Nastała dłuższa cisza. Potem odezwał się inny głos, bardziej miękki.- Dziękujemy za informacje. Teraz powrócisz do kolonii, ale jutro ją opuścisz.TYmczasem w układzie Sol O'Connor patrzył na Qumosa.- Przyjmuje pan to zadanie? Napad można wykonać tylko dzisiaj w nocy, potem juz nie będzie można włamac się gdziekolwiek. Może płaca pana zachęci. Dajemy 1000. Tysiąc sztabek latinum, a nie tysiąc kredytów. I dopłatę jesli się uda.