- Nie, mam lepszy pomysł. Tu mamy tylko magazyn. Bierzemy wszytko co potrzebujemy i spadamy. Najblizsza placówka Sojuszu jest 4 godziny stąd i dawno nas nie będzie nim przylecą.
- Słyszeliście!? Wykonać! - krzyknąłem gardłowo na załogę a następnie powiedziałem do Moon - Dobry pomysł... mała.... bierzmy nogi za pas póki je mamy i wciągnijmy ICH w zasadzkę....
- Akurat myślał o czymś innym... Zawiadom pasażerów, żeby sie szykowali.Transportowce weszły na orbitę księżyca.- Teleportuj po 40 ludzi na podane koordynaty. Sam też weź swoją 40 i to zrób. - wydała ci polecenie Moon. - Reszte po 10 na te.
Cholera! - krzyknąłem zrywając połączenie, znowu miałem tego dość - Słyszeliście rozkazy. Rozpocząć przesyłanie. Nie wiem co nas tam czeka, ale wolę być gotowy. Broń w ręce i spadamy na powierzchnię!
Musiałeś trochę poczekać, aby nadeszła twoja kolejka. Wraz z pięciorgiem podwładnych teleportowaliście się do celu nr 12. Po teleportacji rozejrzałeś się wokół. Stałeś na mostku jakieś federacyjnej jednostki. Podwładni porozchodzili sie do stanowisk i zaczęli sprawdzać systemy. Na środku mostku pojawiła sie kolejna szóstka.
Cholera... co się tu wyprawia - pomyślałem rozglądając się uważnie. Spojrzałem na swoją broń potem na otoczenia, trochę, jakby znajome po czym przyjąłem defensywną postawę uważnie lustrując otoczenie....
Podwładni po kolei meldowali sprawnośc systemów.- Tu Moon z A1. Potwierdzać gotowość.- Tu A2, jesteśmy gotowi.- A4, chcę coś rozwalić...- D4, gotowy do rozpierduchy.Okręty po kolei zgłaszały swoją gotowość.
Byłem żołnierzem, a nie szpiegiem. Potrzebowałem w tej chwili rozkazów. Czegoś na czym mógłbym się oprzeć, a tu... ni było absolutnie nic. Przeładowałem broń i spojrzałem na zasób energii. Wystarczy... tylko co jest celem?
Spojrzałęm na zebranych.. jak stoją... i zobaczyłem ten charakterystyczny dla chwil przed bitwą błysk w oczach.... w końcu powiedziałem: - Tu Armin możemy zaczynać....
Rozluźniłem się odrobinę..... byłem w gronie żołnierzy. Dało się zauważyć po rozlicznych bliznach oraz zachowaniu, że nie obce jest im pole bitewne. Całe szczęście, że nie są to żółtodzioby. Czekałem na wiadomości....
Wyświetlanie 15 wpisów - od 316 do 330 (z 1,343 w sumie)