Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Kragh syn Morga
To wszystko było nad wyraz ciekawe. Chłonąłem wszelkie informacje, chciałem jeszcze sprawdzić co się dzieje z moim ojcem i rodem, miałem nadzieję, że takie informacje tam będą.
PADD nie posiadał tych danych, ale jak o nie poprosiłeś to po kilku minutach pojawił się kolejny PADD.Twój ociec w dalszym ciągu był w Wysokiej Radzie. Nie był zausznikiem Martoka, ale w wielu sprawach zgadzał się z nim. Uważano go teraz raczej za gołębia, nie orła, gdyż uważał, że bez reform i odbudowy po wojnie nie warto było rozszerzać Imperium na ziemie ras, które były dość silne by stawić większy opór.W wojnie z Dominium stracił z bliższej rodziny tylko ciebie, choć dużo członków Rodu poległow walce. Flota rodowa też ucierpiała, choć nie tak strasznie jak inne. Teraz po raz kolejny ożenił się z córką głowy jednego z pomniejszych Rodów (który zapewne liczył na jakiś sojusz w rozgrywkach.Twój starszy brat już miał stołek w Ministerstwie Obrony Narodowej. Nie wyeksponowany, ale odpowiadał za kilka sektorów, gdzie ostatnio rozpanoszyli się piraci i koordynował ich zwalczanie. Młodsze rodzeństwo dopiero rozpoczynało kariery lub chodziło do szkół. Nowa żona ojca była przy nadzieji, więc jak widać Ród będzie silny w potomkach.
To mnie satysfakcjonowało. Teraz trzeba było czekać na tego obiecanego lekarza ...
Doszła do ciebie informacja, że będziesz przeniesiony i już byłeś w ambulatorium.Pykneło pole i całe pomieszczenie zostało odcięte od reszty okrętu. Oprócz lekarza, siwego Klingona, był też jego młody pomocnik i dwóch strażników, którzy mieli broń w rękach i tylko czekali by strzelać.- A więc to ty jesteś tym uwolnionym Borgiem. - zaskrzeczał doktor i zaczął sprawdzac cię trikorderem. - Wiedz, że nawet jeśli w jakiś sposób zabijesz nas wszystkich lub zasymilujesz to każde nieautoryzowana z zewnątrz zmiana w pomieszczeniu spowoduje zalanie go plazmą. Nawet ty tego nie przetrwasz. Interesujące... - sprawdził odczyty. - Czegoś takiego w życiu nie widziałem... Koglar, podaj zestaw do pobierania próbek.Młodzieniec z wyraźnym strachem w oczach zbliżył się do ciebie i gdy oddał zestaw lekarzowi to trzmychnął pod ścianę.- Teraz pobiore od ciebie próbki DNA tkanek. Na szczęście to Vor'Cha i mamy dość dobre ambulatorium. Tkanki wsadzę do inkubatorów i sklonuję te twoje tkanki, które zastąpiono mechanicznymi elementami. Oczywiście nie każdą częśc, reką zajmie się ktoś inny. Potem zaczniemy wyciągac z ciebie ten metal. Połóż się na stole operacyjnym.
-Rozumiem, nie mam zamiaru was atakować. Chcę w końcu wrócić do siebie ... długo mnie nie było - po tych słowach położyłem się na stole operacyjnym czekając aż doktor rozpocznie swoją operację
Nastąpiło ukłucie i zapadłeś w ciemność.Gdy obudziłeś się to byłeś z powrotem w celi. Ale czułeś się jakoś inaczej, lżej. Ostrość wzrokupogorszyła się, ale odkryłeś, że wszczep oczny zniknął. Byłeś ślepy na to oko, a wszelkie mechaniczne usprawnienia jak dalmierz czy celownik laserowy nie były już dla ciebie dostepne.Do tego poczułeś ból. W całym praktycznie ciele. Nie był ostry, ale tępy.
Położyłem się na koi. Wszystko to było dość dziwne ... ból ... tak przynajmniej oznaczał, że żyję ... tak naprawdę żyję ... będzie się trzeba przyzwyczaić do pewnych rzeczy, ale cóż ...
Leżąc tak powoli ogarneło cię znużenie. Zapadłeś w sen, niespokojny i ciężki. Od miesięcy nie spałeś tylko regenerowałeś się. Coś ci się śniło, ale nie zapamiętałeś co.Obudziłeś się jeszcze bardziej znużony niż przed snem. Czarne plamy latały ci przed oczami, nie mogłeś podnieść ręki. Stoczyłeś się z łóżka i boleśnie wyrżnąłeś w ziemię. To na chwilę ocuciło cię i usłyszałeś zamieszanie za polem i krzyki. Po chwili straciłeś przytomność.Gdy otworzyłeś oczy to byłeś w innym pomieszczeniu. Chyba to była jakś ładownia, gdyż sufit był wysoko. Gdy chciałeś poruszyć się to usłyszałeś głos doktora.- Nie ruszaj się. Oszczędzaj energię. Ta praktycznie ci się wyczerpała. Gdyby nie pilnujący cię strażnicy to umarłbyś. jako Borg regenerowałeś się, tutaj zapomniałeś o tym. Na szczęście jakoś zdołaiśmy cię podładować, ale to ma bardzo małą wydajnośc i raczej podtrzymuje twe funkcje życiowe niż ładuje. Innych spotkało to samo, ale niestety bylismy za wolni. Ten największy człon niestety nie przeżył. Z jaiej rasy on pochodził? Nigdy jej nie spotkałem. Ostatnie jego słowa mówiły coś o polowaniu na największe bestie jego świata i o pięknej kolekcji trofeów jakie ofiaruje swoim bogom po tamtej stronie...
