Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan Qumos

PBF - kapitan Qumos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 2,275 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #49568

    - Z miałą chęcią. Jakie mam objąć stanowisko? Znam się z zasady na wszystkim, ale polecam się jako źródło informacji o okolicy. A potrzebujecie kucharza? Bo mam dobra kandydatkę...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49581

    - Prawdziwe jedzenie to całkiem nie najgorszy pomysł - powiedziałem myśląc o schłodzonych robakach - a co do ciebie mógłbym pracować jako inżynier lub sporządzić mapę aktywności piratów w tym regionie i pracować w kartografii gwiezdnej dokładnych map nigdy za wiele.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49591

    - To umowa została zawarta. Proszę wypuścic Vespę tylko nie pomylcie ją z tą wstrętną zdzirą Betrą. Gdzie mogę sie zgłosić po odbiór swoich rzeczy? A, zapomniałbym. Proszę sprawdzic dokładnie podstawę fotela kapitańskiego. Będą tam fajne noze do rzucania.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49596

    - Zaraz karzę ją wypuścić powiadomię także kwatermistrza aby wciągnął was na listę załogi a co do rzeczy możemy po nie pójść nawet teraz - w czasie rozmowy zatrzymałem się przy panelu aby wysłać kilka rozkazów do kwatermistrza aby zapisał nowych załogantów na listę i przydzielił im wspólna kwaterę do ochrony aby wypuścili nowego załoganta z aresztu i do Adrana aby sprawdził podstawę fotela kapitańskiego.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49601

    - To ja poczekam na uwolnienie Vespy i dopiero wtedy podam nazwisko kabla.Po paru minutach pojawiła się ta nieśmiała. Dostała jakąś długą koszulę, by nie chodziła naga. Była wylekniona i przestraszona, wciąz podejrzliwie patrząc na wszystkich swoimi wielkimi oczami. Teraz mogłeś się jej bardziej dokładnie przyjrzeć. Wyglądała nawet ładnie, a co dopiero gdy nałoży makijaż i odpowiednio się uczesze to mogła zakręcić w głowie niejednemu mężczyźnie. Jej wygląd wskazywał, że była Talarianką, zapewne porwaną z jakiegoś okrętu dla okupu.- Proszę ją przenieść do kwatery i zwrócić ubrania. Ja zajme się jej rzeczami. Idziemy? - to pytanie skierował do ciebie.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49611

    Po chwili wydałem odpowiednie rozkazy i kobieta rozpłynęła się jej ubrania także zostały przeniesione do przydzielonej jej kwaterze po czym zwróciłem się do niego - Wysłałem ją do kwatery ubrania będą tam za chwilę możemy iść?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49612

    - Oczywiście. - poszliście na pokład trzeci, gdzie była jego była kwatera. - Pamięta pan szefa stacji w układzie Dre'Zle'A? - widać było, że dokładnie ją przeszukano. - Tam są cztery, ale zapewne pan sie z nim spotkał. Taki co zawsze każdemu dane regulamin. - podszedł do jednej ze ścian. - Ma księgowego, starca co nazywa się Ribelk. - zaczął dotykac ściany w wydaje się przypadkowych miejscach. - Ten Ribelk ma jednego z pomocników, Ornana Taphete. To on podał nam namiery na ten konwój i kilka wcześniejszych. - coś w ścianie zaskoczyło i wysunęła się półeczka, gdzie położone było latinum, ozdobny sztylet i 2 dezruptory. - Pieniądze zawsze odbiera osobiście, więc niech Romulanie przeszukają jego dom i domy rodziny, przyjaciół i kochanek. - humanoid zgarnął wszystko do jednej sakiewki, a broń przypasał. - Ribelka też powinni sprawdzić. nie ma dowodów, że macza w tym procederze palce, ale wątpię, żeby Ornan działał sam. Gdzie trzymacie resztę rzeczy? Biżuteria Vespy była w jednym z sejfów, więc zapewne już ja wyciągneliście.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49613

    Patrzyłem jak ze ściany wysuwa się półeczka całkiem sprytna ta skrytka po czym powiedziałem - to zapraszam na pokład 1 zwiedzimy biuro kapitański.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49616

