Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan Qumos

PBF - kapitan Qumos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,161 do 2,175 (z 2,275 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #99698

    - Nie, ustawię tak załogę by móc spokojnie wziąć 300 pasażerów. Po dodaniu porządków w ładowniach nawet 500. Limit ewakuacyjny to 1 500, ale nie radzę go sprawdzać, wtedy trzeba latać bez broni i z minimalnymi osłonami. Tak z 1 200 załogi i cywilów spokojnie uleci w razie kryzysu, ale wtedy nawet trzeba będzie uruchomić promy i z nich tłoczyć powietrze. Cóż, nie takie rzeczy sie robiło...

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99699

    - 500 kolonistów to 2500 sztabek myślałem o większej ilości latinum nigdy za wiele ale lepiej nie narażać okrętu zwłaszcza że nie będziemy w bezpiecznej okolicy.Zrób co się da aby zabrać jak największa ilość pasażerów. - kiedy pierwszy przytaknął i odszedł postanowiłem sprawdzić konfigurację uzbrojenia i silników po modyfikacjach a także jaką ilość inhibitorów potrzeba aby pokryć cały okręt.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99779

    Komputer podał dane.Uzbrojenie:1 ciężki bank fazerowy (dziób)8 średnich dezruptorów spiralnych o mocy 13 000 TW3 wyrzutnie model 2 torped fotonowych z zapasem 200 torped ( 2 dziób, 1 rufa)Systemy defensywne:System osłon o mocy 1 250 000 TJ Ciężki, podwójny kadłub z kelindolidu pokryty 7 cm warstwa pancerza wysokiej jakościStandardowe pola integrująceOsiągi:Prędkość przelotowa: Warp 6Prędkość maksymalna: Warp 9,3 Prędkośc maksymalna chwilowa: Warp 9,6 przez 8 godzin By cały statek był pokryty siecią działających inhibitorów to musiałeś kupic ich z 10 sztuk i to dobrej jakosci. Ale gdyby zmodulowac ich pola i osłaniać najważniejsze części to wystarczyło pięć.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99782

    Przed wylotem udałem się jeszcze po mój nowy mundur a po drodze zakupiłem zapas prawdziwego jedzenia aby Vespa mogła gotować dla załogi dobre obiadki, a także kupiłem 5 butelek Aldebrańskiej brendy.Kiedy wszystko było gotowe czekałem na odlot od czasu do czasu przechadzając się po okręcie aby go lepiej poznać.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99916

    Nowy mundur był o klase lepszy niz poprzedni, widać od razu, że ferenginarscy krawcy najlepiej szyją dla ziomków.

    Czas do wylotu powoli upływał, a praktycznie poznałeś większośc podstawowych miejsc na Galorze. Wreszcie nadszedł upragniony czas i koordynator poinformował cię o wylocie. Transportowce przy Sferze wyładowywały kolonistów, ty wraz z dwoma Norinami miałeś doleciec do Sfery z 3 transportowcami, które skończono remontować w okolicznych dokach. Do Sfery było zaledwie 16 godzin lotu w wysokim warp, a taką prędkośc miałeś przykazaną. Izba bardzo się śpieszyła.

    Sorki za przerwe ale komp padl.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99917

    Usiadłem w fotelu kapitańskim rozkoszując się nowym większym mostkiem - Ustawić kurs na Sferę Dysona max warp po odejściu na bezpieczną odległość.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99919

    - Tak jest! - zakrzyknął zadowolony sternik. - Dolecimy do niej za 15 godzin i 57 minut w warp 9,2. Nie mozemy więcej bo transportowce będą w tyle.Kilka statków odleciało z różnych stacji i doków, ale przy granicy układu ustawiły się w ładny szyk. Ty prowadziłeś, potem po kolei bezbronne transportowce, zaś Noriny po bokach chroniły tyły.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99920

