Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan Qumos

PBF - kapitan Qumos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 856 do 870 (z 2,275 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Pitmistrz
    Uczestnik
    #50080

    - Podoba ci się? - powiedziałem cicho na boku tak aby nie usłyszała.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50082

    Nie odpowiedział. Potem nagle podskoczył.- Kto? Ja? Mnie? Nigdy, wcale mi się nie podoba.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50085

    - To dlaczego patrzysz na nią jak by była zrobiona z latinum. - powiedziałem cicho.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50108

    - Kto? Ja? Nieprawda, zamyśliłem się tylko. Myślałem o... wydajności naszej osobliwości kwantowej i czy można ją polepszyć.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50111

    - Dobrze myśl dalej ja będę na mostku - to powiedziawszy pożegnałem się z nową księgową i udałem na mostek gdzie zamówiłem w replikatorze trochę ziemskiego napoju zwanego coca cola ale po pierwszym łyku odstawiłem ją do replikatora i zamówiłem slimocolę.Po wachcie udałem się do cholodeku dawni nie miałem okazji zabawić się w moim ulubionym choloprogramie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50113

    Niewolnice miłości właśnie rozpoczęły zrzucac najbardziej intymne części garderoby, gdy otrzymałeś wezwanie:- Kapitanie. Chce z panem porozmawiać jakiś oficer Federacji. Nazywa się Duncan O'Connor.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50114

    O boże kolejny federasta pomyślałem ale odpowiedziałem - Przyprowadźcie go do mojego gabinetu. - po czym zakończyłem program i z ponurą miną udałem się do gabinetu kapitańskiego.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50117

    Gdy wszedłeś do gabinetu to czekał na ciebie juz młody porucznik.- Duncan O'Connor, USS Slamina. Mam dla pana zadanie. Dobrze płatne zadanie. Znajdzie pan grupkę najemników i włamie się pan do jednej z rezydencji, w której będzie ważny uczestnik Konferencji. I zrobi to pan dziś w nocy.Zostawmy teraz na chwilę Qumosa i przenieśmy się do bezludnego układu, gdzieś daleko od Ziemi.Pociski śmigały wokół detektora, który jasniał jak lampka choinkowa.- Temperatura poszycia 5 000 stopni i wzrasta.- Kontynuują ostrzał, ale strzelają na ślepo.Nagle wszystkie urządzenia pokładowe zgasły.- Trafili nas jakimś dziwny pociskiem. Nie mamy zadnej mocy.- Spadamy. Zderzenie za 12 minut.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50119

    - To jakieś urządzenie zagłuszające przepływ energii Breenowie mają coś podobnego spróbuj zrestartować rdzeń warp. - powiedziałem do człona słysząc co się dzieje.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50135

    - Breenowie? Oni nigdy nie mieli coś takiego...- Rdezń calkowicie wysiadł. Ten pocisk wydrenował wszystko. Nawet zapasowe generatory są puste. Nie wiem czemu jeszcze mamy...W ten samej chwili wysiadło światło.- No i też je nie mamy.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50136

    - Zakładam że nie mamy tutaj żadnych kapsuł ratunkowych więc naszą jedyną nadzieję jest uruchomienie rdzenia bez zasilania się nie obejdzie - to powiedziawszy ruszyłem w kierunku rdzenia aby zobaczyć co się stało.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50138

    - Po co Borgowi kapsuły? Nie będzie się przejmował strata kilku członów...Rdze warp był całkowicie wygaszony. Trikorder nie do końca sobie radził z odpowiedzią na pytanie co się stało, ale na pewno wykrył dwie rzeczy. Całe dilithium z rdzenia zniknęło, a raczej zostało zamienione w jakieś dziwne kryształy. Bez niego mysli o ponownym rozruchu trzeba było od razu porzucić. Do tego plazma w EPOSach gwałtownie ostygła i zapchała je na amen.- 8 minut do zderzenia z powierzchnią.Detektorem zaczęło ostro trząśc, z powodu braku energii tłumiki inercyjne wysiadły. Jednak nie wiadomo dlaczego wciąż jeszcze była sztuczna grawitacja.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50146

    - Mamy tutaj jakiś rdzeń fuzyjny może jego da się odpalić i dlaczego mamy grawitację jeśli da radę przekieruj zasilanie z grawitacji do silników - powiedziałem skanując tricorderem poszukując źródeł energii.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50169

    - jak mam odpalić jak nic nie widać? Borg nie daje w wyposażeniu podstawowym latarek...Wiadomości podawane przez trikorder były coraz gorsze. Reaktor fuzyjny miał spalone wszystkie obwody i nie było szans naprawić go przed katastrofą.Nagle Dra'Hom poczuł się dziwnie. Czyżby zaczął latać?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #50178

    - No to chyba spotkam mojego ojca w Sto'vo'kor - krzyknąłem po czym zwróciłem się do człona - wymyśl skąd mamy wziąć energię w końcu umiecie się dobrze adaptować do sytuacji.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 856 do 870 (z 2,275 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram