Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Kragh syn Morga
Cóż nie było innego wyboru należało wykończyć, tych nie wolnych, a potem zastanowić się co dalej. Człon taktyczny należało zniszczyć najpierw, bo stanowił największe zagrożenie ... na resztę przyjdzie czas później ...
Zabicie odwróconego do ciebie przeciwnika było proste. Po prostu prztknąłeś mu do głowy palnik i cieńki strumień plazmy prawie od razu przepalił pancerz i zniszczył mózg. Targany drgawkami człon padł jak rażony gromem.Widząc po której stanąłeś stronie "wolni" odstapili i zaatakowali innych.
Ja również zacząłem wyszukiwać kolejne cele, mechanicy nie powinni być tak trudni do zabicia, powinna wystarczyć siła ciosu ...
Gdy drugi człon taktyczny został unieszkodliwiony to ty stałes się królem pola walki. Twe ciosy miażdżyły czaszki, wyginały pancerze i eliminowały wrogów beż żadnych problemów. Na samym końcu ostatni z nieuwolnionych członów samobójczym atakiem dostał się do konsoli i włączył zniszczenie cewki transwarp. Pykneło i największy skarb Borga został bezpowrotnier zniszczony.Po walce w sali zostało sześć członów. Wszystkie szybko zajeły się konsolami.- Utrzymuje hibernację reszty członów taktycznych i wysyłam inne do odpoczynku.- Zerwanie połączenia lokalnego gotowe.- Stan okrętu - sprawny w 100%.- Zewać połączenie. - rozkazał człon, który wezwał do walki i podszedł do ciebie. - Zidentyfikuj się.
-18 z 29 - odpowiedziałem gdyż to było pewne ... nie pamiętałem czy kiedyś nazywałem się inaczej ... być może tak było, ale teraz byłem 18 z 29 ... -Klingon - dodałem mniej pewnie gdy w głowie pojawiła się jakaś kolejna myśl -Tak mi się wydaje -
- Szybko sobie przypomniesz. Bez kontroli Kolektywu wspomnienia szybko wracają.- Wiem gdzie jesteśmy. - rzekł jeden z członów. - Jesteśmy w kwadrancie beta, jakieś 100 lat świetlnych od wschodniej granicy Imperium Klingońskiego. Według danych sprzed roku rządzi tutaj Konsorcjum, zbiór kilku ras. Można to nazwać federacją kupiecką. Technologia całkiem dobra, groźna broń energetyczna. Ożywione kontakty z sąsiadami. Prędzej czy później Klingoni ich zaanektują.- Chyba juz to zrobili. Wkrywam kilka okrętów sensorami dalekiego zasięgu. Na razie nie zwracają na nas uwagi.= Osiemnascie. - rzekł do ciebie przywódca buntu. - Mam dla ciebie krwawe zadanie. Idź i zabij każdego, który jest w alkowie. Szczególnie człony taktyczne. Oni nie przyłączą się do nas, raczej bedą próbowali nas powstrzymac. Zrób to nim wygaśnie komenda odpoczynku.
Popatrzyłem na niego po czym skinąłem głową. Zadanie sprawiło, że kolejne myśli zaczęły płynąć wartkim strumieniem ... wspomnienia, kolejne obrazy zaczęły pojawiać się w głowie ... czułem pewne podniecenie ruszając to wykonać ... z jakiegoś powodu wiedziałem, że tak powinno być ... skupiłem się na tym uczuciu ... i nagle-Kragh .... Kragh syn Morga - powiedziałem jakby do siebie a na pytający wzrok przywódcy odpowiedziałem -Nazywam się Kragh, chciałbym żebyś tak się do mnie zwracał - po tych słowach ruszyłem wykończyć tych, którzy musieli zginąć abyśmy my mogli uciec od kolektywu ...
