Kapitan wskazał ręką, na róg pokoju gdzie leżał rozbity puchar. Niewiele tego wina zostało, po prawdzie nie bardzo można było je zbadać. Szczególnie że te resztki były w jednej z roztrzaskanych części naczynia. Tymczasem jego dowódca ponownie zajął miejsce w swoim krześle i jakby odpłynął.