    Po drodze twój nowy załogant szepnął coś jednemu z druzyny sprawdzających i nie czekając na wyniki poszedł dalej. Gdy weszliście do turbownidy usłyszałeś syk palnika.- Tam będzie trochę latinum i padd informujący o koncie na Trillu z 30 lekami. Możecie je przelać na okrętowe konto i od razu zamienić na latinum.W gabinecie kapitańskim urosła górka przeliczonych rzeczy, zaś ta zaiwrająca niesprawdzone wcale nie ubyła.- Witam, kapitanie. - zaskrzeczał księgowy. - Mamy obecnie przeliczoną równowartość 27 sztabek i 13 pasków.- Muszę pana zmartwić. - rzekł humanoid. - Ale niestety muszę zabrac parę rzeczy. Jest tu biżuteria Vespy, a jest nia to, to, to i... - zaczął wyjmowac rzezcy z obu kupek, a ręce księgowego tylko śmigały na paddzie, odliczając wartość.Gdy skończył wyjmować to usłyszałeś:- Wyjęte rzeczy sa warte 8 sztabek, 4 paski i 87 listków.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49617

    Patrzyłem ze zdumieniem ile rzeczy znika ze stołu a po przeliczeniu omal nie złapałem się za głowę ale powiedziałem - pokarz te rzeczy niech je przynajmniej obejrzę i nacieszę oczy - postanowiłem sprawdzić czy jest to rzeczywiście tylko biżuteria.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49618

    Cóż, twoi nowi załoganci trochę cie wykosztują. Rzeczywiście wszystko było biżuterią, a dlatego tak drogą bo w skład wchodziło latinum.- Kapitanie, chyba pan nie drży o 8 sztabek? Jak dorwą Taphete to dadzą za niego minimum 500.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49619

    - Nie drze ale każdy pieniądz się liczy a zwłaszcza ten stracony - zaśmiałem się i wyszedłem razem z humanoidem - a tak właściwie nie poznałem jeszcze twego imienia a kwatermistrz musi mieć co zapisać w manifeście załogi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49620

    - Moje prawdziwe imie jest zbytnio skomplikowane. Ale piraci nazywali mnie Drebesz, więc niech tak zostanie. Drebesz z Etyrii.Włączył się Draken.- Kapitanie, jesteśmy gotowi do kontynuowania lotu. Lepiej będzie jak przeniesie się pan na Delię, a ja tu vędę dowodził.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #49623

    - Zrozumiałem - odpowiedziałem i rozłączyłem się po czym powiedziałem - zapraszam do sali transportera wracamy na okręt - po czym udałem się w tamtym kierunku.Po powrocie na okręt Drebesz udał się do swojej nowej kwatery a ja na mostek i powiedziałem do sternika - zrównaj nas z konwojem kiedy dostaniemy sygnał wchodzimy w warp a ty Mandark przekaż te wytyczne na patrolowiec - siedząc w fotelu kapitańskim wysłałem do kwatermistrza dane nowego załoganta aby nie było jakiś nie ścisłości.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49628

    Cały konwój, wraz z patrolowcem i federacyjnym okrętem, wszedł w warp i skierował sie ku układowi Manis.Lot trwał 7 godzin i nic go nie zakłóciło, jesli nie liczyć innego federacyjnego patrolu po drodze.Układ Manis był troche oddalony od granicy i nie miał problemu z Talarianami, jak Galen. Drugą planetą od słońca była klasy M (tylko 150 lat terraformowania), zaś napozostałych istniało kilka kopalń. Na Manis II żyło 530 mln kolonistów i była to stolica całego sektora, na co wskazywały budynki GF i lokalny oddział Akademii GF, gdzie przybyli kadeci na szkolenia. Na orbicie krążyła standartowa stacja wraz z siecią platform obronnych. Do tego stale stacjonowało tu około 20 statków GF.Gdy dolatywaliście do układu Delia i patrolowiec odłączyły sie od konwoju i wyszły z warp na granicy układu.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 2,275 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram