Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
- Na początku myśleliśmy, że to ruiny jakieś innej, starej cywilizacji, aż ktoś dokopał się do płaskorzeźby z napisami. Osobiście nie wiem co tam znaleziono, ale gdyby to było nic to nie Pretor nie ogłosiłby tego publicznie.
- Trudno powiedzieć nic o nawet najmniejszym posterunku Ikonian ich technologia była bardzo rozwinięta więc korzyści z poznania nawet małego jej fragmentu była by olbrzymia.
- Właśnie. Wystarczyłyby jedne dostrojone Wrota i na każdy sześciani poszłaby trikobaltówka.Rozmawialiście przez kolejne minuty i dowiedziałeś się, że Romulanin był asystentem jednego z senatorów z sektora Dorian, trochę w głębi Imperium. Nie wiedział za dużo (lub nie hciał powiedzieć) o sytuacji na północy, choć słyszał o misji Ferengich na tamte terytoria.Jednocześnie do rozmowy przyłączyło kilku innych obecnych. Rozmowy kręciły się wokół Ikonian i ich wspaniałej technologii.Tymczasem daleko od Ziemi, dzień wcześniej Dra'Hom powrócił na planetę z zapewnieniem, że jutro ją opuści.
Byłem zachwycony tą sytuacją postanowiełm opić dobre wiadopmości razem z S'Vekiem.
S'Vek był bardziej niż chętny do picia. Do tego zebrało się też kilku innych Klingonów.Okazało się, że nie tylko Dra'Hom został przesłuchany. Dotyczyło to kilkunastu osób w miasteczku. Częśc chciała wracać, ale inni nie. Takim oponentem był między innymi S'Vek.- Jak zostaję. Gdybym wrócił za małżeństwo z Talarianką uznaliby mnie za niegodnego. Do tego pojawiłoby się kilku talariańskich fanatyków, którzy uważają, że kobiety są własnością talariańskich mężczyzn i nie mogą brac ślubów międzyrasowych. Tutaj jest mi dobrze. Jeśli dobrze pójdzie to nawet zacznę pracować w ambasadzie klingońskiej jako łącznik?Przy stole znalazł się jeden chęny do powrotu. Był młody i zapalczywy. Nazywał się Krim.- Trzeba wracać! - frzmiał. - Imperium jest słabe po wojnie z Dominium i potrzebuje nas!
Z zadowoleniem popijałem krwawe wino i zajadałem się mięsem targa replikowanym ale smakowało jak prawdziwe taka technologia to jest coś.Na drugi dzień miałem ogromnego kaca ale kilka łyków wina rozjaśniło mi umysł przed odlotem udałem się jeszcze na sale treningową aby poćwiczyć aż mnie nie wezwą.
Stara, dobra bójka jeszcze żadnemu Klingonowi nie zaszkodziała. Zbytnio.Po godzince zostałeś bezceremonialnie przeniesiony na pokład statku.- Pan Dra'Hom. - rzekł rybowaty humanoid przy urządzeniu przesyłowym. - Pokład 4, kajuta 8. Podróż potrwa 12 godzin. Wejście do stref zakazanych, jak sama nazwa wskazuje, zakazany.
- Rozumiem - odpowiedziałem po czym ruszyłem na poszukiwania kajuty.
Nie było zbytniego problemu ze zxnalezieniem kwatery, bo światełka kierowały Klingona ku niej.Kajuta była urządzania w stylu Klingońskim - płonęło ognisko na środku pomieszczenia, na ścianch była ułożona broń biała, a za łóżko służyła drewniana konstrukcja bez żadnych materaców.
Na łóżko rzuciłem moją skórę po czym z replikowałem kufel krwawego wina.Z winem w ręku zacząłem sprawdzać kto jeszcze z mojej załogi wraca do alfy.
Okazało się, że nie wszyscy. Sześciu osób brakowało, z zasady byli to Ferengi, którzy zapewne chcieli zbić u Hydran interes.
Nie przejąłem się tym zbytnio w końcu pełno uszatych jest na okręcie.Po sprawdzeniu danych zjadłem suty posiłek po czym postanowiłem się przespać czekając na koniec podróży.
Dra'HomOkręt Hydran mknął w tunelu z każdą chwilą zbliżając się do Ziemi. Gdy juz miał do niej tylko kilka minut swietlnych gwałtownie przeszedł w wysoki warp.QumosRozmowa toczyła się w najlepsze, a ty mogłeś dowiedzieć się więcej p nowej polityce Imperium, które nie chciało juz agresywanie podbijać nowe terytoria. Teraz Romulnie chcieli tworzyć koalicję państw na wzór Federacji, gdyż uznali, że współpraca przynosi większe zyski niż ciągła walka.Nagle zawyły syhnały alarmowe, a ktoś poinformował o pojawiniu się niezidentyfikowanego obiektu koło Neptuna, który z każdą chwilą zbliżał się do Ziemi. Gwiezdna Flota juz ogłosiła alarm.
Nie czekając na reakcje pozostałych krzyknąłem do komunikatora - Czerwony alarm zabierzcie mnie z tond - kiedy stałem już na mostku powiedziałem do naukowego - Co pokazują skany?
