT, ale dajcie mi trochę czasu. Poogladam jeszcze i może zmienię zdanie.
Sa gusta i gusciki, wiec nikt Ci nie mowi, zebys wolala Farscape od Entka. Po prostu nie nalezy serialu oceniac pochopnie, wiec milo ze jednak dajesz mu szanse. Warto.
No i jest jeszcze jedna rzecz która odróżnia Farka od Entka, aktorzy którzy grali w F autentycznie go kochali natomiast w Entku sytuacja była zupełnie inna vide wypowiedzi Bialock(ach te cudowne usta) która sama określała się jako trekkie i wielokrotnie krytykowala kierunek jaki obrał E.
