Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,186 do 1,200 (z 1,343 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #48913

    - OK, dzięki. A szkoda. Nie pozostaje nam nic innego jak dotrzeć na Betazed. Zobaczymy co tam nam szykują.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48918

    New Orleans wleciał do układu. Został skierowany na stację okrążająca planetę. Lecąc w impulsowej załoga fregaty mogła obserwować kosmos. Z zasady wszystko było takie same jak w ich normalnym wszechświecie, ale tutaj wybudowano więcej budowli obronnych.Statek zacumował przy stacji. Moon od razu została wazwana do jej dowódcy.

    Kaleh
    Uczestnik
    #48924

    Moon poprawiła mundur i zeszłą na pokład stacji w towarzystwie dwóch członków ochrony. Środowisko było obce, a nie chciała zbyt wiele ryzykować. Całe szczęście pomyślała by ich rozbroić, musiała jednak pokazać że nie podlega tutejszym prawom. Poza tym, sama była uzbrojona. Drobne igły kryształu górskiego w butach. Idealne do rzutów. Powinny wystarczyć w wypadku problemów. Do tego Denevue został poinstruowany co ma zrobić jak zacznie się gorąco. On juz będzie wiedział. Chociaz może wszystko pójdzie zupełnie na spokojnie? Dotarła do pomieszczeń dowócy. Wartownicy ustawili się obok ochrony stacji i zamarli w bezruchu. Chorąży wkroczyła do środka...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48925

    W srodku siedziała kobieta, uzbrojona jak praktycznie każdy na stacji.- Chorąży Moon, mozna powiedzieć Druga chorąży Moon. Niestety nie trafiliście z czasem na odwiedziny. W końcu mamy wojnę i naukowcy raczej zajmują się ulepszaniem broni niż zabawą z równoległymi wszechświatami. Ale mamy na szczęście paru teoretyków, oni zajmą się waszym przypadkiem. Ale jak juz wpadliście to znajdziemy wam zadanie. Oto coś dla was. Polecicie na Marissę i odbierzecie 1200 naszych Marines. Gdzie ich zrzucicie to juz dowiecie się w trakcie lotu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #48926

    - Jeżeli nie będzie stanowić to zagrożenia nadmiernego dla mojej załogi mogę się zgodzić. Jednakże jako oficer GF z dala od własnych ziem muszę dbać o dobro mi podległych. Dlatego zgodzę się, ale tylko pod warunkiem, że w dowolnym momencie będę mogła przerwać akcję...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48943

    - I co wtedy stanie się z naszymi ludźmi? Wrócą do domu piechotą? Normalnie powinnam zabarć wam okręt i skierować ku granicy, a tak dostajecie prostre zadanie na zapleczu. Nie podoba się?

    Kaleh
    Uczestnik
    #48947

    - Wydaje się prosta. Ale jak wspomniałam, do mnie należy decyzja. Podejmę to ryzyko by mieć pewność, że załodze się nic nie stanie po przejęciu okrętu. Tu są wszelkie potrzebne dane dla waszych naukowców. - Moon odsalutowałą i wyszłą klnąc pod nosem. Musiałą wrócić i poinformować załogę o tym obrocie spraw. Nie będzie to łatwe.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48952

    Na okręcie już czekały rozkazy. "Jak najszybciej udać się na Marissę I i odebrać kontyngent Marines. Dalsze rozkazy na miejscu."

    Kaleh
    Uczestnik
    #48959

    Kapitan spojrzała na Marie i powiedziała:- Działajcie, my dajemy wam czas. Teraz wasza kolej. Ustawiam krs na Marissę. Denevue, cała naprzód!

