Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
- proszę je dostarczyć na pokład FAS Delia a co do kupna innych rzeczy zależy co pan oferuje ale był bym zainteresowany czy posiada pan jakieś działka pokładowe?
- Ależ oczywiście. Zapewne chodzi o model przeciwabrodażowy. Oto plan najnowszego romulańskiego urządzonka. - podał ci padda ze specyfikacją. - Jednorazowa moc pięciu zwykłych karabinów waporyzuje od razu każdą żywą tkankę, potrójny system FoF, pole silowe i mocny pancerz, 360 stopni ostrzału. Tylko 750 sztabek za sztukę. Dostawa w ciągu 3 dni od zamówienia. Gratisowo dorzucam 10 granatów plazmowych.
- Teraz nie mam czasu może następnym razem zapamiętam pana - to powiedziawszy wyszedłem ze sklepu wcześniej przykładając palec aby potwierdzić zakup części i udałem się na okręt,Po wejściu na pokład zajrzałem do maszynowi w końcu już dawno tam nie byłem po wejściu zauważyłem Hreitha który popijał jakiś płyn z kufla i zawzięcie stukał w konsolę - Kupiłem inhibitory powinny być za około 3 godziny ile czasu potrzebował byś na instalację?
- Jeśli kardazjańskie to z miesiąc. Jesli romulańskie 5 minut na sztukę wliczając w to testy przed odpaleniem.
- No to masz 15 min - powiedziałem z uśmiechem po czym dodałem - jeden daj na mostek 2 do maszynowni a 3 niech kryje skład antymaterii - chwilę jeszcze porozmawialiśmy po czym wyszedłem udając się do kajuty.Po 5 godzinach okręt był gotowy do lotu czekaliśmy tylko na potwierdzenie od konwoju.
Wcześniej dostałeś raport o zamontowaniu inhibitorów, które działały bez zarzutu.Byłeś gotowy do lotu, ale nagle otrzymałeś wezwanie od Qmeka.- Kapitanie, będziemy mieli chwilowe opóźnienie. Może chciałby pan zobaczyć mój okręt i porozmawiać o biznesie?
- Bardzo chętnie będę za 10 min - to powiedziawszy zamknąłem połączenie zdałem mostek pierwszemu i udałem się do kwatery.W kwaterze powiesiłem na szyi wisiorek z latinum po czym udałem się do sali transportera.Po chwili widziałem tylko rozpływającą się salę transportera i jakieś nie wyraźnie cienie.
Pojawiłeś się w pokoju teleportera, gdzie od razu zauważyłeś starą dobrą ferengijską technologię.Przywitał cię człowiek w mundurze IHF.- Witam kapitanie. Qmek już czeka. Jest parę pokładów niżej i mam pana do niego zaprowadzić.Turbowindą dojechaliście na wybrany pokład i zostałeś wprowadzony do ogromnej ładowni, która zapełniona była dziwną maszynerią. Wszystko wciąż poruszało się i drżało, a powietrze było przesycone elektrycznością.- Witam Qumos! - usłyszałeś głos dyrektora. - I jak ci sie podoba maszyneria? To moja prywatna inwestycja - pierwsza mobilna fabryka torped fotonowych. Produkujemy tu wszystkie mozliwe gatunki na zamówienie. Potrzeba tylko komponentów i antymaterii. Po prostu czysty zysk!
Podszedłem bliżej przyglądając się maszynerii z uśmiechem po czym stanąłem obok Qumeka i powiedziałem - Witam bardzo imponujące ale mówił pan o jakiś biznesie?
- Trzeba było zainwestować. Komponenty kupuję, deuter i wodór mam z kosmosu, antymaterię robię dzięki energii z reaktorów fuzyjnych... Potem tylko trzeba czekać i liczyć zyski na koncie. Jesli zas chodzi o biznes to amm 2 sprawy. Po pierwsze jako najwyższy przedstawiciel IHF w tym regionie chciałem pogratulowac przejęcia patrolowca oraz uzupełnić magazyn torped nasze wypożyczonemu statkowi. Po drugie jak dotrzemy na Ziemię dostanie pan małą misję do wykonania. Oczywiście dobrze płatną.
- Zawsze lubiłem dobrze płatne misję - powiedziałem uśmiechając się - kiedy mógłby pan dostarczyć torpedy i mam jeszcze jedno pytanie gdzie można kupić taka maszyną do robienia pieniędzy?
- Teraz pakują je do specjalnego kontenera. W ciagu 10 minut powinny juz być na Delii. Chcesz kupić takie urządzenia? Zmontowanie tego wszystkiego kosztowało mnie ponad 20 000 000 sztabek i specjalne zezwolenie od 4 państw bym mógł z tym latać. Ale w ciągu tygodnia mam 1000 sztabek czystego zysku. Ale na mniejszą skalę możesz robić to sam na Delii tylko dużo czasu zabierze ci wyrabianie pojemniczków z antymaterią. Teraz dużo statków to robi, ale bardzo wolno.
- 20 000 000 sztabek to trochę dużo przez najbliższe kilka lat nie będzie mnie stać na takie cacko - powiedziałem śmiejąc się - jeśli to wszystko chcialbym wrócić na mój okręt.
- Nie mów hop. Może spotkasz kiedyś jakąś nieznaną rasę i podpiszesz kontrakt. Procent z każdej umowy to tysiące w ciagu lat. Pamiętasz dyrektora Glaba? 20 lat temu wyruszył w nieznane swoim Marauderem i znalazł rasę Kimbich. Teraz ma własny układ słoneczny i minimum 500 mln sztabek złotego latinum, którymi wciąż obraca. Pomysl o tym, gdy wrócisz na Delię.Po powrocie na macierzysty statek otrzymałes wiadomość, że wszystko gotowe i możecie wyruszać. Inne statki juz opuściły orbitę i leciały do granic układu.
