W mieście poznałeś kilka nowych knajp, barów oraz sklepy z różnymi oryginalnymi, a nie replikowanym rzeczami.Miejsce znalzłeś w hotelu bo i taki znajdował się w miasteczku. Miała pani w średnim wieku zapytała o dane osobowe, a potem dała karte do pokoju na parterze. Wcale nie zrzędziła, że Klingon był troche podpity.