Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,276 do 1,290 (z 1,343 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #49489

    - Rozkojarzony i zagubiony. Przypominam sobie rzeczy, które nijak mają się do rzeczywistości, ale czytając dane jakie dostarczyła mi flota okazuje się, że rzeczywiście się wydarzyły. Trudno jest to wszystko poskładać do kupy. Dodatkowo pani LeBlanc wspomina rzeczy, któych nie znajdę w żadnym raporcie, a nie pasują mi do wewnętrznych uczuć....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49500

    - Sugeruje pan, że pańska podwładna jest w panu zakochana?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49507

    - Nie wiem... nie pamiętam jakie wspomnienie o niej pochodzi z jakiego świata, nie wiem do końca nawet kim ja jestem... nic nie wiem.... - stwierdziłem donośnie podnosząc się na rękach. Nagle poczułem gwałtowną ochotę skręcenia szyjki temu lekarzowi. Nie pomogłoby, ale poczułbym się odrobinę lepiej. Co to za głupie pytanie...- Przepraszam, uniosłem się... trudno mi uwierzyć we większość wydarzeń w których białem udział.... jakby to byłą powieść przygodowa, albo gra....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49525

    - Cóż, życie w Gwiezdnej Flocie przypomina dobrą grę komputerową, tylko nie zawsze gracz przeżyje. - odprał lekarz. - Niestety żyjemy z ciężkich czasach. Znacznie cięższych niż kiedyś kiedyś. 100 lat temu liczyło się tylko badanie i odkrywanie, a teraz walka. Wie pan, ze te flahbacki będą następować i to nawet wtedy, gdy juz przypomni pan sobie wszystko. Nie ma innej laternatywu, chyba że nie będziemy rozpuszczać białka, które blokuje pańskie komórki pamięciowe. Ale to równa się amnezji.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49527

    - Rzeczywiście opcja nie jest najlepsza. Ma pan jakieś pocieszające wieści? Najlepiej by mi było zająć się czymś konstruktywnym. Chciałbym spotkać się ze swoją załgoą, stanąć znó na mostku okrętu, ale to niemożliwe... i to mnie najbardziej boli. Podobnie jak to, że wolałbym nie ryzykować strzelnicy w moim aktualnym stanie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49536

    - Niestety pański okręt będzie jeszcze z 3-4 dni poza Ziemią, a do strzelnicy i prowadzenia pojazdów pana nie dopuszczę. Może pan poszukać sobie pracy przy biurku, albo po prostu traktować pobyt tutaj jako zaległy urlop.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49561

    - Wybieram zatem tę drugą opcję. - stwierdziłem i wyszedłem nie zatrzymywany - Odwróciłem się tylko i powiedziałem uprzejmą formułę pożegnalną. Parę kroków później wiedziałem już co zrobię. Nie było tu moich rzeczy więc ruszyłem na miasto zagłębiając się między sklepy. Potrzebowałęm dobrego ubrania cywilnego i nowego munduru. Tu muszę je znaleźć.Po trzech godzinach miałem już pod ręką solidny pakunek. Nowy garnitur w odrobinę azjatyckim stylu, świeży odprasowany mundur, trzy krawaty i sportowe ubranie. Przy okazji zdobyłęm kilka paddów z konkretnymi książkami z historią starej matki Ziemi oraz solidny zasobnik z wyrobami cukierniczymi. Dawno tego nie robiłem. Wróćiłem do szpitala i do pokoju. Zamknąłem go i zasłoniłem częściowo okna. Obłożyłem się literaturą i wysokocukrowym pożywieniem i zagłębiłem się w lekturę. Wojna prusko-francuska, I wojna światowa i Clausevitz idealnie komponowały się z kolejnymi porcjami szarlotki.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49569

    Gdy dotarłeś do momentu, gdzie rozpoczęła się Komuna Paryska to...Na ekranie zobaczyłeś spokojne oko mgławicy o wielkości 100 milionów kilometrów. W środku stał węzeł transwarp. Obok niego położone były budowle pomocnicze - doki, 2 małe stacje - zapewne jakieś przekaźniki podprzestrzenne i kilkanaście zasymilowanych, kardazjańskich platform. Wokół całego kompleksu leniwie orbitowało 14 okrętów - 1 sześcian zwiadowczy, 3 sfery, 2 interceptory oraz zasymilowane 4 Galory, 3 Hideki i K'Vort.Po chwili znów widziałeś tylko padda.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49574

    Kontynuowałem czytanie. Wiedziałem, że takie nawroty nastąpią, ale nic z nimi zrobić nie mogłem. Przynajmniej do obiadu. Spokojnie wróciłem do lektury.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49592

    Na szczęście kolejnych wizji nie było. Czytałeś w raportach co stało się dalej, więc nie byłeś zachwycony perspektywą ich ponownego przeżycia.Około 13 usłyszałeś dzwonek do drzwi. To była Marie.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49660

    Przez moment zastanawiałem się i w końcu otworzyłem drzwi spoglądając Marie w oczy. Coś mi dalej w niej nie pasowało.- Marie, musimy porozmawiać.... i chcę słyszeć prawdę...Minęło parę godzin. Właściwie przegapiliśmy obiad, ale sprawy zostały wyjaśnione. Zapytałęm wprost, co jest prawdą, jak kapitan podwładnego i nie mogła zaprzeczyć, że próbowałą kłamać, ale nie mogła. Po prostu. Dużo łez, dużo słów i pocieszania się nawzajem. Sporo herbaty i przyjaznych uścisków. Oboje w końcu byliśmy rozbitkami na wyspie zapomnienia. Ale to brzmi, ale jak może brzmieć inaczej. Minął wieczór, kolacji przegapić już nie mogliśmy gdyż pewnie pojawili by się panowie z kaftanami. Spokojnie poprowadziłem ją pod ramię do mesy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49671

    Kolacja minęła spokojnie. O dziwo wcale nie miałeś żadnych przypomnień. Czyżby środek przestał działać? Ale wiedziałeś co teraz będzie: płonące wraki na orbicie Galen IV.Następnego dnia rano dowiedziałeś się, że jakiś oficer chce z tobą rozmawiać.- Porucznik Duncan O'Connor z USS Salamina, chwilowo przydzielony do ochrony Konferencji Marsjańskiej. Chciałbym z panem porozmaiwać. Związane jest to z pańskimi doświadczenia jako żołnierza piechoty. Szczególnie interesują mnie metody rozpraszania tłumu i powstrzymywania ewntualnych zamachowców.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49678

    - Trudno mi powiedzieć czy mam jakiekolwiek doświadczenia w tej dziedzinie poruczniku. I przykro mi, że pana zawiodłem. Owszem byłem żołnierzem piechoty ale liniowym. Nigdy nie pełniłem służby typowo ochroniarskiej bądź żandarmeryjnej... a z zamachowcami miałem tyle wspólnego co jedna krótka misja na Deleb podczas osłaniania miasta w trakcie ewakuacji...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49680

    - Dziwne. Widocznie coś pomieszali w naszej bazie danych. Ale może pan opowiedzieć o tej ewakuacji?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49685

    - Najwidoczniej. Chyba, że chodzi o kontrolowanie tłum Kardazjańskich żołnierzy przypomocy ognia z phaserów. Jeżeli chodzi o ewakuację to praktycznie wszystko co mogę powiedzieć to to że była. Dokładny zapis znajdzie pan w bazach danych. A przynajmniej to co nie zostało utajnione.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,276 do 1,290 (z 1,343 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram