Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
Popatrzyłem na niego i uśmiechnąłem się wyjmując z sakiewki zapłatę i podając sprzedawcy.Przed wyjściem krawiec tylko polecił się na przyszłość i odprowadził mnie do wyjścia.Po powrocie na okręt udałem się do swojej kwatery aby przejrzeć zaległe raporty i poczekać na dane na temat misji.
Punktualnie po minięciu 5 godziny od wizyty Romulanina operacyjny powiadomił cię, że ze stacji przysłano szczegóły misji.Sytuacja nie była za wesoła. Początek patrolu znajdował się w miescu odległym o 12 godzin lotu w warp 9,97. Patrol miał potrwać 4 dni, więc nie będzie problemu z powrotem na stację na czas. Tylko, że okolica patrolu była znana z częśtych zniknięć zarówno statków cywilnych, jak i wojskowych i to o wiele lepiej uzbrojonych niż fregata.W załączniku do rozkazów był program zmieniający ferengijską identyfikację statku na romulańską.
Odebrałem wiadomość a po dokładnym przeczytaniu połączyłem sie z maszynownią - Qumos do maszynowni zaraz wyślę wam programik który zmieni naszą identyfikacja na Romulańską chcę aby zamian była gotowa do użycia na mój rozkaz - po rozłączeniu wysłałem program i udałem się na mostek aby poczekać na resztę.
Po paru minutach wszyscy byli już na stanowiskach.- Gotowi, kapitanie. -powiedział PO.- Ciekawe kiedy znowu mnie zabiją, a później okaże się to symulacją. - mruknął sternik, wprowadzając koordynaty.
- Zapamiętałem to i zemszczę się na naszym mechaniku ale dopiero jak będziemy mieli trochę spokoju - powiedziałem śmiejąc się - a teraz kiedy jesteśmy gotowi czas wyruszyć na misję sternik maximum warp.
Okręt oddalił sie od stacji na bezpieczną odległość i wskoczył w warp. Statkiem lekko zatrzęsło, ale potem tłumiki inercyjne wyrównały wstrząsy.Po 4 godzinach znaleźliście się w miejscu rozpoczęcia patrolu.
- Operacyjny zmień naszą sygnaturę na romulan i przygotuj sie do wysyłania krótkich zakodowanych wiadomości radiowych krótkiego zasięgu w losowych momentach tak jak byśmy kontaktowali sie z zamaskowanymi okrętami w końcu Romulanie płacą nam za udawanie że tutaj są więc zróbmy to porządnie - powiedziałem po czym odczekałem wpatrując sie w czerń kosmosu i powiedziałem - dobrze sternik wprowadź trasę patrolu i warp 8 jeśli ktoś ma jakieś sugestie jak jeszcze możemy udawać że mamy zamaskowane wsparcie słucham z uwagą.
- Zacznijmy od tego, że nikt nie lata w warp 8 podczas patrolu tylko 5-6. - rozpoczął wyjaśniać Draken. -Zresztą ramulańskie okręty powyżej szóstki mogą zostać wykryte nawet z dość dużej odległości. Podobno eksperymentują z nową wersją bez tego problemu, ale to tylko pogłoski, a ja nie lubię zajmować się pogłoskami, szczególnie tymi dotyczącymi moich byłych rodaków. Pełny aktywny skan powinien być przeprowadzany co 10 minut. Oprócz tego w miejscach o zmniejszonym zasięgu czujników, jak ta mgławica pyłowa co będzie w 1/3 drogi trzeba wypuścić sondy, aby poszerzyć nasze pole widzenia. No i na końcu raport do stacji co godzinkę. To powinno wystarczyć. - zastanowiło cię, skąd on tak wiele wie o patrolowaniu granic. Czyżby przed wydaleniem z Imperium służył w Galae?
- skoro tak mówisz wykonać z warp 5 - powiedziałem kiwając z uznaniem głową i patrzyłem na błyski podprzestrzeni na głównym ekranie podczas lotu w warp.
Okręt lekko skręcił i zwolnił do warp 5.- Rozpoczynam pierwszy skan. Na razie nic interesującego.- Wysyłam informacje do stacji o naszej obecnej pozycji.
- Dobrze ja będę w maszynowni jak ktoś będzie mnie potrzebował - powiedziałem i wyszedłem z mostka udając sie do maszynowni.W maszynowni dorwałem mojego mechanika i powiedziałem - Hrieth i jak będziemy mogli jak by co przesłać energię z promów aby zasilić systemy okrętu miałeś się tym zająć.
- Dobrze powiedziane. - uśmiechnął się Hrienth. - Miałem się tym zająć. - podszedł do swojego stanowiska i pociągnął z butelki. - Niestety teraz nie mamy czasu na takie rzeczy bo i tak 80% mechaników wachtowych naprawia drugo i trzeciorzędne systemy, a pozostałe 20% monitoruje te naprawione. Ale myślałem o tym. Żeby to zrobić i zachować zdolność promów do lotu będzie wymagało niezłej gimnastyki i babrania się w elektronice i systemach przesyłowych. Osobiście radzę kupić porządny reaktor fuzyjny i podłączyć go do sieci.
- Myślałem o tym ale narazie nie ma na to czasu może po zakończeniu tej misji się wymota jakieś fundusze i zakupi dodatkowe źródło zasilania - powiedziałem patrząc na płyn w butelce - narazie musimy sobie radzić z tym co mamy - powiedziałem i wyszedłem z maszynowni aby udać sie do kwatery i wziąć sobie szklankę czarnej dziury.Po wypiciu udałem się w inną część okrętu aby zwiedzić siłownię chodzi po 30min uznałem ze nie był to zbyt dobry pomysł ponieważ zmachałem się potwornie i po wejściu do kwatery padłem na łóżko zasypiając.
Tymczasem gdy spałeś dyżur na mostku pełnił naukowy oraz Dra'Hom jako dowódca. Nic się nie działo, na skanerach nie pojawił się żaden obcy statek. Tylko raz wykryty został talariański niszczyciel, ale znajdował się po odpowiedniej stronie granicy.Po kilku godzinach wachty czujniki coś znalazły.- Szefie, mam coś. Jakiś obiekt dryfuje w kosmosie. Wielkość tak z 10-20 metrów. Powiem więcej jak podlecimy.
