Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 1,343 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #36186

    - Dobra... to trzymajcie się.... idziemy w waszą stronę.... po drodze sprawdzimy jeszcze czy wszystko w porządku... - rozłączyłem się i wskazałem marinesom szyk... kiwnęli z uznaniem głową... a ja znów czułem się jak w starej dobrej armii..... powoli, ostrożnie ruszyliśmy naprzód uważając wciąż na każdy ruch...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36194

    Dotarliście do górnego wejścia do maszynowni. Drzwi były zaspawane, a przed nimi leżało pełno kawałków metalu. Widać było, że tutaj piraci nie próbowali sforsować barykady.Penetrowaliście nadal pokład. Był praktycznie niezniszczony, nie licząc miejsca z bombami w ciałach martwych piratów. Większość wejść do kanałów również była zablokowana. Natkneliście się na jedno, z którego wystawała ręka jakiegoś kadeta. Pobliskie drzwi od turbowindy były lekko otwarte, jak gdyby coś blokowało fotokomórkę.

    Kaleh
    Uczestnik
    #36204

    - Przywarłem jak najbliżej ściany i dałem znać pozostałym żeby się zatrzymali. Ostrożnie zacząłem zbliżać się do wejścia. W połowie drogi przyjrzałem się dokładniej drzwiom i machnąłem ręką na jednego z marines aby się zbliżył. Gdy dotarł obok mnie ściszonym głosem powiedziałem swój plan. - Sprawdzamy czy wszystko OK i nie ma żadnego ładunku... jak będzie w normie ruszamy naprzód... i sprawdzamy resztę...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36208

    Martwym kadetem okazał się Volkan. Widziałeś tylko głowę i kawałek tułowia. Nie mogłeś jednoznacznie ocenić czy ktos przy nim nie majstrował. Jednak zauważyłeś pod jego placemi dużą kałużę krwi.Usłyszałeś też, że z turbowindy wydobywa się cichy syk.

    Kaleh
    Uczestnik
    #36209

    Miałem jeszcze instynkt samozachowawczy...a on z reguły nakazywał uciekać przed nieznanym... grupie kazałem się powoli cofnąć a z marines ruszyliśmy po chwili za nimi... coś mi tu nie pasowało...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36212

    Cofneliście sie na kilkanaście metrów i wtedy jeden z Marines powiadomil was o wykryciu 5 form życia. Nie zdążyłeś zareagować, gdy za rogu z turbowindą wyszło 3 Marines. Drzwi od turbowindy otworzyły się i... ujrzałeś ciało Klingona z bat'lethem wbitym w jego głowę.- Porucznik Anderson?

    Kaleh
    Uczestnik
    #36215

    Zacząłem zastanawiać się o co do jasnej cholery chodzi? 5 form życia? Martwy klingon z batlethem w głowie? 3 marines? Rozkazałem dać ognia szeroką wiązką ustawioną na ogłuszanie w turbowindę a następnie wskazałem 2 marines by sprawdzili wnętrze... powoli denerwowały mnie te przeciągające się dożynki...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36218

    Zaskoczeni Marines przywarli do ścian.- Co do cholery? - wściekł się jeden. - Szkoda, że nie strzelaliście chwilkę później to trafilibyście w tą dwójkę co uratowaliśmy. Na tym pokładzie nikogo oprócz nas nie ma.

    Kaleh
    Uczestnik
    #36350

    - Szkoda? Szkoda? Może raczej nie... nigdy nie zawadzi odrobina ostrożności. Po tym co zobaczyłem przy magazynie trylitu uwierzę we wszystko. Dobra... więc jak jesteście pewni, że nie ma tu nikogo... to gdzie są pozostali piraci?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36366

    - Niżej. My poszliśmy po posiłki. Może nam pomorzecie? Zabarykadowali sie na 17 i nie możemy ich atakować bo nas wystrzelają jak kaczki.Nagle odezwał się twój komunikator:- Tu Sverrirrsson. Łączność naprawiona. Teleport został odbity. Piraci są tylko na 17 pokładzie. Co u was kapitanie?

    Kaleh
    Uczestnik
    #36552

    - U nas w normie... straty po obu stronach porównywalne. Mamy ze sobą kilku rannych, jakbyście mogli to prześlijcie ich do laboratorium.... planujemy pobawić się z naszymi intruzami na siedemnastym... - zakończyłem wskazując będącym przy mnie drogę - Hej ty... - krzyknąłem jeszcze do dowódcy Marines -...jakby co mam granatnik, lepsze to niż nasze karabiny, a może pomóc. - po tych słowach przeładowałem go donośnie jednym ruchem i ruszyłem w stronę 17tki w drodze już łącząc się ponownie z mostkiem - A tak poza tym... to co u was Sverrir?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36570

    - Nic szczególnego. Ale fajnie być dowódcą na okręcie, chociaż wolałbym nim nie być, niż dowodzić w czasie walk na okręcie.Tymczasem w hangarze na 17 pokładzie Jem'Hadar wbił ostrze swego kar'takina w szyję ostatnie kadeta w pomieszczeniu. Ten zacharczał i zwalił się na ziemię.- Czwarty Tar'Kitak do Pierwszego. Hangar zdobyty.- Doskonale. - odpowiedział Pierwszy i popatrzył na stojącego obok Kardazjanina. - Wyłączcie ich!- Tak jest! - rzekł Kardazjanin i zaczął majstrować przy rezerwowym kontrolerze sztucznej grawitacji. - Edeki włączj! - z panelu wyskoczył snop iskier. Na kilku innych pokładach również z różnych konsol posypały się iskry. Jedną z nich była tak, przy której majstrowali Jem'Hadar przed walką z oddziałem Moon.Na pokładzie 17 słychać było odgłosy wymiany ognia. Zamierzałeś skierować się w rejon walk, gdy nagle na całym pokładzie zgasło światło.- Co do k... - zaklął porucznik Anderson.Nie dość, że nie było światła, to nagle poczułeś, że unosisz się w powietrzu. Sztuczna grawitacja przestała działać!W dali usłyszałeś krzyki i jęki mordowanych Marines. W ciemnościach to Jem'Hadar mieli przewagę.

    Kaleh
    Uczestnik
    #36860

    Na szczęście federacyjne karabiny miały zamontowanąlatarkę. Szybko więc wydałem komendę: - Światło! Jeżeli zobaczycie wroga, strzelać bez ostrzeżenia!

    I. Thorne
    Uczestnik
    #36865

    Strzały umilkły. Zapadła taka cisza, że usłyszałeś bicie swego serca. Nawigacja w zerowej grawitacji była bardzo utrudniona, a refleksy rzucane przez światła latarek sprawiały upiorne wrażenie.- Zginiecie tchórze. - usłyszałeś głos za rogu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #36996

    Wsłuchałem się we własne tętno..... uspokoiłem. Zerowa nawigacja pozwalała na odrobinę więcej innowacji w walce. Pokład poza nami był pusty... głos z pewnością nie należał do człowieka....- Grupa pod sufit! - krzyknąłem, po czym wystrzeliłem z granatnika ustawionego na zdalne odpalanie w ten sposób aby granat odbił się od ściany i eksplodował dopiero za rogiem..... chwyciłem mocniej broń trzymając palec na przycisku detonacji....

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 1,343 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram