Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG 33

RPG - SG 33

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 191 total)
  • Author
    Posts
  • I. Thorne
    Participant
    #67486

    Świecący puścił go.- Masz jeszcze jedną szansę. Nie zmarnuj jej. Burke! Chodź tu. Pilnuj tego jajcarza. Jak będzie próbował to kulka w łeb.- Tak jest, szefie.Naukowiec znów zabrał się za odczytywanie inskrypcji, ale nic nowego nie odkrył. Pozostawało znów wspomniec o Chinach lub kłamać.

    Aedin
    Participant
    #67496

    - Potrzebuje wiecej informacji na temat tego przedmiotu... Mozliwe ze te slowa maja kilka znaczen, bez dodatkowej wiedzy bedzie ciezko mi wam pomoc.... - Powiedzial do Burke-aCholera... Trzeba wymyslic jakas dobra bajke dla nich, albo skrova mnie o glowe...

    I. Thorne
    Participant
    #67514

    - Co chcesz wiedzieć? - rzekł z drugiego pokoju świecącego. - Gdzie go znaleziono? Na bezludnej planecie jakieś 2 000 lat świetlnych stąd. Był w ruinach budynku, który zbudowała rasa nazywana Pradawnymi. Zreszta to oni stworzyli ludzi...

    Aedin
    Participant
    #67516

    -A do czego miał służyć?- Zaczyna bardziej wnikliwie czytać inskrypcje i szukać jakiś nowych znaczeń slow, które mogą wskazać na prawdziwe działanie.

    I. Thorne
    Participant
    #67552

    - Ma służyć do oczarowywania mężczyzn. Wiesz przecież, że seksowny wygląd to nie wszystko.Na inskrypcji nie ma ani słowa o działaniu, a tym bardziej o uruchomieniu urządzenia.Jednocześnie James usłyszał jakiś dziwny, metaliczny stukot. Dochodził z holu, gdzie stała furgonetka. Burke też to usłyszał i zaczął podchodzić do drzwi łączących dwa pomieszczenia.

    Aedin
    Participant
    #67556

    James spojrzał w stronę drzwi, po czym zaczął rozglądać się za bronią... Może w końcu kawaleria przyjechała. Mam nadzieje... Nie mam już pomysłu co im powiedzieć żeby się odczepili... Zresztą mam wrażenie, że jeśli nawet coś im powiem to mnie zabiją- Pomyślał.

    I. Thorne
    Participant
    #67557

    Bronią mogło być jajko, mógł też użyć lampki, długopisu, kartki i gumki do scierania.Burke podszedł do drzwi i wraz z nimi odleciał z powrotem, gdy te eksplodowały. Do środka wpadli Marines i zaczeli do wszystkich strzelać z broni maszynowej.

    Aedin
    Participant
    #67558

    Chwycił urządzenie i schował do kieszeni. Położył się czym prędzej na ziemi i założył ręce na głowę...

    I. Thorne
    Participant
    #67559

    Zaczeła się gwałtowna wymiana ognia, bo porywacze nie byli amatorami. Serie z broni trafiały w ściany, sprzęty i gwizdały nad głową Gorwina.Świecący tylko raz zajrzał do pokoju. Gdy zobaczył, że komandosi już tu są to zastrzelił najbliższego z nich i umknął do pokoju z telewizorem.Po jakieś minucie było już po wszystkim. Porywacze byli martwi, bo zaden z nich się nie poddał.

    Aedin
    Participant
    #67561

    James podniósł lekko głowę do góry chcąc zobaczyć swoich wybawców... Gdy zobaczył, że to komandosi zaczął powoli wstawać na równe nogi. - Eee... Dziękuje. - nie wiedział co ma powiedzieć, po raz pierwszy był uczestnikiem napadu, porwania i ataku komandosów. Był też wystraszony, każda kula która świszczała w powietrzy mogła go zabić...

    I. Thorne
    Participant
    #67574

    Reakcji, która go spotkała nigdy się nie spodziewał. Komandosi rzucili go na ziemię i skuli. Potem wyprowadzili go z hangaru i wsadzili do drugiej juz dzisiaj furgonetki.Wśrodku dosiadł się oficer i żołnierz. Gdy pojazd zaczął gdzieś jechać to oficer zapytał:- Gdzie uciekł szef i dla kogo pracuje?

    Aedin
    Participant
    #67579

    -Eee.... - Czuł się jakby był w innym świecie... Nie zdawał sobie sprawy co się dzieje dookoła... Ale skoro nie ma możliwości się wydostać to musi się podporządkować zasadom gry. Odchrząknął, uspokoił oddech i powiedział - Jestem Doktor James Gorwin, archeolog, nie pracowałem dla tych ludzi z własnej woli. Zostałem uprowadzony podczas napadu na uniwersytet w Berkeley. Zagrozili, że mnie zabiją jeśli nie przetłumaczę staroceltyckiego tekstu z urządzenia, które jest w kieszeni mojej marynarki. Osobą, którą możemy nazwać szefem, a raczej szefową była kobieta o imieniu Astarte... - zawahał się lekko, i ugryzł się w język... Przecież nie powiem im o tym, że urządzenie rzekomo zbudowali kosmici, a inni kosmici mnie porwali, a kobieta uważała się za boginię. Gorwin, odprężył się lekko i czekał na rozwój wypadków.

    I. Thorne
    Participant
    #67596

    Oficer przekazał dane naukowca do potwierdzenia i odwrócił się do niego.- Astarte? Pięknie, jeszcze jej brakowało w całym tym panteonie... Jest na Ziemi? Rozmawiał pan z nią bezpośrednio?

    Aedin
    Participant
    #67603

    - Nie mam pojęcia gdzie jest, rozmawiałem z nią przez jakiś taki projektor, czy coś.... Mógłby mnie pan już rozkuć? I powiedzieć co się do cholery dzieje?

    I. Thorne
    Participant
    #67626

    - Na razie nie wiemy czy pan na pewno jest tym Gorwinem za którego się podaje. Zresztą nawet jeśli pan nim jest to i tak musimy pana zatrzymać na parę dni. To sprawa bezpieczeństwa narodowego. I muszę zabrać to jajko. Chińczycy by się wściekli gdyby dowiedzieli sie, że je zniszczylismy.

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 191 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram