Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Armin
- Prześlij ich po niego.... niech uważają na siebie. Mogą wziąć też jedno ciało do ekspertyzy. Niech AHM zrobi co w jego mocy.... aha... wpisać do akt że trzeba nam sprowadzić w końcu medyka z powołania a nie program...- Tak jest....
- Nie mogę namierzy rannego. Jest w okolicy maszynowni, a ta wytwarza bardzo dużo zakłóceń. Mogę przesłać naszych ludzi w okolicy środka, a na rufę będą musieć się dostać sami. Za to jeden z trupów już jest w ambulatorium.
- Wykonać.... ale niech będą ostrożni.... Po chwili obie grupy znalazły się na pokładzie. Sprawnie podzilili się i dwiema kolumnami ruszyli przez obcy okręt rozglądając się uważnie. Po chwili wywołała ich Moon:- Yourassovskij, jesteście dowódcą grupy... melduj na bieżąco o wszelkich spostrzeżeniach...- Tak jest! - odparł najstarszy kadet
W drodze do maszynowni kadeci pobieżnie zbadali parę ciał. Przyczyny śmierci były normalne dla okrętów po walce lub poważnych uszkodzeniach systemów wewnętrznych. Ciężkie rany, uszkodzenia mózgów lub rdzenia kręgowego, krwotoki wewnętrzne...Gdy brakowało już parę metrów do rannego trikordery ostrzegły przed zwrostem promieniowania. Jednak krótkotrwałe przebywanie w okolicy niczym nie szkodziło.- Pani kapitan, mamy rannego. To jeden z humanoidów. Wygląda z grubsza jak człowiek, ma też podobno budowę zewnętrzną i wewnętrzną. Oczywiście są różnice. Stan bardzo ciężki, opatrzenia od plazmy, złamane 2 żebra i ręka. Ale najgorsze to lewa noga. jest praktycznie zmieżdzona przez filar, który przygniótł obcego. Wygląda, że on też hamuje krwotok z nogi. Gdy się go pozbędziemy to wykrwawi się w kilka minut. Jest napromieniowany.
- Tnijcie phaserami... gorąco powinno zatamować ewentualny krwotok. Inaczej go nie wyciągniemy. Chyba, że AHM ma inną propozycję. Nie ma? Świetnie.... jak go odstawimy w jakieś cywilizowane miejsce to dadzą radę mu ją odtworzyć. Spróbujcie wyciągnąć jeszcze coś z ich bankó pamięci. Sverrir. Spróbuj stąd coś odzyskać. Warto się dowiedzieć co tu się wydarzyło...
- Tylko, że może umrzeć z powodu bólu. Ale.. Tom, daj mu w nogę parę środków przeciwbólowych i jakiś paraliżujący. Dobrze. Teraz tniemy. - kadet nie wyłączył fonii i na mostku słychać było nieprzyjemny odgłos cięcia. Brakowało tylko woni palonego ciała. - Dobra, mamy go. Za 5 minut będziemy w strefie...- Kapitanie, zakłócenia z maszynowni wzrastają. Stają się coraz bardziej harmoniczne. Jak gdyby pulsują. Cholera, środka okrętu też nie można namierzyć teleporterem. Jak tak dalej pójdzie to w ogóle teleportery będą bezużyteczne.
- Dobra... zbierajcie się stamtąd.... Sverrir, Denevue... wszystko w wasze ręce. Wyciągnijcie ich stamtąd dowolnymi środkami.... i w jednym kawałku.
- Idźcie do najbliższej śluzy. Wysyłam po was prom. - zarządził Ch'Rak.Kadeci zaczęli przemieszczać się, a tymczasem coś działo się w maszynowni. W ciągu minuty iość wyzwalanej energi wzrosła dwukrotnie.Prom przycumował i zaczął zabierać zwiad. Ranny był w stanie ciężkim, ale stabilnym. Gdy już zostali zabrani wszyscy i stateczek zaczął wracać do Apanachi, Sverrir krzyknął:- Tworzy się wyrwa kwantowa. Musimy... - okrętem zatrzęsło i błysnęło. Po chwili wszystko się uspokoiło.- Co to do cholery było? - zapytał Ch'Rak.- Nie mam pojęcia. Wszystko działa.- Prom cumuje.
- OK.... Sverrirr.... lekki skan okolicy.... ta wyrwa kwantowa nie napawała mnie optymizmem. Czy wszystko w porządku. Rannego niech zaniosą do ambulatorium. Chcę mieć pełęn raport i zawartość bankó pamięci jaką udało się odzyskać...
- Zwiad nie zdobył żadnych danych. Nim się tym zajęli zostali ewakuowani.- Robię skan. N razie wszystko w porządku. W maszynowni transportowca ustała produkcja enegii. Mam pierwsze wyniki. Nie jesteśmy w jakims wszechświecie równoległym. Nie zmieniło się nasze położenie, wszystie gwiazdy są na swoim miejscu. Jest nawet sygnał od federacyjnych czujników na granicy z Breenami.
- OK.... zabieram nas stąd za moment. Ostrożnie do poprzedniej pozycji a potem cała naprzód do najbliższej Federacyjnej stacji. Niech AHM załata naszego rozbitka. Sverrir, jak skończysz skan daj znać. Mam dosyć przestrzeni Breen....
Ciemność, ciemność.... ból... gdyby tylko pamiętał....
- Radzę zabrać uszkodzony okrętna hol. Wytrzyma niski warp, a zarobimy dzięki niemu dodatkowe punkty u Bree...- Wykrywam 3 okręty na kursie zbieżnym. To... szturmowce Dominium!
- OK... króka informacja do Breen..... bierzemy go na hol... całe szczęście ich szturmowce nie są zbyt szybkie. Jeżeli zaczną nas doganiać puszczamy naszą rybkę i spadamy z maksymalną możliwą prędkością....
- Mamy malutki problem. One zaginają w szybciej niż nasza maksymalna prędkość. Kontakt za 3 minuty.