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48965

    - Robimy co się da. Ciekawe, że nie zauważyli mojego przybycia. Pewnie jesteście monitorowani przez jakieś maszyny, a nie osobniki żywe.Apanachi wskoczył w warp, ale nawet w maksymalnej prędkości lot miał potrwać kilka godzin.W trakcie lotu docierały nowe wiadomości o walkach na fronicie batazodzkim. Natarcie Dominium zostało zatrzymane, ale straty były duże. Do tego przeciwnik wykorzystał odciągnięcie uwagi i wykonał desant na dwa układy w pobliżu Trilla. Jednocześnie małe zgrupowanie próbowało zaatakować Kardazję Prime i jej stocznie, ale Bajoranie zniszczyli ją nim dotarła do wyznaczonego celu.Po 5 godzinach New Orleans wynurzył się z podprzestrzeni na obrzeżach układu Marissa. Leżał on daleko od granic Federacji i z budowli kosmicznych posiadał tylko starą stację kosmiczną. Na powierzchni była kolonia licząca około 3 milionów, głównie ludzi i Andorian. I tutaj zostali przerzuceni Marines, skąd Apanachi miał ich zabrać w nieznane.

    Kaleh
    Uczestnik
    #48967

    - Zajmuję orbite parkingową. Jak tylko się zatrzymamy Denevue rozpocznij przesyłanie Marines do ładowni. Nie ma tam świetnych warunkó, ale będziemy mieć ich w jednym miejscu co ułatwi transport. (lub pozbycie się - nie dopowiedziałą Moon).- Aye, aye Ma'am. Chwilę później Apanachi zajął swoje miejsce w systemie, a inżynier rozpoczął powolne przesyłanie całego zgrupowania na pokład.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48970

    Ponieważ teleportacja takiej ilości żołnierzy mogła być niebezpieczna na statek zostali przeniesiona tylko kadra dowódcza. Reszta przybyła lądownikami, które załadowano też do hangarów. Po 2 godzinach wszyscy byli na pokładzie.Na mostku pojawił się major Dubois i wręczył Moon rozkazy.- Obecnie mamy skierować się ku Trillowi, ale proszę się nie martwić. Nie lecimy w strefę wojny, wyładujecie nas na SR 351 B, gdzie będziemy chronić naszą placówkę nasłuchową.

    Kaleh
    Uczestnik
    #48971

    - Tak jest majorze. Witamy na pokładzie Apanachi. - rzekła Moon - Postaramy się was dowieźć na miejsce w jednym kawałku. Wprowadziłam już kurs. Jesteśmy gotowi.New Orleans ruszył ponownie w nieznane. Szczerze mówiąc to morale załogi odpowiadało tym wydarzeniom. Bezsensowna tułaczka nigdy nie działą budująco. Falt, jeżeli już dojdą do siebie będą doświadczonymi weteranami, ale teraz? Wystarczyła by iskra by coś się wydarzyło. Nawet tak się stało. Dawał się odczuć brak szefa ochrony, od biedy zastępował go Ch'Rak ale to było kolejne uzupełnienie, któego im brakowało po medyku i sterniku. Trudna sprawa. Na okręcie zdarzyło się parę przepychanek, trochę bójek, ale póki co wszystko w normie. Długi lot przerwany był z tego względu błyskawicznymi zmianami. Thompson został mianowany operacyjnym, Ch'Rak przesunięty jako szef ochrony, a jako sternika kapitan wybrała Genevieve z wachty delta. Młoda kadetka, ale z przyzwoitymi ocenami z akademii. Moon poinformowała załogę o zmianach i spróbowła podbudować morale załogi. Kiedyś wydawano wówczas grog. Teraz musiała wystarczyć odrobina syntoholu. Poza tym ciekawe jak oddziaływuje w rzeczywistości holograficznej. Gdy dobiegał już czas przylotu do strefy zrzutu załoga mostka zebrała się na swoich stanowiskach. Moon wezwałą majora i stwierdziła króko:- Za pół godziny jesteśmy na miejscu. Jakieś konkretne koordynaty?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48972

    - Nie, sami zajmiemy wyz....- Pani kapita! - krzyknęł Thompson. - Mam dziwne odczyty znad planety. Zdaje mi się, że są tam siły Dominium!

    Kaleh
    Uczestnik
    #48981

    - Jasna cholera. Silniki zwolnić do impulsowej. Kontynnuj skan dalekiego zasięgu. Chcę mieć jak najwięcej danych...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,186 do 1,200 (z 1,343 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram