Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Star Wars - Forum Role Playing Game › RPG - Aedin
Spojrzal na liste, pozniej na hangar. Chyba wszystko bylo w porzadku. Pokwitowal.- Prosze... jak tam sie sprawy miewaja? - zapytal faceta usmiechajac sie lekko.
-Nic szczególnego. Tutaj za ciekawie nie jest. Raz tylko wpadka była jak znaleźli na pokładzie małe Rancorny ale to już dłuższa opowieść. Jeśli chcesz gdzieś iść to przyłóż dłoń tutaj i poczekaj parę sekund.
- Tak, udam sie do Rady zameldowac swoj powrot. - przylozyl reke do czytnika.
-Okej... -Podał ci przepustkę. -Aha! Oto twoja zapłata. -Rzucił ci drobny czytnik.
- Heh, dzieki.- Zalozyl kaptur szaty na glowe, schowal czytnik do kieszeni.Ruszyl wstrone swiatyni, pozniej odrazu do kwater Luke-a. A jesli jego nie bylo to do jednego z Mistrzow Rady. Szedl miarowym szybkim krokiem. Pozdrawial tylko wszystkich skinieniem... Cos nie dawalo mu spokoju...
Im bliżej byłeś świątyni tym więcej spotykałeś ludzi podobnych do siebie. Gdy stanąłeś przed wejściem podeszło do ciebie dwóch mężczyzn.-Jesteś nowym uczniem? Jeśli tak mistrz Luke czeka na ciebie w sali zgromadzeń.
Ruszyl szybkim krokiem do sali zgromadzen i wszedl po cichu do srdoka.
Widać mistrz Luke przestał na ciebie czekać. Właśnie kończył przemowę.-....pamiętajcie, ciężkie czasy jeszcze się nie skończyły. Teraz pójdziecie razem z mistrzem Kylem do podziemi by w czasie medytacji stworzyć miecz.
Gdy reszta zaczęła się rozchodzic podszedłem do mistrza Luke-a i skłoniłem się.- Wybacz mistrzu... Właśnie przyleciałem z dostawą zaopatrzenia dla świątyni.
-Doskonale. Aedin, słyszałem że jesteś już gotowy do ostatecznej próby. Jeśli chcesz ją wypełnić dzisiaj, idź za nimi i pomedytuj, słyszałem też że chcesz stworzyć nowy miecz. To też jest doskonała okazja.
Skinął głową.
- Dobrze Mistrzu. - ukłonił się i ruszył za resztą by medytować. po medytacji, zabrał wszystkie części do stworzenia dwóch mieczy świetlnych.
Poszedł do swojej komnaty. zablokował drzwi i tam oddał się medytacji podczas której miał stworzyć swój oręż. Cała ta praca trwała ok. trzech tygodni. Oczywiście cały czas będąc pogrążonym w transie.
Stworzył dwa miecze świetlne, jeden fioletowy drugi zaś zielony. Rękojeść jednego jest to prosta cylindryczna rurka owinięta rzemieniami drugi zaś, bardziej złożony ( http://starwars.wikia.com/wiki/Image:Consul_hilt.JPG ).
Gdy wyszedłeś podszedł do ciebie brodaty jedi. Zapewne Kyle i powiedział:-Aedin, tak? Jesteś wzywane przez mistrza Lukea
- Oczywiście mistrz... ekhem... to znaczy Kyle. _uśmiechnął się nie znacznie i skłonił. Wiedział, że Kyle Katarn nie lubi być nazywany mistrzem. Szybkim krokiem ruszył do komnat Luke-a. Chociaż nie jadł i nie pił czuł się całkiem nieźle. Czuł Moc, i czuł przypięte do pasa po obu stronach dwa zwisające cylindryczne przedmioty. Symbole Jedi.
Gdy wszedłeś do pomieszczenia prócz Lukea mającego jak zwykle kamienny wyraz twarzy, dwunatso-czternastoletnią dziewczynę. Ta gdy cię zobaczyła spojrzała na ciebie po czym odwróciła wzrok na Lukea, i z przesłodzoną ciekawością w głosie zapytała:-Czy to ten o kim mi mówiłeś?Luke zachowując się podobnież do zimnego jak i równie martwego głazu, odpowiedział jej prostym "tak" i zwrócił się do ciebie:-Aedin, oto Horra. Przysłał mi ją tu mistrz zakonu z Coursant. Podobno wymyśliła nowy sposób walki mieczem. Sprawdź to. Tylko się nawzajem nie pozabijajcie. Jakieś pytania?
Aedin spojrzał na dziewczynkę i uniósł lekko brew po czym szybko się opamiętał. Skłonił lekko.- Oczywiście mistrzu. - spojrzał na dziewczynkę. - Zapraszam do sali treningowej.Wypuścił ją z komnaty i poprowadził do sal treningowych. Ciekawe czemu akurat ja mam to sprawdzić, zapytał się w duchu. Może Mistrz chce sprawdzić moje zdolności?
