Dom S'Veka znajdował się poza głównymi zabudowaniami, więc Klingoni mogli pospacerować. S'Vek był ciekawy ostatnich wydarzeń w kwadrancie i zdziwił się, że jest miejscem inwazji Sojuszu z lustrzanego wszechświata.Domek S'Veka był wybitnie nieklingoński - mały, czerwony i otoczony ogródkiem. Nie było zadnych ryczących targów, ani porozrzucanej broni.Gospodarz wszedł na podwórko i zadzwonił do drzwi. Otworzyła piękna Talarianka w długiej, niebieskiej suknii. Biżuteria z lapis-lazurytu miała identyczny odcień.- Kochanie, to Dra'Hom, nowy mieszkaniec koloni.