- Kragh, Klingon. Możesz nam się przydać bo jesteśmy w pobliżu ziem twych ziomków... - usłyszałeś wychodząc.Twoja podróż nie była długa, interceptor tego typu miał tylko dwa pokłady. Standartowo zabierał 30 członów, tym razem jednak jednego brakowało i dlatego druga częśc twego borgowego oznaczenia wynosiła 29. Oczywiście w wiekszych jednostkach, zabirających tysiące członów oznaczenia były bardziej skomplikowane, dodawano numer pokładu i sekcję. W przypadku planet czy Unikompleksów było jeszcze trudniej.Interceptor miał na pokładzie 10 członów taktycznych. Z założenia każdy człon mógł robić wszystko, ewentualna potrzebna wiedze czerpał z zasobów Kolektywu, ale niektóre rasy jak Klingoni czy Nausikanie specjalnie przeznaczano na człony taktyczne - obudowywano ich pancernymi płytami. wzmocnionymi polami siłowymi, zas na rękach montowano brutalną broń - palniki, przecinaki lub młoty. Jeden ruch taką reką skutecznie wyłączał przeciwnika z walki, ewentualne rany można było szybko po asymilacji wyleczyć.Doszedłeś do korytarza z alkowami. W nich spokojnie spało 5 członów taktycznych i 4 innych. Nikt z nich nie przyłączył się do rebelii, więc musieli zginąć.
No cóż ... nie było żadnego wyboru ... właściwie mieli pecha, ale Borg to Borg ... wróg ... zabicie ich było tylko dla ich dobra ... uruchomiłem swoje działko i zacząłem dzieło zniszczenia ...
To była rzeź. Każdemu przytykaleś palnik do czoła i wypalałeś mózg. Na wszelki wypadek dostawali jeszcze porządny cios w czaszkę.Po minucie nie było już na pokładzie członów wiernych Kolektywowi.Gdy skończyłeś zadanie to poczułeś sie dziwnie. Głosy w głowie znikneły, nawet tych co byli w interceptorze. Byleś sam, kompletnie sam.
Głowa dziwnie bolała ... jednocześnie wszystko wydawało się jakoś bardziej prawdziwe, jakoś bardziej słuszne. Wspomnienia niczym fala wlewały się do mojej głowy. Teraz było ich jeszcze więcej niż wcześniej ... wracały kolejne obrazy, kolejne rzeczy wpadały do głowy. Nic nie mogło już ich zagłuszyć. Kiwnąłem głową pragnąc się skupić na tu i teraz ... później przyjdzie czas uporządkowania tego wszystkiego ... Ruszyłem w stronę pozostałych członów buntowników. Może tam będę potrzebny?
W maszynowni było łącznie osiem członów, nie liczą ciebie. reszta już nie żyła.- Musimy teraz ustalić gdzie lecimy. - rzekł jeden z nich. - Nie jesteśmy nigdzie lubiani. Musimy się pozbyć pancerza i wszczepów i spróbować schować w tłumie.- Prawda, prawda. - inni kiwali głowami.- Mamy problem. - rzekł jeden co stał przy konsoli. Zgrupowanie okrętów co wcześniej wykryliśmy zmieniło kurs. na przechwytujący nas.
-Zniszczenie okrętu Borga jest dużym honorem dla każdego wojownika - powiedziałem nagle przypominając sobie kolejne aspekty mojego poprzedniego życia. Gdy inni popatrzyli na mnie wzruszyłem ramionami -Możemy mieć problem. Nie mamy transwarp, więc pewnie nas dogonią. Nie zostaje nam zbyt wiele opcji -
- Na razie kurs przeciwny do tych co lecą na nas. - zadecydował szef buntu.Interceptor wszedł w warp i zaczął uciekać.- Wciąz nas ścigają. Zaraz... Wykrywam kolejne statki. Lecą z innych kierunków.- Zaczeło sie polowanie. - rzekł najwyższy z członów. - Borg to najlepsze trofeum...