Chwilę milczałem starając się oddychać lekko-Hirogen ... nazywają siebie Hirogen. To rasa z kwadrantu Delta. Myśliwi ... atakują nawet Borga - odetchnąłem jeszcze raz. To wszystko było nowe -Co teraz? - zapytałem doktora ...
- Myślałem, że będę ciebie powoli obierać z części. Na razie usnąłem praktycznie to co mogłem bez problemu zidentyfikować. Odczujesz, że zabrakło ci oka. Zabrałem też rurki asymilacyjne z ręki i zbiornik nanobotów by przestali patrzeć na ciebie jako nową taktykę Borga - zdobywanie zaufania i asymilację. Mój asystent to prawie się posrał gdy cię ciąłem, strazniki pewnie też.- Do najbliższej placówki Imperium, gdzie możemy was zostawić będzie jeszcze z 12 godzin lotu. Tam już raczej nie będziecie robić za więźniów choć na swobody nie liczcie. Może już nie możecie asymilować, ale i tak będą was się bać bardziej niż stada szturmowców Jem'Hadar. I dopóki nie będziesz przypominał Klingona z zewnątrz będzie tak wszędzie. Kilka lat temu Borg chciał zasymilować Ziemię i prawie mu się udało. Kilka naszych statków pomagało w bitwie w sektorze 001 i żaden nie wrócił. U nas też był jakieś 3 miesiące temu. Przeleciał blisko granicy z Gornem i znikneło jakieś 15 statków i stacja kosmiczna zgrupowania Tom'Jad. To były naszej najnowsze statki, nie stare B'Rele. I ponad 15 000 weteranów wojny z Dominium. Od tamtej pory Imperium nienawidzi Borga bardziej niz Romulan. Dzięki Kahlessowi, że to był sześcian zwiadowczy zbierający dane. Pobawił się u Gornów i Tholian i udał się na obrzeża ramienia galaktyki.
Kiwnąłem głową dając znać, że rozumiem-Dziękuje ... to wiele dla mnie znaczy. Gdy cię zasymilują ... tracisz wszystko. To gorsze od śmierci, to gorsze od Gre'Thor ... to cierpienie ... gdy się obudziłem ... narodziłem się ponownie .... dziękuje wam ... to wiele dla mnie znaczy - mówiłem spokojnie bo nadal brakowało mi sił ...
Czas mijał powoli. Lekarz musiał wkrótce wyjść by zająć się innymi członami. Dowiedziałeś się jeszcze, że inni leżą porozrzucani po całym okręcie, uwięzieni i podłączeni do urządzeń zapewniających im przeżycie. Tak miało być, dopóki nie dostarczą wam alkow Borga lub ich ekwiwalentu. O przejściu na jedzenie było odległą perspektywą - zostałeś pozbawiony prawie całego przewodu pokarmowego, niepotrzebnego dla Borga.Wreszcie poczułeś, że wyszliście z warp. Do ładowni przyszło kilku kolejnych wojowników i ustawili się wokół ciebie w pewnej odległości. Po chwili objął ich promień teleportera, a za chwilę ciebie.Pojawiłeś się w sali, gdzie już czekano na ciebie. strażnicy odeszli pod ściany, a twój kabel momentalnie podłączono do generatora.- Witaj Kraghu, synu Morga. - rzekł do ciebie człowiek w białym kitlu. - Jestem Ahmed Mehhamed Hussain Al-Kabab. Nie zdziw się, że jestem człowiekiem. Moja rodzina służy Imperium od 12 pokoleń, gdy odkryli na swym terytorium statek podświetlny wysłany z Ziemi jeszcze pod koniec XX wieku. Moi przodkowie, pasażerowie statku, zdobyli ich szacunek i pozwolili wstąpić do Imperium. Od tamtej pory minimum jedna osoba z pokolenia wstępuje do KSO. Tak zrobiłem ja i mój brat bliźniak.- Od lat kolekcjonuje wiedzę o Borgu, szczególnie usprawnieniach technologicznych i asymilacji. Dlatego tez zostałem tu ściągniety z mego okrętu. Wiem o wszczepach wszystko co wie Imperium.
Uśmiechnąłem się. To było miłe, że tak o mnie dbali ... dawało to szansę na przeżycie ...-Cóż ... cieszy mnie, że sprowadzono specjalistę ... a ty przynajmniej dowiesz się czegoś nowego ... zresztą jak to się wszystko skończy będziemy mogli porozmawiać ... o tych wszczepach ... teraz chcę się tylko ich pozbyć, żebym mógł wrócić do normalnego życia ... -
- Usunięcie tego wszystkiego potrwa długo. To bardzo rzadka okazja, że mamy zywy człon, który do tego współpracuje z nami dobrowolnie. Chcemy poznać budowe, cele i waznośc każdego mechanizmu w tobie. Może uda nam się zbudowac jakieś zabezpieczenie przed Borgiem.Zostałeś porowadzony do dużej sali operacyjnej. Tam już czekało stado niższym stopniem lekarzy. Zauważyłes, że mała częśc z nich była Klingonami, większośc pochodziła z podbitych przez Imperium ras, którzy nie byli już narodami niższej klasy, ale pełnoprawnymi obywatelami państwa.- zaczniemy od usunięcia zewnętrznego pancerza. Jego zadanie to głównie ochrona przed obrażeniami, więc nie jest zbyt silnie połączony z ciałem. Dobrze, że twój poprzedni lekarz zaczął klonowac twą skóre, będzie jak ulał w odsłoniętych miejscach. Niestety będę musiał pracować pod narozą.
