Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
- Mogę prosic o specyfikację? Bez niej dam 1200 kredytów. Jak ma coś fajnego to podwyższę...
- Jeśli pan pozwoli skorzystam ponownie z terminala nie noszę wszystkich danych w głowie - to powiedziawszy podszedłem do komputera zgrałem odpowiednie dane na padda i podałem komandorowi siadając na poprzednim miejscu.
Dokładnie sprawdził dane i rzekł:- Dam 1400 kredytów jeśli będzie standartowo wyposażony. Za braki potrącam.
- 1400 to za mało przykro mi poniżej 1900 nie spuszczę - powiedziałem - mogę panu jeszcze zaoferować najlepszą tabakę w 2 kwadrantach niestety są to resztki ponieważ ojczysta planetę przejął borg tylko 8 kredytów za pudełko
- Przykro mi, nie lubuję się w wsypywaniu sobie do nosa proszku. - komanod trochę sie wkurzył. - Prom, logi i wyposażenie prosze dostarczyć w ciągu 6 godzin. Pański statek może być zadokowany przez 21 godzin, potem musi zwolnić miejsce. - mężczyzna wstał, pokazując że to kniec rozmowy.
- Do widzenia komandorze miło było robić z panem interesy - powiedziałem wstając po czym wyszedłem i udałem się z powrotem na Delię.Na miejscu poinformowałem kwatermistrza aby dostarczył odpowiednie rzeczy na stację i księgowego aby po otrzymaniu zapłaty zamienił ja na latinum i podzielił.Po wydaniu rozkazów udałe się do swojego gabinetu aby dowiedzieć się ile kosztuje wynajęcie replikatora przemysłowego ponieważ miałem zamiar skorzystać z rady Mandarka i przerobić kwatery patrolowca na standardowe.
Gdy wpisałeś listę rzeczy do replikowania to wyszło, że wraz z materiałami będzie około 10 sztabek, co było interesem, gdyż wymieniane rzeczy były warte co najmniej 20.Księgowy przy okazji dostarczył ostatni raport mówiący o wyciągnięciu ze skrytek rzeczy o wartości ponad 80 sztabek, z czego 1/3 pochodziła z rad Drebesza.Po godzinie otrzymałeś potwierdzenie o zdaniu rzezcy i zamianie kredytów na latinum. Znów miałeś troche kasy do wydania, a pozostała jeszcze biżuteria, broń oraz piraci w areszcie.
Wysłałem do Hrietha polecenia aby zaczął remont patrolowca a raczej jego przeróbka wysłałem też na stację prośbę o wynajęcie replikatora.Wysłałem także do IHF informację że za 20 godzin przekażę im patrolowiec do licytacji i sprzedaży.Po tym wszystkim kazałem komputerowi wyświetlić jakie fundusze posiada okręt a także ja sam.
IHF od razu zażądali dokładnej specyfikacji, a potem odpowiedzieli, że możesz zostawić statek w okolicy stacji. Wszystkim zajmą się oni oraz lokalny przedstawiciel, który zresztą niedługo się z tobą skontaktuje.Okręt posiadał 589 sztabek, 14 pasków i 51 listków, zaś ty 335 sztabek, 2 paski i 79 listków. Oprócz tego były dopisane najbliższe wpływy i dodatki, jeszcze nie rozliczone: patrolowiec, 9 piratów, w tym kobieta, drobnica na patrolowcu (83 sztabki i 12 pasków), wyposażenie kwater (21 sztabek i 2 paski), broń (dezintegratory i moździerz) oraz federacyjne i romulańskie nagrody za złapanie piratów. Kosztami była replikacja standartowego wyposażenia kwater, 25% wartości patrolowca dla Talarianina, oraz dobra wartości 50 sztabek.- Kapitanie. - połączył się z toba ktoś z mostka. - Jakiś oficer chce z panem rozmawiać. Mówi, że jest pełnomocnikiem gubernatora do spraw przygranicznych.
- Przyprowadź go - powiedziałem i rozłączyłem się czekając na gościa.
- Komandor-porucznik Tadak. - rzekł krótko przybyły Volkan. - Przybyłem tu w sprawie złapanych piratów. jestem upoważniony do wypłacenia nagrody za ich schwytanie, a będzie to 50 kredytów za osobę jeśli jej winy zostana udowodnione. Proszę o zapis walki z piratami i dokładne określenie, gdzie każdy z nich przebywał na patrolowcu nim został przeniesiony do aresztu. Poza tym jestem zainteresowany kupnem broni. Dowolnej, po cenach rynkowych.
- Bardzo mi przykro ale piratów już obiecałem Romulanom muszę ich tylko dostarczyć a co do broni proszę oto lista - to powiedziawszy podałem mu przygotowany wcześniej padd.
- Nie zrozumiał mnie pan. To jest nagroda za schwytanie piratów, nie ich oddanie. Oczywiście wolelibyśmy, żeby nasi obywatele byli w naszych więzieniach, ale to juz jest pańska sprawa. Mnie interesuje tylko to czy naprawdę byli to piraci, a nie na przykład ich więźniowie. Co do broni... - zaczął sprawdzac listę. - Czy mogę przesłuchac więźniów? To, że posiadali dezintegratory i moździerz wskazuje, że zamierzali zaatakować jakąś kolonię.
- Jestem pewny w 100% że wszyscy byli piratami jedyny więzień jakiego mieli jest teraz jednym z moich załogantów a co do przesłuchiwania proszę pytać mnie wydobyłem już od nich wszystkie użyteczne informacje- powiedziałem po czym dodałem - to jak będzie z tą bronią?
