Kardazjanin pomajstrował troche przy granacie i uruchomił zapalnik magnetyczny. Potem odszedł w bok korytarza i rzucił nim w sufit.- Radzę spadać! - krzyknął, gdy granat przyczepił się.Po kilku chwilach nastapiła eksplozja. Fala udezreniowa nie była zbyt duża, ale oczywiście Ferengi w zwiadzie ogłuchli.