A ja kocham TOS razem z jego niedociągnięciami i śmiesznościami i całymi przestarzałymi efektami.
Te śmieszności to np. te rury czy cuś co wystają ze ścian na pokładzie entka. Ciekawi mnie co to właściwie jest.
A ja kocham TOS razem z jego niedociągnięciami i śmiesznościami i całymi przestarzałymi efektami. Dzięki nim i dzięki może nie wspaniałym, ale nietuzinkowym aktorom TOS jest tym, czym jest i to jest dla mnie najpiękniejsze.
a mi to jedzie myszą ta ich technika(ekrany, rury,mostek jak z papieru i te fryzury), TNG to powiew nowych czasów( drugi sezon wszystko się zmienia, mostek fajniejszy, obraz lepszy, fryzury itp)
a mi to jedzie myszą ta ich technika(ekrany, rury,mostek jak z papieru i te fryzury), TNG to powiew nowych czasów( drugi sezon wszystko się zmienia, mostek fajniejszy, obraz lepszy, fryzury itp)
Ale mnie sie to właśnie podoba. TNG mnie nudzi, nudzi jak wszyscy diabli i nie ma o kogo oka zaczepić. Same małpy. Nie zalezy mi na wszystkich bajerach i efektach specjalnych, a na odpowiednio ciekawym scenariuszu i ciekawych aktorach. W TOSie mam to wszystko, więc nie przeszkadzają mi papierowe dekoracje.
Ja nie powiedzialem ze nie lubie TOSa, ogolnie filmy z tamtego okresu maja swoj klimat i milo sie do nich powraca nie mowie tu tylko o treku - co swiadczy ze nie sa wazne efekty specjalne, czy postrzeganie/przedstawienie jak najbardziej realistycznej wizji przyszlosci, a sam pomysl i glebszy przekaz filmu.
a mi to jedzie myszą ta ich technika(ekrany, rury,mostek jak z papieru i te fryzury), TNG to powiew nowych czasów( drugi sezon wszystko się zmienia, mostek fajniejszy, obraz lepszy, fryzury itp)
Ale mnie sie to właśnie podoba. TNG mnie nudzi, nudzi jak wszyscy diabli i nie ma o kogo oka zaczepić. Same małpy. Nie zalezy mi na wszystkich bajerach i efektach specjalnych, a na odpowiednio ciekawym scenariuszu i ciekawych aktorach. W TOSie mam to wszystko, więc nie przeszkadzają mi papierowe dekoracje.
ja nigdy tosa nie oglądałem, ze wzgledu na te papierowe dekoracje, obejrzałem z Kirkiem ST(2,3,4,5,6) bo tu juz były postępy, a kirka lubie włanie za te filmy !!
Ale każdy dobry fan powinien obejrzeć przynajmniej kilka odcinków TOSa. Mają swój klimat, to fakt. Garak, za dużą wagę przywiązujesz do techniki i efektów. Owszem są ważne, ale pamiętaj też o tym jaki wpływ miał TOS na społeczeństwo, a przynajmniej na jego część. Choćby fakt, że w rolach głównych występowała murzynka, o scenie jak Uhura całuje się z Kirkiem nie wspomnę. To był szok.
a mi to jedzie myszą ta ich technika(ekrany, rury,mostek jak z papieru i te fryzury), TNG to powiew nowych czasów( drugi sezon wszystko się zmienia, mostek fajniejszy, obraz lepszy, fryzury itp)
Ale mnie sie to właśnie podoba. TNG mnie nudzi, nudzi jak wszyscy diabli i nie ma o kogo oka zaczepić. Same małpy. Nie zalezy mi na wszystkich bajerach i efektach specjalnych, a na odpowiednio ciekawym scenariuszu i ciekawych aktorach. W TOSie mam to wszystko, więc nie przeszkadzają mi papierowe dekoracje.
Eviva to nie prawda że TNG jest nudny i że grają same małpy( Troi, Data, Worf, Riker, La Forge, Picard) są super, a do tego co jakis czas dochodzi super Q, dziki ktoremu odcinki zyskwały bardzo dużo, do tego Loxana
🙂
Ale każdy dobry fan powinien obejrzeć przynajmniej kilka odcinków TOSa. Mają swój klimat, to fakt. Garak, za dużą wagę przywiązujesz do techniki i efektów. Owszem są ważne, ale pamiętaj też o tym jaki wpływ miał TOS na społeczeństwo, a przynajmniej na jego część. Choćby fakt, że w rolach głównych występowała murzynka, o scenie jak Uhura całuje się z Kirkiem nie wspomnę. To był szok.
dziś zaczynam oglądać TOSa, bo reszte treków, oglądałem po kilka razy, a tego jeszcze ani razu. !!
ps. obejrzałem pierwszy odcinek i zaczyna mi się TOS podobać, szkoda że wcześniej nie chiałem oglądać, ale co tam nadrobie !! 🙂
Garak, ja pisze a mojego punktu widzenia - nie ma na kim oka zawiesić w całym TNG. No bo na kim? Riker był do rzeczy, póki nie utył i nie zarósł (nie cierpię facetów z zarostem). Picard - wolne żarty. Z łysiną do twarzy tylko Yulowi Brynerowi. Więc kto? Może Worf albo Data? Co do kobiet się nie wypowiadam, choć dla mnie jedyną ciekawą kreacja była Tasha Yar, a z dochodzących - oczywiście Lwaxana, ale tu mogę być stronnicza. Mam swoje wymagania co do seriali. Choć jeden aktor musi przykuwać moja uwagę, żebym mogła zainteresować się całością. Tutaj go nie ma, a jak jeszcze dodac beznadziejne, nudne jak flaki z olejem scenariusze wielu odcinków, no to już doprawdy wolę ENT. O TOS nawet nie wspomnę.