    Kiedy okręt mknął w warp napisem krótka notkę do Dra'homa - Jestem ciekawy co potrafią nasi nowi oficerowie kiedy będziesz gotowy przeprowadź symulacje bojową. Scenariusz wedle twojego uznania.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99922

    Szybko ci odpisał, że zajmie się tym. Ćwiczyc bedzie tylko ochrona, załoga mostka będzie miała wolne.Im bardziej oddalałeś się od Ferenginaru tym bardziej ruch się zmniejszał. Po jakieś godzinnie wymineliście potężny konwój, złożony z prawie dwustu statków. Standartowo pozdrowili i podali informacje, że Sojusz, po krótkim zastoju, wznowił swoja aktywność. Konwój leciał od Talarian i parę razy na czujnikach dalekiego zasięgu pojawiały się niewielkie grupki klingońsko-kardazjańskich okrętów, ale widząc siłę ochrony od razu zmykali.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99924

    Jako że transportowce nie wiozły nic cennego nie obawiałem się zbytnio ataku, dlatego pozostawiłem mostek pierwszemu i udałem się do gabinetu.Kiedy już zająłem swój fotel który automatycznie wylądował na liście do wymiany zacząłem sprawdzać raporty o aktywności sojuszu w tym rejonie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99948

    Sojusz po kilku upokażających porażkach, o których mogłeś jeszcze poczytać przed misją w Lidze Patka, skoncentrował się na umacnianiu przyczółków w kilku zajętych sektorach Unii. Co pewien czas cierały się ze sobą patrole okupantów Unii i Sojuszu, ale było w miare spokojnie.Dopiero ostatnio ruszył do aktywniejszych działań. Ponieważ numery z udawaniem sił Wolnez Kartdazji juz tak łatwo nie przechodziły, to tworzył grupy bojowe o określonych zadaniach. Atakowali małe stacje, posterunki, przewoził komanda. Głównie koncentrował się na Federacji, ale innym też się dostawało.W drodze do Sfery raczej nie powinieneś trafić na nich. To był bardzo uczęszczany i chroniony szlak, tym bardziej że Izba pchała setki sttaków z różnymi ładunkami, by jak anjszybciej oddawac do użytkowania kolejne obszary Sfery. Oprócz konwojów latały też grupy wynajęte przez Izbę, którzy pilnowali żeby nikt nie zakłucał spokoju.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99964

    Przeczytawszy raport poczułem się o wiele bezpieczniej.Siedząc w fotelu i wypełniając pierwsze raporty jakie zaczęły spływać z okrętu czekałem aż dolecimy do celu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #100018

    Tym razem nie zatrzymywaliście się przy Sferze. Zgodnie z rozkładem mineliście ją jakieś 2 lata świetlne, a czujniki az oszalały z ilości statków w jej okolicy.Po jej minęciu pojawiła się informacja, że reszta konwoju juz wyleciała i dopędzicie ich za około 48 minut.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #100019

    Z braku lepszych zadań postanowiłem ponownie zawitać na strzelnice.Po drodze zabrałem ze sobą Boreę trochę praktyki jej nie zaszkodzi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #100054

    Gdy razem zjechaliście na pokład ze strzelnica i drzwi sie otworzyły to ujrzałeś niecodzienny widok. Dra'Hom i jego dwóch zastępców siedzieli za prowizorycznymi barykadami, a w tle słychac było odgłosy walki.- O, kapitanie! - rzekł gdy cię zobaczył. - Chwilowo teren jest zamkniety. Urządziłem ostre szkolenie ochrony, podzieliłem ich na dwie drużyny i mają się nawzajem wykańczać. Broń jest na minimalnym natężeniu, więc nic im nie robi, a granaty i bomby maja szybkoparująca ciecz oznaczającą rany. Komputer wszystko liczy. Na razie niebiescy mają 53% straty, a czerwony 49%.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,161 do 2,175 (z 2,275 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram