Winda powoli wspinała się do góry. Wreszcie zgrzytnęła i zacięła się piętro pod celem. Słychać było ciche brzęczenia.Jeden z członków zwiadu troszkę uchylił drzwi, ale zaraz je zamknął.- Ale wtopa. - warknął.Brzęczeniami okazały się strzały z broni energetycznych, który często latały po korytarzu. Ostrzeliwywały się 2 strony, ale na razie nie wiadomo kto walczył z kim.