Ja lubie TNG( oczywiście jest sporo nudnych odcinków, ale jak to w każdym serialu) , a najbardziej lubie DS9( pierwsze 3 sezony bylo sporo nudnych, dopiero po pojawienui się Dominium, akcja ruszyła) i Voyagera( od pojawienia się Borga, bo przed też było duzo nudnych odcinków)a o TOS wypowiem się za kilka dni bo zacząłem oglądać !
Ja lubie TNG( oczywiście jest sporo nudnych odcinków, ale jak to w każdym serialu) , a najbardziej lubie DS9( pierwsze 3 sezony bylo sporo nudnych, dopiero po pojawienui się Dominium, akcja ruszyła) i Voyagera( od pojawienia się Borga, bo przed też było duzo nudnych odcinków)
a o TOS wypowiem się za kilka dni bo zacząłem oglądać !
Już sobie wyobrażam tę wypowiedź... Z góry zapowiadam, że tak samo jak inni widzę marne dekoracje i efekty specjalne pobudzające do śmiechu. Mam tam jednak wartką akcję, odważnie poruszane tematy, o których wówczas się nie mówiło, a nade wszystko obsadę, absolutnie bezkonkurencyjną. I całkowity brak dłużyzn.
Gdyby TOS dysponował jedną dziesiątą budżetu TNG....
No bo na kim? Riker był do rzeczy, póki nie utył i nie zarósł (nie cierpię facetów z zarostem). Picard - wolne żarty. Z łysiną do twarzy tylko Yulowi Brynerowi. Więc kto? Może Worf albo Data?
Wybrzydzasz. Owszem Worf w pierwszych 2 sezonach jest trochę dziwny ale potem charakteryzacja się mu poprawiła i wyglądał całkiem całkiem jak zresztą prawie każdy klingon, a Data to najlepsza postać w świecie Star Trek.
No bo na kim? Riker był do rzeczy, póki nie utył i nie zarósł (nie cierpię facetów z zarostem). Picard - wolne żarty. Z łysiną do twarzy tylko Yulowi Brynerowi. Więc kto? Może Worf albo Data?
Wybrzydzasz. Owszem Worf w pierwszych 2 sezonach jest trochę dziwny ale potem charakteryzacja się mu poprawiła i wyglądał całkiem całkiem jak zresztą prawie każdy klingon, a Data to najlepsza postać w świecie Star Trek.
Data jest super, a Riker zrobił się poważniejszy z zarostem, Worfa też jak podprawili to z każdym odcinkiem 2 sezonu, stawał się lepszy.Troi też nie jest taka zła( uważam, że jest to jedna z najlepszych aktorek w treku, a Picard to dla mnie Kapitan nr1 w treku(mimo,że każdgo lubie) W TNG najsłabszy jest pierwszy sezon, od drugiego zaczyna się poprawiać charakteryzacja, robi się jaśniej na mostku, zmieniają się siedzenia i inne rzeczy, które rozkrcają serial, dochodzi Borg, sprawy Klingonów i Kardsjan, Romulan, z każdym odcinkiem coraz lepiej(oczywiście jest też sporo nudnych odcinków), ale jest to jeden z najlepszych treków
Data jest miły, ale to wszystko. Stwierdzenie, że to najlepsza postać w świecie Treku jest conajmniej naciągane i paskudnie krzywdzące dla Spocka, którego Data nieudolnie zastępował. Worf przypomina aparycja i sexapealem suszoną śliwkę, co do reszty już się wypowiedziałam. A Picard? Cóż, nie lubię go. Jest zimny i sztywny, a nade wszystko - nie jest Kirkiem. A to Kierkowi jestem i pozostanę wierna.
Data jest miły, ale to wszystko. Stwierdzenie, że to najlepsza postać w świecie Treku jest conajmniej naciągane i paskudnie krzywdzące dla Spocka, którego Data nieudolnie zastępował. Worf przypomina aparycja i sexapealem suszoną śliwkę, co do reszty już się wypowiedziałam.
A Picard? Cóż, nie lubię go. Jest zimny i sztywny, a nade wszystko - nie jest Kirkiem. A to Kierkowi jestem i pozostanę wierna.
Dlatego Picard jest dobrym dowódzą i jest bardziej realny niż Kirk cudotwórca, co do Spocka, to wcale nie jest lepszy od Daty. Do Kirka nic nie mam bo także go lubie, obejrzalem już 5 odc. TOSa i bardzo mi się podoba.
Sisko (lepszy od Archera, Jaynway) jego postać pasuje do klimatu DS9(Quark, Odo, Wenyoun, Jadzia Dax, Miles O'Brein, Bashir itp- wcale nie są gorsi od załogi Kirka). Moim zdaniem każdy Kapitan pasuje do swojego treka( bo jakoś nie wyobrażam se Kirka w TNG lub DS9, lub na odwrót, albo filmów ciągle z jtym samym kapitanem
