Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,291 do 1,305 (z 1,343 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #49686

    - No cóż. A co powiedziałby pan na małą wycieczkę na Marsa? I tak przyleci tam Apanachi, więc będzie pan miał bliżej.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49688

    - Mars zawsze był kuszący. Tym bardziej jeżeli wspomina pan o Apanachi. Tylko nie wiem kim do końca pan jest. Poza tym... o co chodzi w tych pytaniach....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49690

    - Przeciez przedstawiłem się panu. Porucznik Duncan O'Connor z USS Salamina. Nie słyszał pan o konferencji na Marsie? Przybędą tam przedstawiciele wielu rządów, a one często się nie lubią. Nie chcemy krwawej jatki i dlatego poszukujemy odpowiednich ludzi do ochrony i pomocy.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49692

    - Wie pan... nie rozeznaję się w aktualnej sytuacji politycznej. Jakby to powiedzieć jestem trochę nie z tej bajki chwilowo. Poza tym chciałbym pełnić swą służbę jak najlepiej - odświeżyć trochę pamięć jak to dowodzić oddziałem w polu bądź w mieście, ale obawiam się że moje "nawroty pamięci" i chwila dezorientacji wtedy panująca mogłyby uniemożliwić mi pełnienie obowiązków. Nie chciałbym by przez moje niedysponowanie coś umknęło i stało się nieszczęście... zawsze mówiłem że obowiązek przede wszystkim - i t wypełniony jak najlepiej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49694

    - Nie dostałby pan pracy w polu tylko jako doradca. Zresztą chce pan tu siedzieć przez 5 dni?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49696

    - Zdjął mi pan kamień z serca. Z chęcią. W sumie to jeżeli chodzi o zabezpieczene terenu dla potrzeb cywilnych nie różni się za wiele od rozplanowania stref walki i ognia. Z chęcią. Kolejne pięć dni tutaj zamieniłoby mnie w hodowcę pomarańczy lub szaleńca....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49707

    - W porządku. Prosze sie zgłosić w miejskim teleporterze o 14.00. Może tez pan zabrać ze sobą pannę LeBlanc. Jej tez przyda się wyjście.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49712

    - Oczywiście. Może przyda sę nawet do czegoś. Zatem będę.Ruszyłem z powrotem do pokoju i zacząłem się pakować. Wiele tego nie było. Tylko nowe ubrania. Reszta została na okręcie. Może kiedyś je odzyskam. Wysłałem wiadomość do Marie licząc, że też się wybierze. Ruszyłem godzinę wcześniej niż powinienem i usiadłem w małej kafejce koło miejskiego teleportera czekając na Marie lub porucznika.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49721

    Marie pojawiła sie troche po 13. Ubrana była po cywilnemu.- Cześć. Słyszałam, że wybieramy się na Marsa. Wiesz co po?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49723

    - Konsultacje w kwestii ochrony konferencji pokojowej. Nie wiem zbyt wiele. Poza tym coś mi tu nie gra. Żadnego rozkazu. Zwykły porucznik. Wysłałem zapytanie, ale trochę potrwa zanim odpowiedzą ze sztabu. W końcu musiałem ich poinformować, że opuszczam ich szpitalny przybytek.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49729

    - Ale nie robili problemów, kiedy wychodziłam. Zapewne przesłali rozkazy tylko nikt nam ich nie pokazał.Po kilku minutach pojawił się O'Connor. Nie był sam. Wraz z nim szła piękna brunetka. Miała insygnia kapitańskie.- Estelle O'Connor, dowódca USS Salamina. - przedstawiła się. - A więc pan jest tym jednym z całej ekipy doradców? Ciekawe co pan doradzi...- Alez kochanie... - zaoponował cicho porucznik. - Idziemy? - zapytał się ciebie i Marie.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49732

    Zagotowało się na moment we mnie. Chciałem rzucić parę haseł w stylu "jak śmie sie odzywać do wyższego rangą". Przynajmniej w piechocie by tak było. Rzuciłem tylko pod nosem:- A co pani doradzi?Na tyle by nie usłyszała i ruszyłem naprzód.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49734

    Przenieśliście się na orbitę Ziemi do jednego z doków. Tam właśnie przechodziła krótki remont USS Salamina klasy Akira.- Niedługo wyjdziemy z doku i polecimy na Marsa. - rzekła kapitan. - To nie potrwa długo, więc proszę was o poczekanie w mesie. Duncan...- Tak, tak, kochanie. Już idę. - skwapliwie zapewnił ją mąż i razem weszli do turbowindy, zapewne udając się na mostek.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49736

    Skierowaliśmy sie równym krokiem do mesy. Podziwiałem ponownie znajome wnętrza okrętów klasy Akira. W końcu kiedyś miałem już okazję jednym dowodzić. A przynajmniej tak mi się zdawało. Spokojnie dotarliśmy do mesy i zajęliśmy miejsca czekając na O'Connorów....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49739

    Po 10 minutach komputer powiadomił o wyjściu z doku i statek powoli ruszył. Ominął parę obiektów i z polową impulsowej poleciał ku Marsowi.Tam część orbity była totalnie zapchana przez Utopię Planitię. Setki doków z budowanymi statkami, stacje kosmiczne, transportowce z rudą, huty z replikatorami przemysłowymi wytwarzającymi wszystkie potrzebne komponenty. Praca wrzała na całego.Gdy Salamina zajęła wysoką orbitę, z jednego z doków wystartowała w swój dziewiczy lot Nebula. USS Rospuda, tak brzmiała jej nazwa.W mesie pojawił się porucznik O'Connor.- Chciałem przeprosić za moją małżonkę. Od czasu bitwy nad Alfa Centauri jest dość oschła. Straciliśmy tam sporo dobrych ludzi... - zamikł na moment. - Zaraz przyleci po nas prom. Zabierzemy się nim na powierzchnię.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,291 do 1,305 (z 1,343 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram