Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Armin
Nieznajoma weszła do jednego z budynków i zniknęła w jednym z pokoi. Po chwili z niego wyszła i wpadła wprost na ciebie, kiedy próbowałeś zerknąć do środka.- To ty... - tylko to zdołała wykrztusić.
Stanąłem jak wryty i zacząłem udawać głupiego.- Przepraszam, my się znamy? - zapytałem i spojrzałem z zupełnym brakiem zrozumienia na twarzy. Może coś w ten sposób uda mi się uzyskać.
- Johnie Arminie, nie pamiętasz mnie? To pięknie przerobiła cię moja siostra. Az dziw, że jeszcze zipiesz...
Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem:- Chciałbym wiedzieć kim pani jest. Coś mi się wydaje, że kiedyś się spotkaliśmy. Siostra? Przerobić? Nie rozumiem...Jeżeli uwierzy w bajkę, że rzeczywiście oszalałem, może w końcu uda się czegoś więcej dowiedzieć... miałem tez ochotę wymaglować tego podoficerka. Będą go zeskrobywać ze ściany...
- Jestem Anna Sobieski i spotkalismy się na USS Apgaru, gdy wraz z chorążym Sharakiem byliśmy transportowani na Ziemię w związku ze sprawą zabójstwa mej matki. Tak się jednak nieszcześliwie stało, że moja siosta uznała pana za jeden z numerów na jej osobiście liście "do zabicia". I podobno się jej udało. Ale chyba nie do końca.
Coraz więcej trybików wskoczyło na swoje miejsce. Przypominać zacząłem sobie sytuacja zawarte w paddach i łączyć je w całość. Szkoda, że do tej pory nie wróciła część wspomnień osobistych. Wiedziałbym co myślałem o tej osóbce.- Ciekawa historia... na pewno zginąłem? I co pani robi akurat tutaj? Chyba nie chodzi o dokończenie porachunków?
- Według niej tak. Ale radzę się stąd szybko zmywać, bo pewnie już wie. A jestem tu z osobistych celów. panu nic do tego. - spróbował cię ominąć.
Złapałem ją za ramię. Wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Sobieski. Rzeczywiście to ona...- Mogłem panią zabić... wysadzić okręt, cokolwiek. Nie zrobiłem tego. Kimkolwiek jest ona, wątpię, biorąc pod uwagę szereg miejsc gdzie może mnie znaleźc. I poza tym... którego mnie? Znam już kilku conajmniej Arminów.
- Myśl, to znie zginiesz. - warknęła i szybkim ruchem uderzyła cie w przeponę. Nie spodziewałeś się takiej szybkości i padłeś bez tchu na ziemię. - Jeśli będziesz głupio działał to zginiesz nie tylko ty, ale i ci, których kochasz. - pobiegła i po chwili zostałeś sam na pustym korytarzu.
- Tych których kochałem już mi nie odbierzesz... - wycharczałem gdy pozostała poza polem słyszenia i splunąłem na ziemię. Mam wielką ochotę wykończyć to ścierwo o nazwisku Sobieski, i zniszczyć każde dzieło tej pirackiej gnidy. Temu kwadrantowi należy się oczyszczenie. I Federacji, jeżeli tak łatwo jej wrogowie przenikają do strzeżonego wojskowego szpitala. Podniosłęm się i wszedłem do pokoju z którego wyszłą. Chyba należy zrobić coś by i oni zaczęli się z nami liczyć...
W pokoju nikogo nie było, ale niedawno był zajęty. Śiwdczyła o tym kupka pościeli złożona w rogu oraz niepościelone łóżko. Zapewne pacjent został wypisany niedawno i jeszcze nikt nie sprzątnął porządnie pokoju.
Wyszedłem błyskawicznie i spojrzawszy na numer sali ruszyłem do najbliższego pomieszczenia zajętego przez pracowników szpitala. Wszedłem i zapytałem się:- Poszukuję mojego przyjaciela. Zajmował pomieszczenie ...
- W sali numer 8 był podporucznik Sven Sharac. Niestety został dziś wypisany ze szpitala rozkazem Floty i wrócił do służby. Ale jesli pan zdąży to może dogoni pan jego podwładną, chorąży Annę Sobieski. Była tutaj przed chwilą. Taka urocza ruda dziewuszka. - sanitariusz pełniący służbę uśmiechnął się i mrugnął porozumiewawczo okiem.
- Owszem ładna... ale nie podwładna tylko zbiegła kryminalistka, a pan Sharac najprawdopodobniej podjął z nią współpracę...
- Słucham? - sanitariusz o mało się nie zaksztusił. - To trzeba... Ale zaraz... Nie pomylił pan sióstr? To Hanna jest poszukiwania za piractwo, morderstwo, atak i zniszczenie kilku okrętów federacji oraz zapewne tuzin innych przestępstw. Anna od czasu walk na Galen i powrocie na Ziemię współpracowała z naszymi sądami i udzieliła dużo informacji o agentach i kryjówkach ludzi Thorna. W nagrodę otrzymała wyrok w zawieszeniu i wstapiła do Floty. Zresztą może pan sam o tym poczytać, jesli pan jest we Flocie i ma uprawnienia.
